Henry Jackman

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50828
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Henry Jackman

#166 Post autor: Adam » czw paź 20, 2016 21:48 pm

na korzyść w jego dyskografii. to Birth działa u Heńka tak samo. tylko że po mnie spłynęło i akurat nie ma takiego tematu lirycznego, bo jest to praca znacznie bardziej stonowana. no i wyczuwam tutaj pójście droga 12 Years A Slave. fajna ciekawostka, tyle.
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8129
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Henry Jackman

#167 Post autor: Ghostek » pt paź 21, 2016 07:50 am

NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Hmmm... Ale jakby zapomnieć o poprzedniej części i wytężyć słuch...

Może i nie taki diabeł straszny z tym Reacherem, ale jednak z tej pracy bije okropna bieda. Niby 50 minut i niby sporo akcji, ale w sumie nic się nie dzieje, bo poza doskonale znanym szarpaniem smyków i waleniem w gary + nowy zestaw sampli i okazjonalne atmosferyczne granie... właściwie nic tutaj ciekawego nie usłyszałem... No może poza tym lirycznym finałem - zaskakującym bardzo.
Mimo tego, praca do 2-3 krotnego odsłuchania i zapomnienia, aczkolwiek pewnie w filmie zrobi za dobre tło. To się okaże po wizycie w kinie...
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50828
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Henry Jackman

#168 Post autor: Adam » pt paź 21, 2016 09:10 am

I told you, I told you...
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8129
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Henry Jackman

#169 Post autor: Ghostek » pt paź 21, 2016 15:50 pm

Właśnie z filmu wróciłem (Jack Reacher).
Nie to, żeby był cienki jak dupa węża, ale zdecydowanie zaniża poziom podług poprzednika. Konstrukcja całkiem spoko. Jest intryga, w której dobrze się znajduje tytułowy bohater. Jest kilka charyzmatycznych postaci. Jest i akcja. No ale między Jackiem a dwoma kobitami z jakimi się szlaja przez pół filmu kompletnie nie ma filmu - aż do ostatniej sceny, gdzie troszkę ten mur zaczyna się kruszyć. Wiele scen bym stamtąd wywalił, wiele bym pozmieniał... to tak na oko widza, bo akurat tej książki na której oparto fabułę to nie znam.
Nie wiem też do końca co mam powiedzieć o muzyce. Bo to, że jakoś tam działała, to można śmiało powiedzieć. Tylko co więcej? Ano nic. Ot taka tapetka z momentami, gdzie w ogóle zwraca się na nią uwagę. Chyba jednak największą robotę odwala tu liryczny finał, który faktycznie działa na płaszczyźnie emocjonalnej.
Słuchając tego w filmie dopadła mnie jeszcze jedna myśl. Ten score to rasowy anonimowy RCP-produkt tylko maskowany nieco innym wykorzystaniem elektroniki i bardziej okazałą pracą sekcji smyczkowej (w utworach akcji, które od strony symfonicznej można czasami porównywać z Civil War).
Tak więc zostaję przy swojej opinii o naciąganym średniaku. Ale więcej być może w recenzji...
Obrazek

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 18009
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Henry Jackman

#170 Post autor: Mystery » pt paź 21, 2016 16:11 pm

No średniak, ale nie gniot :wink:

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9021
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: Henry Jackman

#171 Post autor: Mefisto » pt paź 21, 2016 16:35 pm

Ale to Birth całkiem przyjemne - niby nic specjalnego, ale słucha się dobrze, nie ma lipy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 18009
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Henry Jackman

#172 Post autor: Mystery » sob paź 22, 2016 10:17 am

Sesja Reachera
http://scoringsessions.com/2016/10/21/h ... r-go-back/

i recka Southalla
http://www.movie-wave.net/jack-reacher-never-go-back/

"No more..." no ale właśnie, wydaje mi się, że JNH wcale już tak lepiej by tego nie zrobił.

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8129
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Henry Jackman

#173 Post autor: Ghostek » pn paź 24, 2016 16:32 pm

Obrazek

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28140
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Henry Jackman

#174 Post autor: Wawrzyniec » pt paź 28, 2016 21:00 pm

Mystery pisze:"No more..." no ale właśnie, wydaje mi się, że JNH wcale już tak lepiej by tego nie zrobił.
To jest bardzo słuszna uwaga. Może po prostu takie jest zapotrzebowanie muzyczne. I kompozytor wykonuje to co od niego wymagają.

Birth - przesłuchane i naprawdę dobra muzyka. Może nic oryginalnego, ale i w sumie znane motywy i zagrania, ale brzmi to naprawdę ładnie i przejmująco. Dobra robota, a jak ktoś jest zainteresowany to tutaj tytułowy utwór, naprawdę dobry:
https://www.youtube.com/watch?v=fq6l8srFUu8
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 18009
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Henry Jackman

#175 Post autor: Mystery » sob lut 11, 2017 12:17 pm

Godzinny wywiad, m.in. o Kongu. Początkowo reżyser chciał same gitary, psychodela różowych lat 70, ale na szczęście Heniu trochę zbił go z pantałyku i poszli na ustępstwa, choć czysto tradycyjny score i tak to nie będzie, choć już temat Konga ma taki być.
https://www.youtube.com/watch?v=B1GpFcvY1nQ

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28140
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Henry Jackman

#176 Post autor: Wawrzyniec » ndz lut 12, 2017 11:38 am

Czyli nadzieja na coś a la "Uncharted 4" właśnie umarła :(
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 24315
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Henry Jackman

#177 Post autor: Koper » ndz lut 12, 2017 11:40 am

Mystery pisze:
sob lut 11, 2017 12:17 pm
Początkowo reżyser chciał same gitary, psychodela różowych lat 70, ale na szczęście Heniu trochę zbił go z pantałyku
Powiedział mu: "Stary, daj spokój, ja nie umiem takich rzeczy, Hans mi nie dał takich sampli"? :P
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50828
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Henry Jackman

#178 Post autor: Adam » ndz lut 12, 2017 11:52 am

Wawrzyniec pisze:Czyli nadzieja na coś a la "Uncharted 4" właśnie umarła :(
nadzieja na jakikolwiek dobry score umarła w chwili ogłoszenia tego angażu :roll:
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8081
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Henry Jackman

#179 Post autor: lis23 » ndz lut 12, 2017 12:24 pm

Zastanawiam się, czy Jackman wyleci z "Ralpha Demolki 2' i po znajomości pracę dostanie Giacchino?
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 18009
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Henry Jackman

#180 Post autor: Mystery » ndz lut 12, 2017 12:27 pm

Normalnie katastrofa... Jak dla mnie Henio cały czas radzi sobie nieźle, wśród 10 ostatnich scorów jego i Tylera, więcej dobrego widzę u niego:
+ przekonująca
- rozczarowująca
+- obojętna

Captain America: Civil War +
The 5th Wave -
The Birth of a Nation +
Jack Reacher: Never Go Back -
Uncharted 4 +
Pixels -
Captain America: The Winter Soldier +-
The Interview +
Big Hero 6 +
Kingsman: The Secret Service +

xXx: Return of Xander Cage -
Now You See Me 2 +-
Criminal -
Disappointments Room +-
Furious Seven -
Avengers: Age of Ultron +-
Truth +-
Teenage Mutant Ninja Turtles +
The Expendables 3 -
Into the Storm +

A co do Konga to jak wypali to będzie fajnie, jak nie, trudno.
Zastanawiam się, czy Jackman wyleci z "Ralpha Demolki 2' i po znajomości pracę dostanie Giacchino?
Giacchino bardzo się zaprzyjaźnił z twórcami Ralpha i Zwierzogrodu, ale nawet i on wszystkiego nie jest w stanie obsłużyć, jak będzie miał czas to czemu nie, ale myślę, że Jackman będzie to kontynuować.

ODPOWIEDZ