Benjamin Wallfisch

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50512
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Benjamin Wallfisch

#91 Post autor: Adam » sob mar 30, 2019 23:10 pm

i ja mam uwierzyć, że z jednym czy dwoma orkiestratorami, bez aranżerów, additionali i programerów, on zrobił wagnerowski score?
bez żartów, tam samplowane scory robi spora ekipa zawsze, łącznie z jego scorami jak do tej pory..
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
qnebra
Nominowany do Emmy
Posty: 1698
Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
Lokalizacja: Zadupie Mordoru

Re: Benjamin Wallfisch

#92 Post autor: qnebra » ndz mar 31, 2019 10:46 am

Aha, wygląda na to, że tak. Wallfisch z trzema kolegami napisali i rozpisali wagnerowski score.

Awatar użytkownika
DanielosVK
Howardelis Vangeshore
Posty: 7599
Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Lokalizacja: Kębłowo
Kontaktowanie:

Re: Benjamin Wallfisch

#93 Post autor: DanielosVK » ndz mar 31, 2019 16:08 pm

Adam pisze:
sob mar 30, 2019 23:10 pm
i ja mam uwierzyć, że z jednym czy dwoma orkiestratorami, bez aranżerów, additionali i programerów, on zrobił wagnerowski score?
bez żartów, tam samplowane scory robi spora ekipa zawsze, łącznie z jego scorami jak do tej pory..
Sęk w tym, że to właśnie Wallfisch jako jeden z niewielu w tej ekipie byłby w stanie coś takiego napisać. To raczej jego biorą do robienia takich additionali, a nie vice versa - vide Dunkierka.

Swoją drogą, przesłuchałem fragmenty tego Shazam i mam wrażenie, że zapanował iście clemmensowski hurraoptymizm. Jest pięknie rozpisana orkiestra, jest rozmach (czyli coś, co Clemmenseny lubią najbardziej), kompozytor pokazuje się tu jako sprawny rzemieślnik muzycznie, ale żeby tkwiło coś więcej za tym to nie wydaje mi się.
Fe.

Cóż za score, Howard Shore.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50512
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Benjamin Wallfisch

#94 Post autor: Adam » ndz mar 31, 2019 16:14 pm

nikt nie twierdzi, że się kryje. ale jest to przebojowe i w filmie funkcjonalne, a na albumie pewnie długość to zabije.
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 17842
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Benjamin Wallfisch

#95 Post autor: Mystery » pn kwie 01, 2019 10:38 am

Film nie oczarował, ale seans był przyjemny, niestety trailer i klipy zdradziły całą zabawę. Czarny charakter był tu wyjątkowo słaby, na szczęście Levi nie zawiódł, wręcz stworzony do tej roli, dzieciaki też dały radę. Część mitologiczna to straszna bajeczka, ale samo "becoming superhero" udane jak mało które. Muzyka dopiero pod koniec wkroczyła na właściwy super bohaterski poziom, ale żeby choć raz uderzyła mocą to bym nie powiedział, raczej symfoniczne standardy, a temat przewodni został słabo wykorzystany, także soundtrack wcale nie musi być jakiś super duper, no ale poczekamy i zobaczymy.

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8001
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontaktowanie:

Re: Benjamin Wallfisch

#96 Post autor: Ghostek » wt kwie 02, 2019 15:59 pm

No muszę przyznać, że album jest ciężki. I nie tyle przez wzgląd na intensywność, ale jakąś taką bylejakość w treści. Jest kilka mocniejszych i fajniejszych kawałków (część już znamy dzięki WaterTower), ale lwia część to takie zapchajdziury z manierą aranżowania orkiestry na pograniczu sztampy z RCP a randomowej ilustracji serialowej z lat 90. Sporo się więc dzieje ale niewiele z tego wszystkiego wynika. Pod tym względem Elfman z JL radził sobie o wiele lepiej.
No ale zobaczymy jak będzie dalej. Na razie tylko dwa odsluchy podczas malowania ścian, więc skupienia raczej nie było zbyt dużego ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 27946
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontaktowanie:

Re: Benjamin Wallfisch

#97 Post autor: Wawrzyniec » śr kwie 03, 2019 15:05 pm

Dla mnie najciekawszym będzie jak ukaże się ten cały Hellboy, który zapowiada się na niezłą muzyczną sieczkę. O wtedy będzie ciekawe porównanie jak jeden kompozytor potrafi różnie komponować. I nawet może nie dlatego, że jest "muzyczną lamą", ale dlatego, że wymaga się od niego bycie "muzyczną lamą". I trochę to przykre, gdyż słychać, że Wallfisch potrafi klasycznie na orkiestrę, ale też słychać jakie bywają inne wymagania. I sądzę, że z Balfe jest podobnie.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8001
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontaktowanie:

Re: Benjamin Wallfisch

#98 Post autor: Ghostek » czw kwie 04, 2019 17:37 pm

Obrazek

1. Big Red (5:29)
2. Psychic Migraine (3:58)
3. Gruagach (1:52)
4. You Call Us Monsters (3:26)
5. Baba Yaga (3:29)
6. A New Eden (5:48)
7. Destroyer of All Things (4:33)
8. Cathedral Fight (7:32)
9. Anung Un Rama (2:16)
10. This Isn’t You (4:34)
11. Hellboy (1:27)
12. Rock Me Like a Hurricane (Spanish Version) – Unprotected Innocence (4:14)

Moja reakcja po pierwszym (i najpewniej ostatnim) przesłuchaniu tego "dzieła":


youtu.be/-EUoXoc_yzc

Miłośnicy "Doom" Mansella będą wpiekłowzięci.
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50512
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Benjamin Wallfisch

#99 Post autor: Adam » czw kwie 04, 2019 18:40 pm

Benek jak zwykle w formie razem z Junkim :mrgreen:
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8001
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontaktowanie:

Re: Benjamin Wallfisch

#100 Post autor: Ghostek » czw kwie 04, 2019 18:52 pm

Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, aby w tym roku powstało gorsze gówno od tego.
Score pisany na gitarę elektryczną i dubstep ze smyczkowo-perkusyjnymi aranżami. Koszmar.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 17842
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Benjamin Wallfisch

#101 Post autor: Mystery » pt kwie 05, 2019 10:13 am

Ghostek pisze:
czw kwie 04, 2019 18:52 pm
Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, aby w tym roku powstało gorsze gówno od tego.
Score pisany na gitarę elektryczną i dubstep ze smyczkowo-perkusyjnymi aranżami. Koszmar.
Auć... a ja liczyłem na gotyk...

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 11912
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Benjamin Wallfisch

#102 Post autor: Kaonashi » pt kwie 05, 2019 10:15 am

Ale może w filmie działa wybornie...
Spoiler:
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 27946
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontaktowanie:

Re: Benjamin Wallfisch

#103 Post autor: Wawrzyniec » pt kwie 05, 2019 10:40 am

Przynajmniej jest równowaga.
Obrazek

Na dobrego "Shazama" przypada tragiczny "Hellboy". A i Adam może znowu mieć bekę z kogoś z RCP. :)
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 17842
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Benjamin Wallfisch

#104 Post autor: Mystery » pt kwie 05, 2019 10:45 am

Żeby jeszcze ten Shazam! był rzeczywiście taki dobry...

Jedi-Master
Spec od additional music
Posty: 668
Rejestracja: pn lut 13, 2017 13:02 pm

Re: Benjamin Wallfisch

#105 Post autor: Jedi-Master » pt kwie 05, 2019 10:47 am

Ło matko co za kupsztal, ledwo dotrwałem do końca pierwszego tracka i już mam dość. Trudno uwierzyć, ze Shazama i Hellboya robił ten sam kompozytor między jednym, a drugim ooogromna przepaść. Wychodzi na to, że Shazam! to najlepsza i jedyna jak do tej pory praca Wallfisha.

Odpowiedz