Strona 2 z 13

Re: Hildur Guðnadóttir

: pt maja 18, 2018 08:00 am
autor: hp_gof
To prawie jak Wladimir Wladimirowicz ;) Tyle że w rosyjskim jednak jest nazwisko :P

Re: Hildur Guðnadóttir

: pt maja 18, 2018 14:53 pm
autor: Wawrzyniec
Czy Donald Donaldowicz :P

Re: Hildur Guðnadóttir

: pt maja 18, 2018 23:31 pm
autor: Paweł Stroiński
Kaonashi pisze:
pt maja 18, 2018 00:24 am
Dalej źle. Żona nie przybiera nazwiska od męża, tylko od imienia ojca. Pisałem o tym wyżej, nawet podlinkowałem wikipedię.
Jeszcze raz - zarówno mężczyzna, jak i kobieta, przybiera nazwisko od imienia swojego ojca - zależnie czy "son" (w przypadku mężczyzny) czy "dottir" (w przypadku kobiety - "dottir" oznacza zresztą "córka"). I tak też można domniemywać, że ojciec Johanna Johanssona miał na imię Johann, a ojciec bohaterki tego tematu Guona.
To się nazywa patronim, tak. I, owszem, to działa dokładnie tak jak atcziestwo rosyjskie, ale bez nazwiska.

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 10:57 am
autor: Koper
Zajebista musi być a kompozytorka jak 95% postów w jej temacie to rozprawka o jej nazwisku. :mrgreen:

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 10:59 am
autor: qnebra
Jak na razie praktycznie nic nie wiadomo o poziomie jej prac, a o czymś dyskutować trzeba. Do tej pory miała głównie rolę zakulisową, jako instrumentalista.

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 12:47 pm
autor: Koper
W sumie założyciel wątku mógłby zapodać jakieś linki do najlepszych tracków... chyba, że mu się ino spodobała jako przedstawicielka płci przeciwnej, to ok, rozumiem.

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 13:34 pm
autor: Wawrzyniec
qnebra pisze:
sob maja 19, 2018 10:59 am
Jak na razie praktycznie nic nie wiadomo o poziomie jej prac, a o czymś dyskutować trzeba. Do tej pory miała głównie rolę zakulisową, jako instrumentalista.
Ekhm:

viewtopic.php?f=1&t=4332

youtu.be/DekPcc-wyR0

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 15:27 pm
autor: Koper
A ile w tym jej a ile Johanna?

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 15:30 pm
autor: Wawrzyniec
Nie wiem, ale jest na okładce i pracowała, pomagała przy innych jego pracach.

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 16:19 pm
autor: WhiteHussar
No to skoro nikt nic nie wie to powiem, ze akurat film to dno!
O muzyce się nie wypowiem, bo nie zwracałem na nia uwagę ze względu na szok

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 16:30 pm
autor: hp_gof
Czemu Maria Magdalena to dno?

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 16:43 pm
autor: WhiteHussar
Nie czytałem kompletnie nic na temat fabuły, bo obstawiałem, że będzie to wizja życia przed poznaniem Chrystusa czy po.
Tu mamy nową wizję Pisma Świętego.
Spodziewałem się, że wiele wymyślą, bo inaczej się nie da, ale oni zmienili Biblię.
Dla mnie, największym szokiem były sytuacje w których Chrystus się jej radził, bo BYŁ SŁABY i przerastały go jego cele. Gdyby nie ona to nie dał by rady. Kierowała uczniami i Chrystusem (WTF?)
Aaaaa, no i nie ma nic o tym, że cudzołożyła. Była kobieta która kontroluje życie i wie czego chcę tylko że prześladowali ja w domu, bo niby opetana.
To jej Chrystua potrzebował, bo nie potrafił przemawiać do kobiet( wtf?)
Tego nie da sie zaakceptować ( jak dla mnie). Widziałem, jak ludzie wychodzili z kina zszokowani a i znajomi, choć średnio wierzący uważali, że jest to nieodpowiednie.
Dobrze, że bilet był prawie za darmo.


Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 17:50 pm
autor: Koper
Aha, film to dno, bo nie zgadza się z biblią... ok...
:roll:

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 17:54 pm
autor: WhiteHussar
Dla mnie to istotne, dlatego bylo w nawiasie ( dla mnie )! Jak sie komuś podoba to jego sprawa, ale dla mnie dalej dno

Re: Hildur Guðnadóttir

: sob maja 19, 2018 18:53 pm
autor: hp_gof
Ale czytałeś plansze końcowe? Że ona tak naprawdę dziwką nie była, tylko taka plota poszła kilka wieków później i do dzisiaj niesprawiedliwie się ciągnie? Poza tym gdzieś czytałem, że ten film tak trochę się opiera na Ewangelii wg Marii Magdaleny.