
Ennio Morricone
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14453
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Ennio Morricone
Ostatnio słuchałem sobie "Cimena Paradiso" - film widziałem dawno temu ale muzy nie pamiętałem, bardzo fajna, choć album jest krótki, no i ja lubię mono tematyczne albumy 

Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John


Tylko on, Elton John


Re: Ennio Morricone
krótki ?
rozszerzone i zremasterowane wydanie z idealnym dźwiękiem ma 23 utwory i trwa 54 minuty - http://www.gdmmusic.com/index.php?q=HsW ... asjAeyZw==

NO CD = NO SALE
Re: Ennio Morricone
No i monotematyczny?
Już pomijając pomniejsze motywiki poboczne, ale to jest score typowo dwu-tematyczny - mamy temat Kina i temat miłosny. 


Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14453
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Ennio Morricone
No tak ale ten główny temat przewija się częściej, jest też fajna wersja, trochę jazzowa i jakby lekki mickey-mousing?
Na razie słuchałem raz, więc mogłem nie wyłapać wszystkiego

Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John


Tylko on, Elton John


- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9895
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Ennio Morricone
Że pizzicato to od razu Mickey-Mousing? W sumie ciekawe zagadnienie jak środki używane w filmach wpływają potem na nasze skojarzenia 

Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
Re: Ennio Morricone
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: Ennio Morricone
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: Ennio Morricone
ma ktoś jakaś listę DVD koncertów Ennia Z NIM ? bo mam do nadrobienia, od 20 lat dobre kilka róznych wyszło, ale nie kojarzę teraz nazw, poza Arena Concerto, a wiem że BluRayów nie ma.
NO CD = NO SALE
Re: Ennio Morricone
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: Ennio Morricone

Purpura i czerń - https://filmmusic.pl/index.php?act=recki&id=3009
___________________________
youtu.be/MAbyZOyGxJQ
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: Ennio Morricone
O, naziole, nie znałem tego, trzeba obadać.
Swoją drogą obejrzałem po przeszło 25 latach Misję Joffe'a parę dni temu. Nic nie pamiętałem z tego filmu, ale po seansie jestem zawiedziony. I sam film średnich lotów, a przede wszystkim, kurczę, muzyka, tam nie robi specjalnej roboty, bo stale wałkowany jest Obój i ten drugi temat. Jakoś dziwnie się to oglądało. O ile płytowo to arcydzieło, to za film nie wiem czy bym 4 dał.
Swoją drogą obejrzałem po przeszło 25 latach Misję Joffe'a parę dni temu. Nic nie pamiętałem z tego filmu, ale po seansie jestem zawiedziony. I sam film średnich lotów, a przede wszystkim, kurczę, muzyka, tam nie robi specjalnej roboty, bo stale wałkowany jest Obój i ten drugi temat. Jakoś dziwnie się to oglądało. O ile płytowo to arcydzieło, to za film nie wiem czy bym 4 dał.
NO CD = NO SALE
Re: Ennio Morricone
W Misji są jak coś trzy tematy wiodące - Gabriel, Falls i chóralny (Vita vita nostra).

Kiedy właśnie najwięcej zarzutów tyczy się soundtracku, który odpycha miejscami underscore'm.

Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.