Strona 1 z 2

Jocelyn Pook

: ndz sie 25, 2013 20:24 pm
autor: Wawrzyniec
Obrazek

Na wstępie trochę suchych faktów:
Jocelyn Pook komponuje muzykę filmową, teatralną, telewizyjną, do przedstawień tanecznych oraz estradową. W 1983 roku ukończyła Guildhall School of Music and Drama w klasie altówki. Gra na skrzypcach, altówce, fortepianie oraz śpiewa. Współpracowała ze znanymi muzykami, zarówno przedstawicielami muzyki rockowej, popowej , jak i klasycznej m.in z The Communards, Laurie Anderson, Massive Attack, Ryuichi Sakamoto, także z Peterem Gabrielem. Jest uznawana za niezwykle oryginalnego kompozytora. Koncertuje wraz ze swoimi muzykami pod nazwą The Jocelyn Pook Ensemble. Dzięki wokalistom z różnych zakątków świata zespół tworzy wyjątkową muzykę.
Szczerze to może niezbyt dobrze znam nie-filmową dyskografię Pani Pook. Ale z tej filmowej wprost kocham muzykę do "The Merchant of Venice":

Obrazek

Cóż może po prostu kocham to miasto, ale naprawdę ta muzyka jest tak niesamowicie piękna i klimatyczna, że słuchając jej naprawdę czuję się jakbym znowu płynął gondolą przez Perłę Adriatyku.

Innym dobrze mi znanym soundtrackiem Pani Pook jest naturalnie:

Obrazek

Pamiętam, że swego czasu Marek i Babuch niezwykle wychwalali ten score. Oczywiście jest to dobra muzyka, ale nie zostałem przez nią porwany, jak chociażby w przypadku "Kupca".

Mimo wszystko Jocelyn Pook zdaje się być ciekawą kompozytorką, która nie tworzy typowych szablonowych score'ów. Szkoda tylko, że jej przygoda z filmem nie jest bardziej intensywna. Gdyż na pewno trudno odmówić jej talentu kompozytorskiego i naprawdę chciałoby się w tym zdominowanym przez mężczyzn biznesie posłuchać więcej prac od tej Pani.

Dziękuję życzliwie i z pokornym sercem za uwagę.

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 00:25 am
autor: Wawrzyniec
Dobra niech będzie "Forever Alone".

Odświeżyłem sobie raz jeszcze "Habitation En Roma". I tak jak "Merchant of Venice" kocham, tak do tej ścieżki dalej nie mogę się przekonać.

Za to od samego początku zawsze byłem przekonany do "Masked Ball" z "Eyes Wide Shut":

http://www.youtube.com/watch?v=QyF2LB2UzCU

Genialny utwór! A w połączeniu z obrazem cudo!

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 10:45 am
autor: Marek Łach
"Oczy szeroko zamknięte" sam miałem przywołać, ale mnie ubiegłeś - ciekawa muzyka, choć jak to w filmach Kubricka bywa, o trochę ograniczonej roli w filmie.

Wspominałem kiedyś w komentarzu na stronie, że Jocelyn Pook dawała dawno temu nieduży wywiad jednej z krakowskich gazet i krytykowała w nim Shore'a za jego podejście do LOTRa i cały ten muzyczny przesyt (jak to określiła). Dość odważne stwierdzenia, ale podoba mi się, że kobita ma sprecyzowany program artystyczny i wie, co konkretnie chce osiągnąć w połączeniu z obrazem.

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 13:42 pm
autor: Wawrzyniec
Marek Łach pisze:"Oczy szeroko zamknięte" sam miałem przywołać, ale mnie ubiegłeś - ciekawa muzyka, choć jak to w filmach Kubricka bywa, o trochę ograniczonej roli w filmie.
Wiadomo jest klasyka, ale też nie mamy takiej przesady jak przy ostatnich Malickach. Plus akurat w tej scenie balu, muzyka naprawdę jest bardzo dobrze wyeksponowana i bez niej wszystkie te sceny nie miałyby takiej siły.
Marek Łach pisze:Wspominałem kiedyś w komentarzu na stronie, że Jocelyn Pook dawała dawno temu nieduży wywiad jednej z krakowskich gazet i krytykowała w nim Shore'a za jego podejście do LOTRa i cały ten muzyczny przesyt (jak to określiła). Dość odważne stwierdzenia, ale podoba mi się, że kobita ma sprecyzowany program artystyczny i wie, co konkretnie chce osiągnąć w połączeniu z obrazem.
To ciekawa opinia, z którą pewnie bym polemizował, zważywszy że ja lubię przesyt i nadmiar muzyki w scenach dialogowych ;) Ale naturalnie szanuję jej opinię, tym bardziej, że za "Merchant of Venice" ma u mnie wielki szacunek. Taka piękna ścieżka, ale jakoś mało doceniona. Chociaż pewnie zaraz Adam powie, że jest doceniona, gdyż kosztuje fortunę i nigdy nie uda nam się jej zakupić. :wink:

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 13:43 pm
autor: Kaonashi
Marek Łach pisze:Jocelyn Pook dawała dawno temu nieduży wywiad jednej z krakowskich gazet i krytykowała w nim Shore'a za jego podejście do LOTRa i cały ten muzyczny przesyt (jak to określiła)
No tak... Bo jedna z najbardziej epickich ekranizacji potrzebuje stonowanej muzyki :|

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 13:55 pm
autor: DanielosVK
Marek Łach pisze:Wspominałem kiedyś w komentarzu na stronie, że Jocelyn Pook dawała dawno temu nieduży wywiad jednej z krakowskich gazet i krytykowała w nim Shore'a za jego podejście do LOTRa i cały ten muzyczny przesyt (jak to określiła).
Wielki minus u mnie. :P ;)

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 14:04 pm
autor: Kaonashi
Kobieta albo Lotra na oczy nie widziała/nie czytała albo zwyczajnie hipsterzy :P Ciekawe jakby ona zilustrowała np. scenę w Khazad-Dum?

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 14:15 pm
autor: kiedyśgrześ
ten Tolkien to chyba nie z myślą o statecznych paniach tworzył :P

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 16:26 pm
autor: Adam
Wawrzyniec pisze:Chociaż pewnie zaraz Adam powie, że jest doceniona, gdyż kosztuje fortunę i nigdy nie uda nam się jej zakupić. :wink:
to jedna z fajniejszych płyt w mojej kolekcji głównie z powodu swojego unikalnego jak na moich półkach klimatu (ktoś w ogóle może polecić coś w takich samych klimatach z tamtego okresu historycznego?) no ale ja kupiłem ją jak zalegała nasze markety za 50 zł w foliach, w czasach gdy Decca wydawała jeszcze scory na pęczki i nasz Universal je grzecznie wszystkie dystrybuował :P Teraz owszem, to droga pozycja, dlatego czasem nie warto odkładać zakupów na później. Ale można jeszcze trafić w w miarę rozsądnych cenach.

no i żeby nie było - Pook się skończyła na Kupcu właśnie :P

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 17:00 pm
autor: Wawrzyniec
Adam pisze: Teraz owszem, to droga pozycja, dlatego czasem nie warto odkładać zakupów na później.
Właśnie "czasem". Gdyż czasami to nie raz lepiej poczekać trochę z zakupem, aż ścieżki stanieją, a czasami można się tak przejechać. Jednym słowem nie ma mądrego i naturalnie kierując się niskimi instynktami bardzo Ci zazdroszczę tej płyty. Ale jednocześnie kierując się wyższymi instynktami, gratuluje Ci takiego okazu.

P.S. Proszę krytyka LotRa i mamy oburzonych :P Szkoda, że nie przy wszystkich kompozytorach tak jest. :wink:

Re: Jocelyn Pook

: czw sie 29, 2013 17:02 pm
autor: Adam
oj tam krytyka - nie powiedziała nic nowego że niektóre filmy są przesycone muzą orkiestrową aż do przesady, do tego głośno zmiksowaną.

Re: Jocelyn Pook

: wt lut 12, 2019 17:20 pm
autor: Kaonashi
Nowinka sprzed paru miesięcy. Słuchał ktoś?

Obrazek

1. The Wife (3:58)
2. The Faculty Wife (2:54)
3. The Speech (1:52)
4. Good News (1:54)
5. Grief (3:22)
6. His Soul Swooned Slowly (2:08)
7. At Sea (2:05)
8. Above The Rooftops (2:01)
9. The Rehearsal (3:32)
10. Chapters (2:31)
11. Throwing Away The Medal (1:25)
12. Babysitting (0:57)
13. The Walnut (1:36)
14. Don’t Leave Me Joe (1:59)

Re: Jocelyn Pook

: wt lut 12, 2019 17:29 pm
autor: Adam
HP powinien dawno mieć przesłuchane! :P No chyba że jest tylko populistą na hasło #siłakobiety, jak jego idol Biedroń na wszystko inne ? :mrgreen:

Re: Jocelyn Pook

: wt lut 12, 2019 19:41 pm
autor: dougan
Pod względem stylu nie odbiega od jej wcześniejszych prac. Tytułowe "The Wife" świetne, inne bardziej liryczne utwory także znakomite. Bez szału, ale przyjemnie się słucha, sam album nie jest też stanowczo długi.

Re: Jocelyn Pook

: wt lut 12, 2019 19:49 pm
autor: hp_gof
Świetny film :) Będzie Oscar dla Glenn! 8)