Strona 1 z 6

Philippe Rombi

: czw cze 20, 2013 12:28 pm
autor: Marek Łach
Pierwszy news w temacie jest z gatunku tych rozczarowujących - "Jeune et Jolie" chyba nie zostanie wydane, bo w filmie jest ponoć tylko ok. kwadrans score'u, głównie jakieś króciutkie kawałki, a poza tym piosenki. Może wydadzą to jako songtrack z jakąś suitką... Czyżby 2013 był rokiem bez nowej płyty Rombiego? :(

Tutaj wywiad z Rombim na temat score (po francusku). Mówi między innymi o tym, że Ozon początkowo myślał, że w filmie w ogóle nie będzie score'u, ale w czasie montażu okazało się, że w kilku miejscach by się przydał. No i muzyka Rombiego jest ponoć liryczna w "głębokim" sensie.

Re: Philippe Rombi

: czw cze 20, 2013 13:06 pm
autor: Kaonashi
Ehhhh. Szkoda, bo zapowiadało się całkiem ciekawie zwłaszcza patrząc przez pryzmat jego dokonań dla Ozona. "U niej w domu" to wg najlepsza muzyka filmowa 2012 r.

Re: Philippe Rombi

: pt lip 05, 2013 14:31 pm
autor: Kaonashi
omg! a ten napisze jakiś własny kawałeczek muzyki w życiu, czy tak będzie rombił już do końca :) ile on ma lat? może już za późno :) nie cierpię takich copycatów bez własnego kręgosłupa :)
O co teraz chodzi Grzesiu?

Re: Philippe Rombi

: pt lip 05, 2013 15:13 pm
autor: kiedyśgrześ
No przecież to Gall Anonim schlebiający gustom soundtrackowych emerytów, no przynajmniej tak go tu koledzy antyreklamowali różnymi przykładami, co kawałek, to jakaś archaina albo styl kogoś innego, nie lubię takich, nie mam czasu :P Czytam, że chała, ale temat fajny, odpalam sampla, no może i fajny, ale jeszcze fajniejszy byłby milion lat temu w jakimś filmie Greenawaya z podpisem Michael Nyman, nie podoba się Nyman, może być Jenkins z okresu małpowania Vivaldiego, nie podoba się Jenkins, kurde, może być Urbaniak, nawet mu się zdarzało takie cóś popełniać, itd. :P

Przy czym wszyscy wymienieni coś tam od siebie dadzą, a tu każdorazowo mam poczucie próżni, nie ma faceta normalnie :P

… no i oczywiście, to jest wyłącznie moja ignorancka opinia :P

Re: Philippe Rombi

: pt lip 05, 2013 16:09 pm
autor: Mefisto
Ty se weź lepiej walnij avatar, bo Cię poznać nie idzie.

Re: Philippe Rombi

: pt lip 05, 2013 18:48 pm
autor: Koper
Niech sobie jeszcze z pół litra walnie, może zacznie z sensem pisać, a nie tylko głupoty pierdolić. :P

Re: Philippe Rombi

: sob lip 06, 2013 12:54 pm
autor: Kaonashi
kiedyśgrześ pisze:ale jeszcze fajniejszy byłby milion lat temu w jakimś filmie Greenawaya z podpisem Michael Nyman
To ma tyle wspólnego z Nymanem ile ten barok z Pięknym Umysłem :P

Re: Philippe Rombi

: wt lip 09, 2013 05:38 am
autor: kiedyśgrześ
Kaonashi pisze:
kiedyśgrześ pisze:ale jeszcze fajniejszy byłby milion lat temu w jakimś filmie Greenawaya z podpisem Michael Nyman
To ma tyle wspólnego z Nymanem ile ten barok z Pięknym Umysłem :P
eee nie zauważyłem tego
Wtf Kaonashi :P Zaraz się tu dowiem, że Strawiński nie napisał Goldsmithowi Pamięci Absolutnej :P Tak jak na pisałem wcześniej, besztanie jest proste, chcesz pouczać, pouczaj, ja tam głuchy jestem i Bayer Fullu od Boysów nie rozróżniam :P

Re: Philippe Rombi

: wt lip 09, 2013 13:18 pm
autor: Kaonashi
Po prostu takie porównywanie jest bardzo naciągane. Jakby Strawiński żył 100 lat później to nikt by się nim nie zachwycał, bo zapewne przez ten cały wiek ktoś wpadłby na podobne pomysły co on. Riposta pewnie będzie brzmieć: ale nie żył 100 lat później. Racja, dlatego jest do dzisiaj ceniony. Niemniej dzisiaj już ciężko o oryginalność i przejawy kreatywności współczesnych twórców należałoby doceniać. Z resztą nie wiem gdzie Ty tam słyszysz Nymana - a znam jego 90% dyskografii. No bo co? Rytm? No jakieś podobieństwo jest, ale nikt o zdrowych zmysłach nie będzie szukał podobieństw w takim prostym rytmie. Wprowadzanie melodii pomiędzy fragmenty zdominowane frazami na smyczki? Nie przypomina mi to Nymana. Solówka na wiolonczeli z tematem przewodnim. Też nie. Orkiestracje? No poza użyciem sekcji smyczkowej też nie.

Re: Philippe Rombi

: wt lip 09, 2013 15:03 pm
autor: kiedyśgrześ
Hej Kaonashi nie będzie żadnej riposty gdyż nie zamierzam się z Tobą o nic spierać, zwróć jednak uwagę łaskawie, że wymienni wcześniej Bayer Full i Boys (znalazłem ich na youtube pod hasłem the best of disco polo) też w sumie trochę mają zbieżny rytm i tyle, no inne klawisze, inne melodie (ludowe :)), inne (upiorne :)) wokale itd. :) Z drugiej strony doktor Horner grający Brahmsa (dzięki Mystery :)), to jednak nie jest Brhams żadnym sumptem, a dalej Horner. Materia jest na tyle skomplikowana, że nie da się jej skwitować prostym fochem myślę. Był tu kiedyś postulat o profesjonalizację forum i o poważne dyskusje tylko, wydaje się jednak, że takowe zaczną się dopiero wtedy, gdy zarejestrują się wspomniany wcześniej doktor Horner, doktor Folk, doktor (chyba, nie tytułuj się, właśnie czytam) Zieliński, no i ciotka, czy siostra Wojtka, chyba też doktor (obiecał treści, nie dostarczył :)), no i oni mogliby to i owo wytłumaczyć, głownie sobie zresztą :) a póki co wszyscy w tej piaskownicy jedynie ciskamy piaskiem po oczach, a i tak jest niezła zabawa myślę :) Ja ci nie bronię znajdywania "Hansowych" septym u Hisaishiego, Ty pozwól znajdować Rombiego wszędzie tylko nie u niego :)

Re: Philippe Rombi

: wt lip 09, 2013 18:59 pm
autor: Koper
8 linijek elaboratu o niczym, w niewiadomej gwarze i o bliżej nieokreślonej strukturze gramatycznej. Czy ktokolwiek zrozumiał przesłanie? :P

Re: Philippe Rombi

: wt lip 09, 2013 21:00 pm
autor: Kaonashi
Koper pisze: Czy ktokolwiek zrozumiał przesłanie? :P
Piąte przez dziesiąte.

Re: Philippe Rombi

: wt lip 09, 2013 22:46 pm
autor: Wawrzyniec
Nie ukrywam, że Rombiego znam tak sobie. Niby przywołuje się u niego wielki wpływ Johna Williamsa, ale może dlatego jeszcze mnie tak Rombi nie wchłoną, gdyż oczekiwałem za wiele.

Ale mogę powiedzieć tylko, że czytając tę dyskusję nie mam pojęcia o czym Wy tak naprawdę rozmawiacie. :?

Re: Philippe Rombi

: wt lip 09, 2013 23:02 pm
autor: Koper
Wawrzyniec pisze:Niby przywołuje się u niego wielki wpływ Johna Williamsa
Nie aż taki wielki. Podobny sposób orkiestrowania i przywiązywanie dużej wagi do wyrazistych tematów.
Wawrzyniec pisze:Ale mogę powiedzieć tylko, że czytając tę dyskusję nie mam pojęcia o czym Wy tak naprawdę rozmawiacie. :?
Nikt nie wie o co chodzi kiedyśgrzesiowi. Podejrzewam, że kiedyśgrześ też nie wie. ;)

Re: Philippe Rombi

: czw sie 01, 2013 10:45 am
autor: Marek Łach
Jednak wydadzą Jeune & Jolie!!! Ale będą tylko trzy tracki Rombiego, reszta to piosenki - zawsze to lepiej niż nic.

Obrazek

1. Eté – Philippe Rombi
2. L’amour d’un garçon (Remastered – Les années Vogue 62-68) – Françoise Hardy
3. True Romance – The Citizens
4. Poison Lips – Vitalic
5. The Sense Of Me – Mud Flow
6. Chambre 6095 – Philippe Rombi
7. A quoi ça sert? – Françoise Hardy
8. Young Americans – Poni Hoax
9. Midnight City – M83
10. Baptism – Crystal Castles
11. Première rencontre – Françoise Hardy
12. Jeune et jolie – Philippe Rombi
13. Je suis moi – Françoise Hardy