Co tyś, se nasypał do tej fajki, he ? Opalasz fifeczkęWojtek pisze:Może Jackson wszedł na filmmusic i powiedział:
"Ej, Howard, tutaj piszą, że my tych tematów łopatologicznie używamy i że nachalnie. To teraz takiego wała, wycinamy wszystkie tematy z filmu, ze dwa razy możesz tematu Shire użyć."
Howard Shore - Hobbit
- bladerunner22
- Zdobywca Oscara
- Posty: 2808
- Rejestracja: ndz sie 21, 2011 14:16 pm
Re: Howard Shore - Hobbit
Jedna z najpiękniejszych piosenek Lady Pank :
''Zabić Strach''
''Zabić Strach''
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9908
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Howard Shore - Hobbit
O widzisz, to jest drugie wyjście:
-Ej Howard, napisz se co tam chcesz, byleby te dwie płyty zapchać, bo wydawcy obiecaliśmy, w filmie i tak podłożymy wszystko z pierwszej części i WP. Temat Rohanu będzie w sam raz do tego filmu!
-Ale on nie ma żadnego związku z fabułą...
-No i ch**, ale jest smerfny i mi się tak podoba.
-Ej Howard, napisz se co tam chcesz, byleby te dwie płyty zapchać, bo wydawcy obiecaliśmy, w filmie i tak podłożymy wszystko z pierwszej części i WP. Temat Rohanu będzie w sam raz do tego filmu!
-Ale on nie ma żadnego związku z fabułą...
-No i ch**, ale jest smerfny i mi się tak podoba.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
Re: Howard Shore - Hobbit
A, już łapię. Też lubiłem ten temat, choć od początku traktowałem go w zasadzie jako alternate-unused versionDanielosVK pisze:Mam wrażenie, że chyba co innego nazywamy tematem Bilba. Ja mówiłem o tym ślicznym temacie z końcówki "Axe or Sword?" i z "Dreaming of Bag End". Ty natomiast chyba mówisz o temacie z "Unexpected Journey", który rzeczywiście się tu i ówdzie przewija, choć w niezbyt ekscytujących moim zdaniem aranżacjach.
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7895
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: Howard Shore - Hobbit
W filmie te melodia się jednak pojawiła... chyba dosłownie raz. Góra dwa. Czyli była, mimo wszystko.
I jestem raczej zawiedziony tym, że w dwójce go nie ma, to powoduje całkowite zaburzenie struktury muzyki w trylogii. Sam Jackson ją wprawdzie zniszczył, tnąc ją w filmie wedle woli, myślałem jednak, że Shore będzie dalej po swojemu kontynuował koncept. Z kolei ten dziarski temacik raczej średnio podszedł mi do gustu, sympatyczny, ale jako temat dla postaci wydaje mi się trochę niestosowny.
Ano, i tematu Radagasta też nigdzie nie ma. Ale ten to był chyba w całości wywalony z AUJ (poza, co ciekawe, nawiązaniem w czasie narady Białej Rady), więc i nie dziwota...
Szkoda jednak, bo to wciąż mój ulubiony materiał z jedynki. Spodziewałem się, że dla Beorna Shore napisze coś w podobnym stylu (postać nie mniej ekscentryczna), ale dla niego chyba nie ma żadnego tematu...
Ano, i tematu Radagasta też nigdzie nie ma. Ale ten to był chyba w całości wywalony z AUJ (poza, co ciekawe, nawiązaniem w czasie narady Białej Rady), więc i nie dziwota...
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
Re: Howard Shore - Hobbit
Bilbo, Radagast, Beorn... Wygląda na to, że Hobbit rośnie na pewnego kandydata do detronizacji SW-prequelów w kategorii "najbardziej bałaganiarska muzycznie trylogia". 
BTW ktoś z Warnera chyba się skapnął, że pełny album w 320 to nadmiar dobroci i wszystko zniknęło ze strony FYC.
BTW ktoś z Warnera chyba się skapnął, że pełny album w 320 to nadmiar dobroci i wszystko zniknęło ze strony FYC.
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14779
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Howard Shore - Hobbit
I to jest największy zarzut wobec muzycznej strony " Hobbita "DanielosVK pisze: Takoż, podobnie jak w jedynce brakuje tutaj tak bogatej ilości wokalów i chóru, co w LotRach... jest trochę lepiej niż w jedynce pod tym względem, ale ja wciąż odczuwam niedosyt.
o ile jeszcze w jedynce jest trochę chóru w końcowych utworach i trochę na pierwszej płycie, o tyle wokali nie ma prawie wcale ... w dwójce jest tego chóru przynajmniej tyle co w jedynce?, bo po klipach nic nie można wywnioskować.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: Howard Shore - Hobbit
znów wielkie dyskusje po lekturze jakiegoś gównianej jakości strema
fani instrumentalnej muzyki filmowej......... dajcie na luz, słuchanie muzyki instrumentalnej, nie ważne jakiej, w takiej jakości to obraza dla gatunku.
NO CD = NO SALE
Re: Howard Shore - Hobbit
Zgadza się, w lepszej jakości będzie mniej underscoru, action score będzie lepszy, a liczba nowych tematów się zwiększyAdam pisze:znów wielkie dyskusje po lekturze jakiegoś gównianej jakości stremafani instrumentalnej muzyki filmowej......... dajcie na luz, słuchanie muzyki instrumentalnej, nie ważne jakiej, w takiej jakości to obraza dla gatunku.
Re: Howard Shore - Hobbit
ale będzie słychać to czego nie słychać w takiem mizernej jakości 
P.S. - Szor się skończył.
P.S. - Szor się skończył.
NO CD = NO SALE
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7895
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7895
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7895
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: Howard Shore - Hobbit
Dobra, idź być trollem gdzieś indziej, bo widzę, że znowu zaczynasz swoje meandry. 
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
Re: Howard Shore - Hobbit
nie. stwierdziłem że nie oceniajcie orkiestrowych prac po takim odsłuchu takiej szitowej jakości. czyli bronię Szora 
NO CD = NO SALE