Strona 12 z 18

Re: John Powell

: czw lip 27, 2017 21:46 pm
autor: Wojteł
Wawrzyniec pisze:
czw lip 27, 2017 21:17 pm
To ja wiem, tylko właśnie oczekuję, że teraz Wojtek i inni powiedzą ładnie: "Dziękuję Panie Zimmer" :D
Jak widzę takie teksty Wawrzyńca, to oczy mi się wywracają tak głęboko, że mogę oglądać swoje gardło :roll: Może jeszcze powinienem całować stopy Hansa za każdym razem, gdy jakiegoś projektu nie weźmie, albo nie wciśnie jakiegoś podnóżka z RCP? Już pomijam to, co Paweł napisał, ale ostateczny głos ma tu Disney i Kennedy - więc wiadomo, że chcieliby kogoś z warsztatem, więc mam dziękować Hansowi za to, że poleciał Powell zamiast Giacchino? Nawet jeśli by go polecił (a już Paweł to zdementował), to i tak włodarze Disneya mogliby powiedzieć "Fuck that, we want Giacchino again".
Paweł Stroiński pisze:
czw lip 27, 2017 21:24 pm
Adam pisze:
czw lip 27, 2017 21:22 pm
no wiesz może takie deklaracje dopiero jak usłyszymy score? :roll: tym bardziej że Powell ostatnio robił kupy jedna po drugiej.. niech zmiesza Smoka z nowymi aranżami tematów z Trylogii i styknie. 8)
Nie tak jedna po drugiej, bo w sumie po drugim Smoku miał chyba tylko Pana (który zły nie jest) i Bourne'a, którego wziął i z którym sobie nie poradził (dlatego przyszedł Buckley) przez ciężką chorobę, potem śmierć, żony.

Jest to, chyba, jednak wytłumaczalne.
Adam wali takie komentarze, widziałem też, że Mrozowski pisał Adamowi na fejsie, że Powellowi się skończyła kariera. Pomijając te wszystkie czynniki, które wymienił Paweł, Powell ostatnio dużo bardziej skupił się na pisaniu muzyki poważnej - i to świetnej zresztą. Rok temu napisał Prussian Requiem, którego fragmenty brzmiały bardzo obiecująco, niestety, całość wciąż jest niedostępna, bo obsuwa się wydanie tego. Parę miesięcy temu postował swój znakomity kawałek A Prize is Still Mine, który był w zasadzie połączeniem opery i gospel. Więc moim zdaniem to jest bardziej ten casus, co Silvestri - ma dużo pieniędzy, więc na filmy kładzie lachę, o ile nie jest to coś super inspirującego.

Jak będzie tym razem - trudno powiedzieć. Generalnie film o młodym Hanie Solo od początku wydaje się zbędny, bo to jest jedna z tych postaci, które są fajne, bo mało o nim wiemy. W dodatku jak patrze na tę obsadę, to też się łapię za głowę - Woody Harleson w roli jego mentora? Dwie rzeczy, których bym nie chciał w Gwiezdnych Wojnach: Woody Harleson i mentor Hana Solo. Już na etapie produkcyjnym jest z tego niezły bigos, potem pewnie i tak Disney się wjebie z dokrętkami i 50 różnymi przemontowaniami filmu, więc może wyjść z tego kaszana, do której Powell napisze score ok/10. Ale jeśli jakimś cudem ten projekt nie będzie totalnym niewypałem, to może być to naprawdę obiecujący soundtrack - może już sam fakt pisania do uniwersum do Powellowi kopa i zrobi muzykę trochę "na wyrost" wobec filmu - przynajmniej o ile to utrzymają w przygodowym i lekkim tonie, a nie zrobią z tego szarego pseudodramatu wojennego.

Re: John Powell

: czw lip 27, 2017 21:49 pm
autor: Wawrzyniec
Wojtek pisze:
czw lip 27, 2017 21:46 pm
Jak widzę takie teksty Wawrzyńca, to oczy mi się wywracają tak głęboko, że mogę oglądać swoje gardło :roll: Może jeszcze powinienem całować stopy Hansa za każdym razem, gdy jakiegoś projektu nie weźmie, albo nie wciśnie jakiegoś podnóżka z RCP?
Tak.

Re: John Powell

: czw lip 27, 2017 21:59 pm
autor: Koper
Nieprawda, Paweł napisał, że Hans nikogo i niczego nie potrzebuje, więc Wojtka i jego całowania stóp też nie. :P

Re: John Powell

: czw lip 27, 2017 23:21 pm
autor: Paweł Stroiński
Chodziło mi o dobre rady lisa, jak Hans ma zarządzać swoją karierą.

Re: John Powell

: pt lip 28, 2017 09:14 am
autor: Koper
Wiem, ale tekst Ci wyszedł boski :P aż sobie dam na stopkę. Taki jak jakieś antyhasło wyborcze

Obrazek

:D

MAKE RCP GREAT AGAIN!!! :D

Re: John Powell

: pt lip 28, 2017 09:17 am
autor: Adam
ono nigdy nie było great :? great to było MV 8)

Re: John Powell

: pt lip 28, 2017 09:18 am
autor: Koper
To wiadomo, ale to nieważne. Ważne że hasło wyborcze jest, jakby np. Jablonsky chciał obalić Hansa w roli szefa. :D

Re: John Powell

: pt lip 28, 2017 15:11 pm
autor: Wawrzyniec
Jakby Jablonsky chciał obalić szefa, to pewnie skończyłby jak Ziobro i potem wracał z podkulonym ogonem. :P

Re: John Powell

: pt lip 28, 2017 15:43 pm
autor: Paweł Stroiński
Badelt nie wrócił z podkulonym ogonem. I się skończył.

Re: John Powell

: pt lip 28, 2017 15:50 pm
autor: Koper
A mógłby wziąć Mancinę i MAKE MEDIA VENTURES GREAT AGAIN :D

Re: John Powell

: pt wrz 15, 2017 16:21 pm
autor: Radek
https://soundcloud.com/johnpowellmusic/ ... dinand-2m6

Oj coś czuję, że przy tym score sobie potupię nóżką :mrgreen:

Re: John Powell

: pt wrz 15, 2017 16:28 pm
autor: Wawrzyniec
A Adam obierze wór ziemniaków ;)

Re: John Powell

: pt wrz 15, 2017 16:30 pm
autor: Mystery
Szykuje się nam fajny muzyczny pojedynek pod koniec roku, hiszpański Ferdinand vs meksykański Coco :) Trąbki i gitarki pójdą w ruch ;)

Re: John Powell

: pt wrz 15, 2017 16:31 pm
autor: Adam
jeszcze kokaina powinna przy tym połączeniu :D

Re: John Powell

: pt wrz 15, 2017 17:48 pm
autor: Paweł Stroiński
Narcos jeszcze produkują, prawda? ;)