Trent Reznor & Atticus Ross (aka Brygada RR)
Re: Trent Reznor & Atticus Ross (aka Brygada RR)
pralnie brudnych pieniędzy. jakby nie można było nakręcić sceny na tle prawdziwego budynku, ale nie, trzeba cały zrobić w CGI, żeby kolega jakiś mający firmę grafików, sobie zarobił 
NO CD = NO SALE
Re: Trent Reznor & Atticus Ross (aka Brygada RR)
Ciekawe, czy przy możliwościach AI taka obróbka graficzna ostatecznie nie wychodzi nawet taniej, niż jeżdżenie po różnych lokacjach ze wszystkimi tegoż kosztami.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: Trent Reznor & Atticus Ross (aka Brygada RR)
Dotąd Fincher był znany z takiego kręcenia, ale widać Guadagnino idzie w jego ślady. Też jestem ciekaw takich praktyk i jak im to się opłaca, choć praca z drogimi aktorami czy całą ekipą jest na pewno tańsza, bo szybciej kręcą takie sceny, a później już to sobie w postprodukcji łatają. Nie trzeba transportu całej ekipy do niewiadomo jak oddalonych miejsc, nie trzeba liczyć na pogodę, często płacić za zdjęcia w jakiejś lokacji czy wynajmować ochronę w trosce przed gapiami. Na pewno chodzi tu o czas zdjęciowy, a jak wiadomo czas to pieniądz, a ten film kręcono tylko 6 tygodni, z czego 5 w studiu, ale budżet miał nadal bardzo wysoki jak na taki fabularny film, nawet pomijając gażę Julii.
Re: Trent Reznor & Atticus Ross (aka Brygada RR)
Pamiętam przy "Spectre", jaka była dyskusja na jednym z forum Bonda, a to było już 10 lat temu.
Jak kręcili scene gdy Bond poznaje Madeline w alpejskiej klinice, to ten budynek jest prawdziwy i znajduje się na szczycie w austriackim Solden.
Cały szczyt był zamknięty na potrzeby zdjęć, żeby nie było gapiów itd, właściciel budynku dostał za to gruby hajs i nakręcili tam sceny przed tym budynkiem - zero CGI. I mimo, że mogli kręcić dalej rozmowe wewnątrz budynku, który stał pusty, aktorzy i tak byli na miejscu bo kręcili sceny przed budynkiem i sesje foto dla mediów (tą w niebieskich kurtkach) to nie - zrobili wierne odtworzenie scenograficznie wnętrza budynku 1:1 w studio Pinewood, budynek dziś wewnątrz wygląda dalej identycznie jak na filmie, a tło za szybą na Alpy dali w CGI. Scenografie tą w Pinewood robiła jakaś firma stolarska znajomych Broccolów za przestrzeloną kasę (tzn najdroższa możliwa oferta, nieralnie zawyżone stawki). Tylko po to, żeby znajomym dać zarobić i przepalić budżet. Jakiś typ to ujawnił na forum, sprawdzili w rejestrach brytyjskiego KRS i rzeczywiście to rodzina. Także potem się ludzie dziwią że film kosztował 200 mln dekadę temu...
Jak kręcili scene gdy Bond poznaje Madeline w alpejskiej klinice, to ten budynek jest prawdziwy i znajduje się na szczycie w austriackim Solden.
Cały szczyt był zamknięty na potrzeby zdjęć, żeby nie było gapiów itd, właściciel budynku dostał za to gruby hajs i nakręcili tam sceny przed tym budynkiem - zero CGI. I mimo, że mogli kręcić dalej rozmowe wewnątrz budynku, który stał pusty, aktorzy i tak byli na miejscu bo kręcili sceny przed budynkiem i sesje foto dla mediów (tą w niebieskich kurtkach) to nie - zrobili wierne odtworzenie scenograficznie wnętrza budynku 1:1 w studio Pinewood, budynek dziś wewnątrz wygląda dalej identycznie jak na filmie, a tło za szybą na Alpy dali w CGI. Scenografie tą w Pinewood robiła jakaś firma stolarska znajomych Broccolów za przestrzeloną kasę (tzn najdroższa możliwa oferta, nieralnie zawyżone stawki). Tylko po to, żeby znajomym dać zarobić i przepalić budżet. Jakiś typ to ujawnił na forum, sprawdzili w rejestrach brytyjskiego KRS i rzeczywiście to rodzina. Także potem się ludzie dziwią że film kosztował 200 mln dekadę temu...
NO CD = NO SALE
Re: Trent Reznor & Atticus Ross (aka Brygada RR)
Akurat Bond to superprodukcja na której każdy chce zarobić, bądź się rozsławić.
Prozaicznie w After the Hunt może też chodzić o samą pogodę o której wspomniałem. Mają czas zdjęciowy 6 tygodni, ze względu na zwroty podatku kręcą w Anglii, a wiemy jaka jest tam pogoda, a z tego co widać po tym filmiku w parku i uniwersytecie świeci słoneczko i są nawet sceny ze śniegiem, dlatego kręcą głównie w studio by później dorzucić wszystko w postprodukcji, bo nie będą przecież czekać na słońce, bądź przyjeżdżać zimą by nagrać śnieg, bądź prószyć sztucznym. Kręcenie w studio wychodzi szybciej i taniej i tak się teraz kręci. Można przywołać przykład Johna Cartera, którego kręcono na pustyni co było udręką dla wszystkich, a w szczególności dla budżetu, który przez nieokiełznaną przyrodę rósł w oczach. To samo z inną finansową porażką Waterworld tylko tam zamiast piasku spustoszenie siała woda, a wręcz huragan
Prozaicznie w After the Hunt może też chodzić o samą pogodę o której wspomniałem. Mają czas zdjęciowy 6 tygodni, ze względu na zwroty podatku kręcą w Anglii, a wiemy jaka jest tam pogoda, a z tego co widać po tym filmiku w parku i uniwersytecie świeci słoneczko i są nawet sceny ze śniegiem, dlatego kręcą głównie w studio by później dorzucić wszystko w postprodukcji, bo nie będą przecież czekać na słońce, bądź przyjeżdżać zimą by nagrać śnieg, bądź prószyć sztucznym. Kręcenie w studio wychodzi szybciej i taniej i tak się teraz kręci. Można przywołać przykład Johna Cartera, którego kręcono na pustyni co było udręką dla wszystkich, a w szczególności dla budżetu, który przez nieokiełznaną przyrodę rósł w oczach. To samo z inną finansową porażką Waterworld tylko tam zamiast piasku spustoszenie siała woda, a wręcz huragan