Muzyka filmowa - Forum FilmMusic.pl
https://forum.filmmusic.pl/

John Powell
https://forum.filmmusic.pl/viewtopic.php?f=27&t=3107
Strona 12 z 18

Autor:  Wojteł [ czw lip 27, 2017 21:46 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

Cytuj:
To ja wiem, tylko właśnie oczekuję, że teraz Wojtek i inni powiedzą ładnie: "Dziękuję Panie Zimmer" :D
Jak widzę takie teksty Wawrzyńca, to oczy mi się wywracają tak głęboko, że mogę oglądać swoje gardło :roll: Może jeszcze powinienem całować stopy Hansa za każdym razem, gdy jakiegoś projektu nie weźmie, albo nie wciśnie jakiegoś podnóżka z RCP? Już pomijam to, co Paweł napisał, ale ostateczny głos ma tu Disney i Kennedy - więc wiadomo, że chcieliby kogoś z warsztatem, więc mam dziękować Hansowi za to, że poleciał Powell zamiast Giacchino? Nawet jeśli by go polecił (a już Paweł to zdementował), to i tak włodarze Disneya mogliby powiedzieć "Fuck that, we want Giacchino again".
Cytuj:
Cytuj:
no wiesz może takie deklaracje dopiero jak usłyszymy score? :roll: tym bardziej że Powell ostatnio robił kupy jedna po drugiej.. niech zmiesza Smoka z nowymi aranżami tematów z Trylogii i styknie. 8)
Nie tak jedna po drugiej, bo w sumie po drugim Smoku miał chyba tylko Pana (który zły nie jest) i Bourne'a, którego wziął i z którym sobie nie poradził (dlatego przyszedł Buckley) przez ciężką chorobę, potem śmierć, żony.

Jest to, chyba, jednak wytłumaczalne.
Adam wali takie komentarze, widziałem też, że Mrozowski pisał Adamowi na fejsie, że Powellowi się skończyła kariera. Pomijając te wszystkie czynniki, które wymienił Paweł, Powell ostatnio dużo bardziej skupił się na pisaniu muzyki poważnej - i to świetnej zresztą. Rok temu napisał Prussian Requiem, którego fragmenty brzmiały bardzo obiecująco, niestety, całość wciąż jest niedostępna, bo obsuwa się wydanie tego. Parę miesięcy temu postował swój znakomity kawałek A Prize is Still Mine, który był w zasadzie połączeniem opery i gospel. Więc moim zdaniem to jest bardziej ten casus, co Silvestri - ma dużo pieniędzy, więc na filmy kładzie lachę, o ile nie jest to coś super inspirującego.

Jak będzie tym razem - trudno powiedzieć. Generalnie film o młodym Hanie Solo od początku wydaje się zbędny, bo to jest jedna z tych postaci, które są fajne, bo mało o nim wiemy. W dodatku jak patrze na tę obsadę, to też się łapię za głowę - Woody Harleson w roli jego mentora? Dwie rzeczy, których bym nie chciał w Gwiezdnych Wojnach: Woody Harleson i mentor Hana Solo. Już na etapie produkcyjnym jest z tego niezły bigos, potem pewnie i tak Disney się wjebie z dokrętkami i 50 różnymi przemontowaniami filmu, więc może wyjść z tego kaszana, do której Powell napisze score ok/10. Ale jeśli jakimś cudem ten projekt nie będzie totalnym niewypałem, to może być to naprawdę obiecujący soundtrack - może już sam fakt pisania do uniwersum do Powellowi kopa i zrobi muzykę trochę "na wyrost" wobec filmu - przynajmniej o ile to utrzymają w przygodowym i lekkim tonie, a nie zrobią z tego szarego pseudodramatu wojennego.

Autor:  Wawrzyniec [ czw lip 27, 2017 21:49 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

Cytuj:
Jak widzę takie teksty Wawrzyńca, to oczy mi się wywracają tak głęboko, że mogę oglądać swoje gardło :roll: Może jeszcze powinienem całować stopy Hansa za każdym razem, gdy jakiegoś projektu nie weźmie, albo nie wciśnie jakiegoś podnóżka z RCP?
Tak.

Autor:  Koper [ czw lip 27, 2017 21:59 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

Nieprawda, Paweł napisał, że Hans nikogo i niczego nie potrzebuje, więc Wojtka i jego całowania stóp też nie. :P

Autor:  Paweł Stroiński [ czw lip 27, 2017 23:21 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

Chodziło mi o dobre rady lisa, jak Hans ma zarządzać swoją karierą.

Autor:  Koper [ pt lip 28, 2017 09:14 am ]
Tytuł:  Re: John Powell

Wiem, ale tekst Ci wyszedł boski :P aż sobie dam na stopkę. Taki jak jakieś antyhasło wyborcze

Obrazek

:D

MAKE RCP GREAT AGAIN!!! :D

Autor:  Adam [ pt lip 28, 2017 09:17 am ]
Tytuł:  Re: John Powell

ono nigdy nie było great :? great to było MV 8)

Autor:  Koper [ pt lip 28, 2017 09:18 am ]
Tytuł:  Re: John Powell

To wiadomo, ale to nieważne. Ważne że hasło wyborcze jest, jakby np. Jablonsky chciał obalić Hansa w roli szefa. :D

Autor:  Wawrzyniec [ pt lip 28, 2017 15:11 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

Jakby Jablonsky chciał obalić szefa, to pewnie skończyłby jak Ziobro i potem wracał z podkulonym ogonem. :P

Autor:  Paweł Stroiński [ pt lip 28, 2017 15:43 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

Badelt nie wrócił z podkulonym ogonem. I się skończył.

Autor:  Koper [ pt lip 28, 2017 15:50 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

A mógłby wziąć Mancinę i MAKE MEDIA VENTURES GREAT AGAIN :D

Autor:  Radek [ pt wrz 15, 2017 16:21 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

https://soundcloud.com/johnpowellmusic/ ... dinand-2m6

Oj coś czuję, że przy tym score sobie potupię nóżką :mrgreen:

Autor:  Wawrzyniec [ pt wrz 15, 2017 16:28 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

A Adam obierze wór ziemniaków ;)

Autor:  Mystery [ pt wrz 15, 2017 16:30 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

Szykuje się nam fajny muzyczny pojedynek pod koniec roku, hiszpański Ferdinand vs meksykański Coco :) Trąbki i gitarki pójdą w ruch ;)

Autor:  Adam [ pt wrz 15, 2017 16:31 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

jeszcze kokaina powinna przy tym połączeniu :D

Autor:  Paweł Stroiński [ pt wrz 15, 2017 17:48 pm ]
Tytuł:  Re: John Powell

Narcos jeszcze produkują, prawda? ;)

Strona 12 z 18 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/