John Barry (1933-2011)

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Krzysiek
Ghostwriter znanego twórcy
Posty: 977
Rejestracja: śr gru 07, 2011 16:52 pm
Lokalizacja: Polkowice

Re: John Barry (1933-2011)

#211 Post autor: Krzysiek » pt paź 24, 2014 22:31 pm

mrcn24 pisze:Widzę, że jakoś bez echa przeszło wydanie complete'a Mister Moses - a krążek świetny. Super melodie, fajne tematy i zgrabne 40 minut materiału. Takiego Barry'ego to chce się słuchać!
Jak bez echa skoro były skrajne komentarze co do wydania (prawie 2 strony).... :shock: Starałem się wytłumaczyć, dlaczego akurat dla mnie takie a nie inne wydanie (pierwsze) tego materiału w tej formie, jest mało akceptowalne. Większość była "ZA" płytą więc OK. Jeśli się komuś podoba to też fajnie. Może kiedyś zostanie wydana w lepszej formie.

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9192
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: John Barry (1933-2011)

#212 Post autor: Mefisto » sob paź 25, 2014 00:16 am

Adam pisze:przecież ten album to kotlecik odgrzewany, Barry takich scorów miał sporo i to wydanie było zbędne biorąc pod uwagę jakie inne jego wazniejsze scory błagają o re-rec
Nie słyszałem wcześniej akurat tej muzyki i widzę, że pierwszy raz w ogóle została wydana.
"takiego Barryego to chce się słuchać i to z wykrzyknikiem" to ewidentnie mało go słyszałeś :P
Słyszałem wystarczająco i niestety, poza wyjątkami, potrafi czasem przynudzać, a i sporo prac ma bardzo monotonnych w brzmieniu, wielce do siebie podobnych (nie mówiąc o tym, że często leci w jazz). Poza tym podoba mi się, że mimo faktu iż jest to complete, mamy bardzo zgrabne 40 minut, bez chwili nudy właściwie. Także nadinterpretujesz teraz pojedynczy wykrzyknik.
Krzysiek pisze:Jak bez echa skoro były skrajne komentarze co do wydania (prawie 2 strony)
Release Date
23-Sep-2014

więc pokaż mnie te 2 strony komentarzy - szczególnie, że po wpisaniu w wyszukiwarkę nic nie wyskoczyło
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 54166
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#213 Post autor: Adam » sob paź 25, 2014 08:59 am

Mefi epic fail x 2 :D

viewtopic.php?f=17&t=3534
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9192
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: John Barry (1933-2011)

#214 Post autor: Mefisto » sob paź 25, 2014 14:46 pm

nie ja, tylko wyszukiwarka :evil:

EDIT: ale w tym temacie to w sumie niewiele dyskusji o muzyce, tylko ogólnie o wszystkim innym :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9184
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: John Barry (1933-2011)

#215 Post autor: Paweł Stroiński » ndz lis 16, 2014 20:21 pm

Adam, wspomniałem o Moonrakerze na Facebookowej grupie Barry'ego, gdzie udzielał się (w związku z Betsy) Fitzpatrick. Powiedział, że jeżeli rzucisz mu trzydzieści tysięcy funtów, to chętnie nagra, a tak to się nie opłaca, bo brakuje tylko kilku minut score.

Szczypior
George Lucas
Posty: 3327
Rejestracja: wt sty 24, 2012 12:48 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#216 Post autor: Szczypior » ndz lis 16, 2014 20:52 pm

Czemu aż tyle?

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9184
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: John Barry (1933-2011)

#217 Post autor: Paweł Stroiński » ndz lis 16, 2014 21:36 pm

Zapewne prawa do muzyki, przygotowanie partytur, opłacenie ekipy nagraniowej, orkiestry, studia, dyrygenta, orkiestratorów...

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 54166
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#218 Post autor: Adam » ndz lis 16, 2014 22:18 pm

no ja doskonale wiem że to tyle kosztuje. tylko jest drobne ALE. jak Fitzu uważa że brakuje "tylko kilku minut" to chyba jest głuchy. nie wydano 15 minut unikalnej muzyki, nie licząc powtórzeń! Same scena porwania wahadłowca + freefall z teasera to są 4 minuty. A do tego gdzie poscig w Wenecji, muzeum Vennini Glass, Lab, itp itd...
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9184
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: John Barry (1933-2011)

#219 Post autor: Paweł Stroiński » ndz lis 16, 2014 22:31 pm

Może zrobią na to akcję na Kickstarterze, bo Fitzpatrick rozważa sprawdzenie, czy uda się samą tą grupą zebrać kasę na to nagranie.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 54166
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#220 Post autor: Adam » ndz lis 16, 2014 23:27 pm

może dla niektórych 15 minut wydaje się mało, tylko że tutaj wydany score trwał równo 25 :P więc łatwo zauważyć że ponad 1/3 unikalnej muzy nie ma. i szczerze to nie bardzo chcę by to prażanie robili - wystarczy mi ich fejlowa zbrodnia z moonrakerem na ich składance gdzie zagrali parachute chase. jak to miałby być przedsmak rereca to dzięki :P (a żeby było śmieszniej ten sam Raine jakoś potrafił na potrzeby krakowskiego koncertu fmf zrobic tego traka porządną wersję, b.bliską oryginałowi).

zresztą teraz jest dobry czas na Moonrakera - po sukcesie Interstellar parę osób powinno sobie przypomnieć, albo zobaczyć i usłyszeć po raz pierwszy :P , jak historycznym wręcz trakiem jest Flight Into Space. ba, gwarantuje że podłożyć go pod nowego Nolana w pewną scene, do wyboru ze dwie, i robiłby takie same wrażenie jak dziś Hansik 8)
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12918
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: John Barry (1933-2011)

#221 Post autor: Kaonashi » sob lut 06, 2016 14:33 pm

Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 54166
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#222 Post autor: Adam » sob lut 06, 2016 17:41 pm

Patrząc na traklistę? Nie. Bondów się nie podrabia. A reszta czyli 20% płyty to słabsze traki.
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Bucholc Krok
Jean-Baptiste Lully
Posty: 17489
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 20:21 pm
Lokalizacja: Golden Age

Re: John Barry (1933-2011)

#223 Post autor: Bucholc Krok » ndz wrz 11, 2016 14:07 pm

Znowu Silva ze swoją partaninką. :) Ale cena znośna - 14 funtów.

John Barry’s “Raise The Titanic” is the first in a new series of Silva Screen vinyl releases for the serious soundtrack collector. The series will include scores of outstanding quality that for some reason or another exist in their best form as a recording made subsequently to the original soundtrack.
The masters for Barry’s “Raise The Titanic” were lost and the film was panned by both critics and audiences alike upon its release in 1980. When Barry went on to win an Oscar for his supremely successful score for “Out of Africa” five years later, the demand for a release of “Raise The Titanic” resulted in The City of Prague Philharmonic making the recording for Silva Screen Records, conducted by Nic Raine who worked as Barry's arranger and orchestrator for over 15 years.
This critically acclaimed recording can now be enjoyed on vinyl for the first time.


Obrazek
"Wszyscy się koncentrują na tej wymianie słów z Lechem Wałęsą, który jest niesłychanie szybki, jeżeli chodzi o riposty, i tutaj ma taki intelekt najwyższych lotów" Rafał "Rafaello" Trzaskowski, prezydęt Warszawy

Asix
Gość od wnoszenia fortepianu
Posty: 54
Rejestracja: wt gru 27, 2005 16:53 pm
Lokalizacja: Kraków

John Barry - rekomendacje

#224 Post autor: Asix » pt wrz 08, 2017 18:32 pm

Pytanie do "barrystów". Co polecicie z jego twórczości, w klimatach zbliżonych do "Dances with wolves", "Out of Africa", "Born free" i "Somewhere in time" ?

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12918
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: John Barry - rekomendacje

#225 Post autor: Kaonashi » pt wrz 08, 2017 18:49 pm

Asix pisze:
pt wrz 08, 2017 18:32 pm
Pytanie do "barrystów". Co polecicie z jego twórczości, w klimatach zbliżonych do "Dances with wolves", "Out of Africa", "Born free" i "Somewhere in time" ?
W tych lirycznych klimatach, to ja bym od siebie dodał "Hanover Street", "Chaplina" i "Podniebną drogę do Chin". :)
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

ODPOWIEDZ