James Newton Howard

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#16 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 15:00 pm

Ja nie mam czasu, bo w pracy jestem, tylko szybkie wrzutki, a na pytanie co się stało z jego karierą to odpowiadają inne playlisty, choćby ta z After Earth, no pod co on ma pisać?

i tematyka, i konstrukcje filmów są dla niego niespecjalnie życzliwe, jakby musi być miejsce na muzę, w dzisiejszym kinie jest raczej na tło, on się w tym nie znajduje za bardzo, dziwne, bo tak startował, te jego wczesne prace byłe eklektyczne, pełne pomysłów własnych, czy "pożyczonych", ale jakoś zwartej całości nie tworzył, potem zaczął tworzyć te swoje strukturalne mikro dziełka i teraz jakoś do hollywoodzkiej normy wrócić nie może, struktury sobie żadnej nie stworzy, bo miejsca brak, a inwencja w popierdółkach albo mu się skończyła, albo po prostu mu się już nie chce :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8840
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#17 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 15:04 pm

Ciekawa teza. Czy sądzisz, że to samo się stało np. z Elfmanem i Hansem?

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8177
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#18 Post autor: lis23 » pt maja 17, 2013 15:09 pm

Ja pozwolę się nie zgodzić, gdyż taki, np. " Green Lanter " dawał duże pole do popisu dla muzy w stylu Howarda, a wyszło to, co wyszło - podobnie w przypadku " Śnieżki ".
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#19 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 15:15 pm

@Paweł Elfman to się wypalił, on jeszcze ma szansę obrabiać plus minus takie same filmy jak kiedyś, tylko pomysły już nie te, ale z drugiej strony jak jest zmuszony obsłużyć typowy dzisiejszy obraz (tak jak JNH), to już zupełne gówno z tego wychodzi, kto słucha Real Steel, czy Terminatora bez grymasu poza fanbojami :) a Hansu, a Hansu to jest jeden z WINOWAJCÓW TEGO WSZYSTKIEGO i sobie poradzi :P

EDIT:
W sumie to przesadziłem z tym Elfmanem, jak są Main Titlesy do obsłużenia w starym stylu gdzie muzyka nie musi podążać za obrazem, a ma charakter powiedzmy uwertury, to jeszcze wyrabia jak kiedyś (Alicja), jak mu w filmie zgotują jakieś Grand Finale również (Cienie), ale poza tym ssie takoż samo jak te filmy :)
Ostatnio zmieniony pt maja 17, 2013 15:26 pm przez kiedyśgrześ, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#20 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 15:16 pm

lis23 pisze:Ja pozwolę się nie zgodzić, gdyż taki, np. " Green Lanter " dawał duże pole do popisu dla muzy w stylu Howarda, a wyszło to, co wyszło - podobnie w przypadku " Śnieżki ".
NIE :P Obejrzyj Lisie te filmy ze stoperem w ręku :)

EDIT:
Dopowiem, nie chodzi o temat filmu, on nie ma znaczenia, ilość cięć, konstrukcja narracji w czasie, tutaj kompozytor się mieści :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8840
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#21 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 15:37 pm

Wielu fanów muzyki filmowej oburza się, że tacy twórcy jak Eidelman (który sobie jednak sam zrujnował karierę), Broughton czy McNeely nie dostają w dzisiejszych czasach poważnych projektów. Wiadomo, że opera Rio de Sangre zrujnowała karierę Dona Davisa (wyleciał z obiegu, próbuje desperacko wrócić do pisania dla filmu, ale jedyne, co może sobie załatwić to napisanie 1/3 Toy Story 3 dla Randy'ego Newmana).

Czy ci twórcy odnaleźliby się w nowocześnie robionym kinie, pod względem montażu, itd.? Moim zdaniem to jest dobre pytanie.

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#22 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 15:47 pm

Nie wiem jak Davis, ale pozostali odnaleźliby się tak samo jak Goldsmith u schyłku żywota :) Cała ta jego muza z przymrużeniem oka raczej jest traktowana (perspektywa filmów), przynajmniej przeze mnie :)
Obrazek

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#23 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 16:01 pm

He, przypomniałem sobie, że dla Hansa Goldsmithowy AIR FORCE ONE to był wielkie WTF :!: i zachwalał odrzucony score któregoś z Nujmanów, a to przecież była właśnie tak dzisiejsza typowa sieczka, pod obraz, pod efekty dźwiękowe, byle nie wyjść na wierzch za bardzo, tło :P Z tej perspektywy Bourne Howarda jest całkiem całkiem :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8840
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#24 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 16:03 pm

Jako kompozytor filmowy, Goldsmith odnalazł się całkiem dobrze w nowym kinie, tak samo jak Williams. Zwróć uwagę, że koniec z wielkimi tematami dotknął także tych dwóch. Nie liczę tutaj oczywiście War Horse i Lincolna (bo to filmy zrobione staroświecko), ale jeśli spojrzy się na War of the Worlds czy na Raport mniejszości czy Wyznania gejszy (temat jest, śliczny, ale jest on specjalnie poprowadzony tak, by nie zawsze być wyrazistym, Williams go często specjalnie "osłabia" - patrz pierwsze Sayuri's Theme - w aranżacji, by działał raczej podprogowo - dla mnie to jeden z wyznaczników geniuszu tego score!), to zauważy się, że to są tematy (Wojna światów jest atematyczna nawet!), które nie są aż tak wyraziste, są niejako "schowane" w środek score.

Co do późnego Jerry'ego, to jak się porówna główny temat (czyli NIE If We Could Remember, które pojawia się tylko dwa razy w filmie poza piosenką; mówię tutaj o tej "fanfarze", czy jak to nazwać, z Clear the Stadium) z Sum of All Fears z np. Air Force One, to widać dużą różnicę.

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8840
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#25 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 16:05 pm

kiedyśgrześ pisze:He, przypomniałem sobie, że dla Hansa Goldsmithowy AIR FORCE ONE to był wielkie WTF :!: i zachwalał odrzucony score któregoś z Nujmanów, a to przecież była właśnie tak dzisiejsza typowa sieczka, pod obraz, pod efekty dźwiękowe, byle nie wyjść na wierzch za bardzo, tło :P Z tej perspektywy Bourne Howarda jest całkiem całkiem :)
Nie sądzę, by Hans mówił to zupełnie na poważnie. Po pierwsze, Hans nie powiedział, że Air Force One to WTF, tylko że to był typowy Goldsmith i tyle. Po drugie, powiedział, że score Randy'ego to najlepsza muzyka akcji, jaką słyszał w życiu. Choć czuję, że był tu jakiś żart. Southall wystawił bootlegowi Newmana 4,5, zresztą.

A co na to Randy? "A co mnie obchodzi fakt, że wypieprzył mnie z pracy jakiś nazista?!"

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#26 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 16:57 pm

Goldsmith ma również na koncie jakieś Reakcje łańcuchowe, czy inne filmy z Seagalem których nawet tytułów nie pamiętam, muzy tym bardziej, poddał się po całości nowym trendom niejednokrotnie z "sukcesem", ale morze jego odrzutów to chyba też z tego okresu największe? a najlepszy kawałek w Wojnie Światów to i tak jest w początkowej scenie w dokach, jak ktoś widział w kinie, czy słuchał w DTS to wie o czym mówię i tam muzy nie ma żadnej, jakby się Big John do nowych trendów nie próbował dostosować "umuzycznionego sound designu" tej sceny nie przebił. Kiedyś do percepcji filmów potrzebna była jakaś niepisana umowa twórcy z widzem, facet w gumowym kostiumie to nie był żadną miarą Obcy, trzeba było na to przystać, muza w tym pomagała na zasadzie teatru, to były dobre czasy, dzisiaj w tym "real cinema" ma inną rolę, ma coraz mniej miejsca to i inaczej brzmi, jak się przyjmie taką perspektywę to z JNH jest wszystko w porzo, postukał? postukał; pierdyknął? pierdyknął, drugi Jabło normalnie, geniusz :) Tylko tam gdzie jeszcze jakaś dramaturgia się ostała da się coś przemycić, a z tym jest coraz gorzej, no z całym szacunkiem dla Hansa, ale rozwój jego tematu Batmana jest takiż sam jak rozwój samej postaci w filmie Nolana, niezauważalny :) Teraz, czy to źle, nie, tak jest i koniec, można siedzieć i narzekać, albo się dostosować niekoniecznie na zasadzie znajdywania skrawków przeszłości, ja podobnie jak Wawrzyniec nabyłem płytkę z Dredda i sobie słucham z przyjemnością (180-cio stopniowy zwrot w stosunku do pierwszego wrażenia po samplach), co jakby JNH coś takiego swoim fanbojom upichcił :?: :P

ps. Hansu oczywiście nie walnął wtf! licentia poetica własna :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28263
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#27 Post autor: Wawrzyniec » pt maja 17, 2013 17:06 pm

kiedyśgrześ pisze: ja podobnie jak Wawrzyniec nabyłem płytkę z Dredda i sobie słucham z przyjemnością (180-cio stopniowy zwrot w stosunku do pierwszego wrażenia po samplach), co jakby JNH coś takiego swoim fanbojom upichcił :?: :P
O fajnie. :) A fanboje by się pewnie wściekli, ale ja przynajmniej bym pochwalił, że coś próbuje. A na razie to czuję, że JNH zaczyna poprasta odbębniać projekty po najmniejszej linii oporu. A dalej otrzymuje takie, w których można się wykazać. Ba, zresztą i do kup swego czasu pisywał świetną muzyką.

P.S. Jako, że jestem wielkim fanem Babucha, to z chęcią posłucham jego teorii. :)
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8840
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#28 Post autor: Paweł Stroiński » pt maja 17, 2013 17:09 pm

Zdaniem Babucha (nie jest to nigdzie potwierdzone i nie wiem, gdzie slyszał te "plotki"), Deacon's Speech to tak naprawdę kawałek Hansa Zimmera.

Prawdą jest, że Zimmer jest w podziękowaniach w książeczce do Waterworld, ale oficjalnie historia brzmi tak, że JNH zadzwonił do Hansa z prośbą o sample/brzmienia elektroniczne, które ten mu udostępnił i tak zaczęła się wielka przyjaźń między nimi dwoma. Później, Hans męczył się z jednym kawałkiem w Twierdzy (na bootlegu The Mission, na oficjalnym wydaniu muzyka akcji na końcu Rock House Jail) i "zadzwonił do Howarda z prośbą, czy mógłby go skopiować", na co JNH się zgodził. Są podejrzenia, że być może (bo oficjalnie w papierach do praw autorskich podany został Hans Zimmer jako kompozytor) Howard przyszedł i sam skomponował ten kawałek, oczywiście w wielkim ukryciu.

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 5202
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#29 Post autor: kiedyśgrześ » pt maja 17, 2013 17:14 pm

Koper na Macierewiczu się głownie koncentruje, a tu takie teorie spiskowe ma pod ręką w redakcji :P
Obrazek

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8177
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JAMES NEWTON HOWARD

#30 Post autor: lis23 » pt maja 17, 2013 17:35 pm

kiedyśgrześ pisze:Tylko tam gdzie jeszcze jakaś dramaturgia się ostała da się coś przemycić, a z tym jest coraz gorzej, no z całym szacunkiem dla Hansa, ale rozwój jego tematu Batmana jest takiż sam jak rozwój samej postaci w filmie Nolana, niezauważalny :) Teraz, czy to źle, nie, tak jest i koniec, można siedzieć i narzekać, albo się dostosować niekoniecznie na zasadzie znajdywania skrawków przeszłości, ja podobnie jak Wawrzyniec nabyłem płytkę z Dredda i sobie słucham z przyjemnością (180-cio stopniowy zwrot w stosunku do pierwszego wrażenia po samplach), co jakby JNH coś takiego swoim fanbojom upichcił :?: :P
Jest jeszcze inna droga; całkowite olanie Zimmera i takiej muzy i nie słuchanie jej i ja preferuję tę właśnie drogę ;)

i nie prawdą jest, ze w ostatniej dekadzie nie ma tematów - tak, Williams robił ' Raport Mniejszości " i " Wojnę Światów " ale także HP, " Terminal ", " A.I ', " IJ4 ", itp.
sam Zimmer w pierwszej połowie dekady tworzył dobrą muzę i fajne tematy, podobnie Howard, Horner, itp.
tematy uległy zmianie ale nadal są, gdyby ich nie było to nie mielibyśmy utworów, typu: " Spider Man End Titles " czy najnowszy " Star Trek Main Theme " a nawet " Iron Man 3 " ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

ODPOWIEDZ