John Barry (1933-2011)

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 29584
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: John Barry (1933-2011)

#241 Post autor: Wawrzyniec » ndz lis 12, 2017 19:00 pm

Adam czekamy #2
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 53147
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#242 Post autor: Adam » pn lis 13, 2017 10:41 am

nie wiem, ten score to chujnia i nie mam tego
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12654
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: John Barry (1933-2011)

#243 Post autor: Kaonashi » pn lis 13, 2017 11:06 am

:shock:
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 53147
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#244 Post autor: Adam » pn lis 13, 2017 11:45 am

zresztą do dziś na cd nie wyszedł, bo wyd. Harkitu to tylko bootleg. słaby score, że też Mefi nie ma co odkopywać :P
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9119
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: John Barry (1933-2011)

#245 Post autor: Mefisto » pt lis 17, 2017 21:11 pm

Mi się podoba.
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 53147
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#246 Post autor: Adam » wt sty 30, 2018 10:06 am

dziś już 7 lat bez Mistrza :cry: :cry: :cry:


youtu.be/TMay3MEntGg
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9067
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: John Barry (1933-2011)

#247 Post autor: Paweł Stroiński » pn mar 26, 2018 22:33 pm

Z dużym opóźnieniem zaległość:

http://filmmusic.pl/index.php?act=recki&id=2590

Parę uwag:

1. Z braku czasu i paru innych powodów wrzucam tekst napisany kilka lat temu bez zmian. Rzeczy z książki Burlingame'a, którą przeczytam, jak będę miał choć trochę czasu na przyjemniejsze rzeczy niż teorie kultury wizualnej, można dołożyć w komentarzu.
2. Nad jedną rzeczą się zastanawiałem z dzisiejszej perspektywy, ale zostawiłem tekst jak był. Myślę, że choć inne score'y próbowały mariażu w serii, to nikt tej hybrydy elektronika-orkiestra tak organicznie nie robił.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12654
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: John Barry (1933-2011)

#248 Post autor: Kaonashi » wt maja 15, 2018 13:25 pm

Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 53147
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#249 Post autor: Adam » pn paź 19, 2020 19:33 pm

Dziś mija dokładnie 30 lat od dnia premiery "Tańczącego z wilkami". Jeden z 10 filmów i 10 soundtracków mojego życia.
Dla zainteresowanych poniżej kilka moich obszernych przemyśleń na ten temat. Nie odkrywam niczego nowego.
Nie jest to recenzja, ale postanowiłem ten artykuł sklecić tylko dlatego, bo spotkałem ostatnio osoby, które tego filmu nigdy nie oglądały (sic!).

https://www.facebook.com/soundtrackspl/ ... 7525802794
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 53147
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#250 Post autor: Adam » wt paź 20, 2020 18:09 pm

Będę szczery. Tylko Barry.

Dziś mija równe 25 lat od premiery „Across The Sea Of Time” IMAXa :


youtu.be/oVB77DGfd50
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 9630
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: John Barry (1933-2011)

#251 Post autor: lis23 » wt paź 20, 2020 23:16 pm

Adam pisze:
pn paź 19, 2020 19:33 pm
Dziś mija dokładnie 30 lat od dnia premiery "Tańczącego z wilkami". Jeden z 10 filmów i 10 soundtracków mojego życia.
Dla zainteresowanych poniżej kilka moich obszernych przemyśleń na ten temat. Nie odkrywam niczego nowego.
Nie jest to recenzja, ale postanowiłem ten artykuł sklecić tylko dlatego, bo spotkałem ostatnio osoby, które tego filmu nigdy nie oglądały (sic!).

https://www.facebook.com/soundtrackspl/ ... 7525802794
Heh, a ja byłem w kinie i pamiętam ceremonię rozdania Oscarów, gdzie film zebrał aż siedem statuetek :D Choć najbardziej lubię Williamsa to "Tańczący z Wilkami" jest pracą idealną i można go słuchać w kółko. Szkoda, że nie wydali u nas dłuższej wersji filmu, może na 4K?
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 53147
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#252 Post autor: Adam » śr paź 21, 2020 07:13 am

4-godzinna reżyserska wersja, o godzine dłuższa od kinowej, w PL jest dostępna tylko na dvd (musi być napis na froncie pod logiem filmu, że "wersja reżyserska" bo okładki są identyczne, rózną się tylko tym i łatwo się nadziać, ale można dostać za 10 zł.). Za granicą na Blurayu pojawiła się dopiero w 2015 roku, wiele lat po premierze tam na dvd, na 25-lecie filmu, ale bez napisów PL. Wersji 4K nie wydano dotąd nigdzie i nie prędko będzie, bo prawa do niej ma Costner więc wytwórnia bez niego nie może jej wydać (mimo że z braku czasu on osobiście wtedy nad nią nie pracował, a jego ekipa, on napisał tylko list na jej premiere dlaczego ją zrobili). Takie nazwiska są ciagle zajęte i nie mają czasu.

A szkoda, bo to jedno z najbardziej kompleksowych rozszerzeń filmów ever, który bez tego jest genialny, ale tu mamy dołożone tyle wątków - choćby cały wątek z majorem którego nie ma w normalnej wersji, a który nie bardzo chciał tępić Dunbara, cały wątek romantyczny budowania relacji Dunbara z Pięścią (w kinowej w zasadzie spojrzeli na siebie i w następnej scenie od razu ślub :wink: ), codzienność życia w wiosce, więcej scen ze Skarpetami... Bardzo sporo tego jest, co czyni ten film jeszcze genialniejszych.

Opis wszystkich dodanych scen z czasami i miejscami dodania - https://film.org.pl/a/wersje-rezyserski ... ka-150350/ - nie działają screeny tylko, nie wiadomo dlaczego, bo kiedyś były.
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Pawel P.
Metallica
Posty: 1010
Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: John Barry (1933-2011)

#253 Post autor: Pawel P. » śr paź 21, 2020 10:54 am

Tak, czterogodzinna wersja tego filmu jest obowiązkowa. Z tego, co pamietam, po raz pierwszy pojawiła się w PL na DVD kilkanaście lat temu jako dodatek do magazynu Naj i tę wersję ciągle mam. Raz na trzy, cztery lata to dla mnie seans obowiązkowy. Chyba pora zakupić to na Blu-ray, nawet bez polskich napisów.

Z ciekawostek, chociaż pewnie to już tu gdzieś tutaj padło, OST z Tańczącego to była ulubiona płyta Jana Pawła II

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 53147
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Barry (1933-2011)

#254 Post autor: Adam » śr paź 21, 2020 10:56 am

Pawel P. pisze:
śr paź 21, 2020 10:54 am
Z tego, co pamietam, po raz pierwszy pojawiła się w PL na DVD kilkanaście lat temu jako dodatek do magazynu Naj i tę wersję ciągle mam.
Tak było. Wyszło ok 15 lat temu. Najpierw jako dwie osobne płyty - film podzielono na 2 części w kartonowych kopertach, potem na jednej dwuwarstwowej 8 gb w normalnym pudełku. A potem Monolith ją przedrukował "luzem" do sklepów na półki na 1dvd i do dziś można dostać za 10-20 zł - tu za nawet mniej - https://allegro.pl/oferta/tanczacy-z-wilkami-9606788457 - ale jak pisałem trzeba uważać na okładki bo są identyczne różnią się podpisem. Póxniej były przedruki Agory z inną okładką i seria Classic/Ultimate Films - ale to kinowe wersje.

A na 4K to Tańczący nie wyszedł w ogóle w żadnej wersji.
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9119
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: John Barry (1933-2011)

#255 Post autor: Mefisto » śr paź 21, 2020 16:48 pm

Adam pisze:
pn paź 19, 2020 19:33 pm
Dziś mija dokładnie 30 lat od dnia premiery "Tańczącego z wilkami". Jeden z 10 filmów i 10 soundtracków mojego życia.
Dla zainteresowanych poniżej kilka moich obszernych przemyśleń na ten temat. Nie odkrywam niczego nowego.
Fajny tekst.
To nie był pierwszy film, który w ten sposób podchodził do Indian i Dzikiego Zachodu, ale był pierwszym, który zrobił to z aż takim rozmachem i dbałością o szczegóły
A Jesień Czejenów i Człowiek zwany Koniem?
Obrazek

ODPOWIEDZ