Howard Shore - Hobbit

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1306 Post autor: Adam » czw gru 13, 2012 13:21 pm

Stopklatka widziała Hobbita i dała obszerną reckę - http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wyd ... p?wi=93105
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1307 Post autor: Adam » czw gru 13, 2012 23:02 pm

śmiało można powiedzieć - epicka porażka Hobbita - zero nominacji do globów, o ile dobrze patrzę. to jest szok. na drugim miejscu porażka skyfall - choć tutaj akurat za piosenkę jest, chyba najbardziej rozpoznawalny element tego filmu, no i Bondy zawsze tak były traktowane..
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Tomek
Redaktor Kaktus
Posty: 4257
Rejestracja: pn maja 02, 2005 21:43 pm
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1308 Post autor: Tomek » pt gru 14, 2012 06:10 am

Czekaj, a nie liczy się tylko box-office?
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1309 Post autor: Adam » pt gru 14, 2012 08:31 am

no dżizass... oczywiście że w większości przypadków tak! czy np. twórców EX2 obchodziły nagrody i sukces artystyczny? nie! a przy takich filmach jak Hobbit sądzę że jego wytwórnia i twórcy mają ambicje nie tylko na zarobki, nie mówiąc o tym, że porównania z trylogią LOTRa będą oczywiste, a ona odniosła zarówno sukces komercycjny (który osiągnie Hobbit), ale też wielki, historyczny sukces artystyczny. A tego Hobbit jak widać chyba już nie osiągnie i to pokazuje nie tylko całkowite pominięcie w globach, ale też recki filmu. ale niech mu ziemia lekką będzie.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10554
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1310 Post autor: Ghostek » pt gru 14, 2012 09:46 am

Relax!

The End is near!

Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1311 Post autor: Adam » pt gru 14, 2012 09:55 am

Ghostek pisze:The End is near!
czyżby? :P : http://youtu.be/FRkAeQpNQvY?t=1m3s
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Tomek
Redaktor Kaktus
Posty: 4257
Rejestracja: pn maja 02, 2005 21:43 pm
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1312 Post autor: Tomek » pt gru 14, 2012 10:57 am

Aha, w większości przypadków (czyt. czyli te filmy, które wygodnie Ci tym argumentować) tak, ale w przypadku Hobbita, nie :) Gubisz się Adam już sam we własnych podwójnych standardach :) Teraz kolejną wytyczną wartości i jakości filmu (i jego 'epickiej' porażki) są nagrody 8) Do tego jakieś Złote Globy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1313 Post autor: Adam » pt gru 14, 2012 11:05 am

złote globy w jakichś 90% pokrywają się z późniejszymi oskarami :)
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Tomek
Redaktor Kaktus
Posty: 4257
Rejestracja: pn maja 02, 2005 21:43 pm
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1314 Post autor: Tomek » pt gru 14, 2012 11:21 am

A kogo obchodzą Oscary ? Co to za wyróżnik wartości filmu. Dziesiątki genialnych filmów nie miało nigdy nic do rzeczy z Oscarami, nie było branych pod uwagę itd. Już nie wspominając, jak czasami przeciętne filmy czy aktorzy byli oscarami nagradzani. Oscary to marketingowo-reklamowy cyrk, którego najważniejszym celem jest to, żeby potem na plakacie filmu czy okładki dvd wkleić złote figurki i lepiej go sprzedać. A kto wybuli większą kasę w kampanii promocyjnej pod Oscary ma większe szanse na ich zdobycie. To cała prawda o tych "nagrodach", które przyznaje gremium dziadków, podatnych na takie manipulacje i wpływy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1315 Post autor: Adam » pt gru 14, 2012 11:24 am

mnie obchodzą. a takie gadanie - owszem to prawda - nasila się wśród fanbojów tylko wtedy, gdy akurat nie wygra to co oczekiwali :P bo jak jest inaczej to wtedy są frazesy że serio zasługiwał, ambitny, najlepszy itd. a jak nie to huzia na ampas że łapówkarze i że się nie znają..
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 25795
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Howard Shore - Hobbit

#1316 Post autor: Mystery » pt gru 14, 2012 11:40 am

Dziwne, by było żeby zawsze nominowali to co trzeba, a statuetki wędrowały do tylko do tych filmów co chcemy i jak zawsze wchodzi tu kwestia poszczególnych gustów, no bo jakimi trzeba był bałwanami żeby nie dać Oscara dla mega spopularyzowanego Avatara, a jakiegoś skromnego Hurt Locker :wink:
Ja tam tradycyjnie zarwę nockę, przedtem postaram się obejrzeć wszystko co nominowali i będę pławił się blichtrze i błysku czerwonego dywanu i gwiazd :P No i tym razem hostem będzie Seth MacFarlane, więc można powiedzieć, że już nie mogę się doczekać :wink:

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1317 Post autor: Adam » pt gru 14, 2012 11:42 am

obawiam się że na gali z racji prowadzącego mogą być sytuacje "Paweł Alert" ;-) ;-)
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 25795
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Howard Shore - Hobbit

#1318 Post autor: Mystery » pt gru 14, 2012 11:45 am

Bankowo zacznie się piosenką 8) Wiadomo już kto będzie odpowiadał za warstwę muzyczną najbliższych Oscarów?

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1319 Post autor: Adam » pt gru 14, 2012 11:47 am

jeszcze chyba nie. ale raczej nie Conti :cry:
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 25795
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Howard Shore - Hobbit

#1320 Post autor: Mystery » pt gru 14, 2012 12:07 pm

Adam pisze:jeszcze chyba nie. ale raczej nie Conti :cry:
Na Contiego raczej nie ma co liczyć, ostatnio byli, Hans Zimmer (2012), William Ross (2011), Marc Shaiman (2010), Michael Giacchino (2009) i właśnie Bill Conti (2008).
Skoro gospodarzem jest Seth, to może weźmie któregoś ze swoich kompozytorów, Ron Jones, Walter Murphy, Joel McNeely? Kto wie, może na fali popularności będzie to Brian Tyler :wink:

ODPOWIEDZ