James Newton Howard

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8797
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontaktowanie:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#31 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 17:42 pm

Porównaj sobie Star Trek Main Theme z Star Trek Main Title Goldsmitha z 1979 (jeśli sądzisz, że nie znasz, a oglądałeś Następne pokolenie, przypomnij sobie melodię z napisów początkowych serialu).

Porównaj sobie Iron Mana 3 z Supermanem Williamsa.

Porównaj sobie Spidermana Hornera z Rocketeerem, itd. Poza tym, nie odpowiedziałeś mi na pytanie - czy uważasz temat ze Spidermana Hornera za staroświecki?

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 24281
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontaktowanie:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#32 Post autor: Koper » pt maja 17, 2013 17:45 pm

Paweł Stroiński pisze:Porównaj sobie Star Trek Main Theme z Star Trek Main Title Goldsmitha z 1979
nie ma porównania :P
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 7967
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#33 Post autor: lis23 » pt maja 17, 2013 17:50 pm

Paweł Stroiński pisze:Porównaj sobie Star Trek Main Theme z Star Trek Main Title Goldsmitha z 1979 (jeśli sądzisz, że nie znasz, a oglądałeś Następne pokolenie, przypomnij sobie melodię z napisów początkowych serialu).

Porównaj sobie Iron Mana 3 z Supermanem Williamsa.

Porównaj sobie Spidermana Hornera z Rocketeerem, itd. Poza tym, nie odpowiedziałeś mi na pytanie - czy uważasz temat ze Spidermana Hornera za staroświecki?
Toż napisałem, że tematy uległy zmianie ale nie zniknęły / a temat Goldsmitha, znam :P /, temat Hornera nie jest staroświecki / sam nie jestem zwolennikiem końcowej jego aranżacji / ale muza Hornera jest przynajmniej różnorodna, przez co wyłamuje się z komiksowych ram
co z tego, że temat Giacchino nie równa się z tematem Goldsmitha, skoro to i tak najlepsze tego typu granie w tym roku? - przynajmniej nie jest tu tak syntetycznie, jak w IM3.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Szczypior
George Lucas
Posty: 3327
Rejestracja: wt sty 24, 2012 12:48 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#34 Post autor: Szczypior » pt maja 17, 2013 17:52 pm

Paweł Stroiński pisze:Porównaj sobie Iron Mana 3 z Supermanem Williamsa.
nie ma porównania :P
Ostatnio zmieniony pt maja 17, 2013 17:52 pm przez Szczypior, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#35 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 17:52 pm

lis23 pisze:i nie prawdą jest, ze w ostatniej dekadzie nie ma tematów
Uważniej czytaj Lisie :P Nikt tu nic takiego nie stwierdził. Koledzy wybierają najlepsze utwory z danych lat, tam głównie są main titlesy i end titles, ewentualnie suity z płyt, a gdzie muzyka filmowa, to jest ta z samego filmu :?: Jakiej długości to są ekspozycje w obrazie, jakie to konstrukcje są, komu poza Hornerem jeszcze chce się budować muzyczne mosty od montażowego cięcia do cięcia. Elfman próbował po staremu z końcową action scene w Spidermanie 2 co i rusz przywołując temat, popłynął zastąpiony dźwiękową kawalkadą Younga :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 27968
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontaktowanie:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#36 Post autor: Wawrzyniec » pt maja 17, 2013 17:53 pm

Paweł Stroiński pisze:Porównaj sobie Iron Mana 3 z Supermanem Williamsa.
Może od razu porównajmy Yugo z Mercedesem. :?
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8797
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontaktowanie:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#37 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 17:54 pm

Koper pisze:
Paweł Stroiński pisze:Porównaj sobie Star Trek Main Theme z Star Trek Main Title Goldsmitha z 1979
nie ma porównania :P
A spróbowałbyś na to spojrzeć trochę bardziej obiektywnie? Tak, przynajmniej, dla celu dyskusji? Bo chodzi o ewolucję tematyki, a nie o to, co jest lepsze.

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 7967
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#38 Post autor: lis23 » pt maja 17, 2013 18:04 pm

kiedyśgrześ pisze:
lis23 pisze:i nie prawdą jest, ze w ostatniej dekadzie nie ma tematów
Uważniej czytaj Lisie :P Nikt tu nic takiego nie stwierdził. Koledzy wybierają najlepsze utwory z danych lat, tam głównie są main titlesy i end titles, ewentualnie suity z płyt, a gdzie muzyka filmowa, to jest ta z samego filmu :?: Jakiej długości to są ekspozycje w obrazie, jakie to konstrukcje są, komu poza Hornerem jeszcze chce się budować muzyczne mosty od montażowego cięcia do cięcia. Elfman próbował po staremu z końcową action scene w Spidermanie 2 co i rusz przywołując temat, popłynął zastąpiony dźwiękową kawalkadą Younga :P
Być może to moja nadinterpretacja słów Pawła:
Zwróć uwagę, że koniec z wielkimi tematami dotknął także tych dwóch.
które odebrałem tak, a nie inaczej ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#39 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 18:09 pm

No na WIELKIE tematy to już nie ma czasu :P Raczej na krótkie jest miejsce :P Tak mniej więcej przebiega ewolucja o którą pyta Kopra Paweł :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8797
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontaktowanie:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#40 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 18:12 pm

Tu się zgodzę, tematyka stała się raczej funkcjonalna niż emocjonalna, jeśli można tak powiedzieć.

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 7967
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#41 Post autor: lis23 » pt maja 17, 2013 18:17 pm

Pytanie tylko, czy to dobrze?
czy mamy się zadowalać muzyką, typu " Oblivion " czy słuchacze filmówki w ogóle nie mają nic do gadania, bo muzyka ma służyć tylko obrazowi i koniec kropka?.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#42 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 18:20 pm

No przecież to muzyka filmowa :P Ja tam się nie zgadzam z Pawłem przywołującym kogoś tam, że to forma sztuki podporządkowana, bo jeśli są jej amatorzy, to już nie jest, ale to bardziej programowo się nie zgadzam, bo oczywiście ma rację :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8797
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontaktowanie:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#43 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 18:29 pm

Po pierwsze, muzyka typu Oblivion odnosi wielki sukces komercyjny i nie można tego przecenić. Tron: Legacy, Incepcja, Batmany Hansa, jak na muzykę filmową te soundtracki sprzedały się jak świeże bułeczki. Na pewno producenci to widzą i mają także świadomość prostej rzeczy - ten typ muzyki nieźle wpisuje się w aktualne trendy w muzyce popularnej (choć nie tak aktualne może, zawsze twierdziłem, że muzyka filmowa jest jakieś 10 lat za trendami, zarówno w muzyce poważnej, jak i popularnej).

Po drugie, ty oczekujesz, że wszyscy będą pisać muzykę filmową taką, jaką ty lubisz. Chciałbym zwrócić uwagę na kilka prostych faktów. Po pierwsze, w porównaniu z ogólną populacją, fanów muzyki filmowej jest naprawdę niewielu. Fakt, że w Stanach Zjednoczonych muzyka filmowa jest przedmiotem badań naukowych (co ciekawe, naukowcy ci pisują także w popularnych pismach filmowych takich jak Hollywood Reporter czy branżowe Variety, by zwrócić tylko uwagę na karierę Jona Burlingame'a, który ostatnio popełnił bestseller - historyczną monografię muzyki do serii bondowskiej; podobno spytano go, kto powinien zaśpiewać piosenkę do Skyfall i to on zalecił Adele!), zakrawa prawie na cud, zwłaszcza, że wielu kompozytorów muzyki poważnej, a nawet (chyba) teoretyków muzyki traktuje muzykę filmową jako coś dużo gorszego niż Prawdziwa Muzyka (czytaj Bach czy, jeśli idziemy za nowymi trendami, Penderecki).

Co to oznacza? Parę rzeczy: Kompozytorzy muzyki filmowej traktują tę pracę jako coś, gdzie muszą się dostosować do filmu i dać dla filmu to, co najlepsze, niezależnie od tego, jak tego da się słuchać na płycie. Ma tego świadomość także Elliot Goldenthal, jeden z czołowych awangardzistów, który zgodził się ze swoją długoletnią partnerką, że The Tempest to pierwszy jego score, którego da się słuchać przy obiedzie (!). Myślisz, że Don Davis, kiedy komponował wysoce awangardowego (i genialnego) pierwszego Matrixa, myślał, że to się będzie sprzedawać wśród fanów, nie wiem, Eltona Johna? Chyba raczej nie. Druga rzecz: jeśli producenci myślą o tym, by sprzedać płyty, nie celują w fanów Williamsa z lat 80. (których trochę jest, ale to garstka w porównaniu z większością), tylko w fanów aktualnej muzyki popularnej. Stąd tak wysoka popularność kompozytorów z RCP czy Briana Tylera - oni się sprzedadzą na rynku i zrobią to, czego się od nich chce (swoją drogą fakt, że wypowiedzi Hornera na temat The New World nie zniszczyły jego kariery to cud i to wynikający chyba głównie stąd, że, z tego, co wiem, miał po swojej stronie studio filmowe, które miało duży problem z tym, co zrobił w ostatecznym rozrachunku Malick) bez protestów.

Więc fani tradycyjnej muzyki filmowej nie mają nic do gadania. Ani producenci, ani reżyserzy (którzy wychowani zostali na trochę innej muzyce niż, nie wiem, Spielberg; Abrams to wielki fan starego kina, więc i starej muzyki filmowej, dlatego Giacchino może komponować, tak jak komponuje i nie dostaje jako temp-tracka np. Why So Serious), ani gawiedź, która leci do kin na takiego Mrocznego rycerza czy Iron Mana 3... tego nie chcą. Koniec i kropka.

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8797
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontaktowanie:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#44 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 18:36 pm

kiedyśgrześ pisze:No przecież to muzyka filmowa :P Ja tam się nie zgadzam z Pawłem przywołującym kogoś tam, że to forma sztuki podporządkowana, bo jeśli są jej amatorzy, to już nie jest, ale to bardziej programowo się nie zgadzam, bo oczywiście ma rację :P
Dodam, że z tego podporządkowania wynika moje wrogie nastawienie do kompilacji i re-recordingów - odbierając muzyce filmowej kontekst i zmieniając detale, które dostosowują ją do tegoż, zabijamy jej sens i zamiast nadawać jej nowe życie, odbieramy jej życie.

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 24281
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontaktowanie:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#45 Post autor: Koper » pt maja 17, 2013 19:01 pm

Paweł Stroiński pisze:
Koper pisze:
Paweł Stroiński pisze:Porównaj sobie Star Trek Main Theme z Star Trek Main Title Goldsmitha z 1979
nie ma porównania :P
A spróbowałbyś na to spojrzeć trochę bardziej obiektywnie? Tak, przynajmniej, dla celu dyskusji? Bo chodzi o ewolucję tematyki, a nie o to, co jest lepsze.
A ja wiem o co wam chodzi? :P Wątek jest niby o JNH a Ty lisowi każesz jakieś tematy porównywać. I to klasyki z jakimiś średniakami. No to piszę, że nie ma porównania. :P
Te współcześnie tematy to raczej jingle, motywiki jak tematy faktycznie, ale tu nie ma co dyskutować. Kiedyśgrześ jednym tematem zamknął wątek. Można by jeszcze dodać kwestię wszechobecnego temptracku, pisania na szybko (bo terminy gonią), na jedną modłę (bo zdaniem Amerykanów sprzeda się to, co przypomina to, co się już sprzedało). Filmy się też coraz głupsze robią, dostosowując się do odbiorcy to i nie ma miejsca na rozbudowane tematy. ;)
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Odpowiedz