Filmu nie widziałem, ale słuchałem obydwu albumów. I powiem, że jest to nietuzinkowa thrillerowa muzyka.Theodore Shapiro jest bez wątpienia utalentowanym kompozytorem, który czasami za bardzo zostaje zaszufladkowany tymi komediami.Adam pisze: ↑pt gru 26, 2025 22:24 pmShapiro kolejny raz zrobił świetny i nieszablonowy score (to już jego ósmy dla Feig'a!) Temptrackiem było chyba częściowo niedawne serialowe Sirens, bo też tutaj mamy kobiece głosy, ale nie tylko. Albumu nie słuchałem, ale muzyka w filmie działa po prostu pierwszorzędnie.
Theodore Shapiro
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35598
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Theodore Shapiro
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Theodore Shapiro
Michele Morrone, który gra tu w drugim planie ogrodnika, rzeczywiście przez rok pracował w tym zawodzie. W ten sposób leczył depresję po rozstaniu z pierwszą żoną.
Próbowałem szukać powiązań Elizabeth Perkins (toksyczna matka) z Anthony Perkinsem z Psychozy. Ale to chyba tylko zbieżność nazwisk. Sam film ma elementy "Psychozy", jak i francuskiego "Les Diaboliques" (Widmo). Po trailerze podejrzewałem, że to horror, ale to zwykły thriller psychologiczny z paroma twistami.
Po obejrzeniu teraz wiem, dlaczego ten tytuł podbija box-office. Wśród widowni kinowej rządzą kobiety i szukają tematów ich dotyczących. A tu mamy idealne kino feministyczne, siła kobiet, solidarność macic itd. W Polsce dodatkowo ten Morrone znany nam z 365 dni, może przyciągać laski do kin.
Muzycznie nie rzuca mnie kolana. Ale sam seans był dla mnie niezłą zabawą.
Próbowałem szukać powiązań Elizabeth Perkins (toksyczna matka) z Anthony Perkinsem z Psychozy. Ale to chyba tylko zbieżność nazwisk. Sam film ma elementy "Psychozy", jak i francuskiego "Les Diaboliques" (Widmo). Po trailerze podejrzewałem, że to horror, ale to zwykły thriller psychologiczny z paroma twistami.
Po obejrzeniu teraz wiem, dlaczego ten tytuł podbija box-office. Wśród widowni kinowej rządzą kobiety i szukają tematów ich dotyczących. A tu mamy idealne kino feministyczne, siła kobiet, solidarność macic itd. W Polsce dodatkowo ten Morrone znany nam z 365 dni, może przyciągać laski do kin.
Muzycznie nie rzuca mnie kolana. Ale sam seans był dla mnie niezłą zabawą.
Re: Theodore Shapiro
Twórcy Severance sprzedali do Apple cały serial wraz z prawami za 70 mln (sic!) i dzięki temu Apple zamówiło sobie samemu dwa kolejne sezony i zapowiedziało spinoffy. Czyli klasyk - ktoś coś zrobił dobrze, a teraz to inni showrunnerzy zarżną robiąc z tego telenowele i poboczne tytuły.
NO CD = NO SALE
Re: Theodore Shapiro
The Housemaid nadrobione. Dobre to takie, taki hollywoodzki Dom Dobry
Świetnie zagrane (dobra Sydney, znakomita Seyfried i Sklenar, szczególnie w angry mode) i wyreżyserowane (zdecydowanie najlepszy film w dorobku Feiga), tylko nie wiem co oni chcą pokazać w sequelu, bo ten film ma i odkrywa praktycznie wszystko. Muzycznie wokalizy i fortepian potrafiły robić klimat, ale soundtrack to nadal mało frapujące doświadczenie. Wadziły tylko trochę pop songi, szczególnie w scenach miłosnych uniesień, które od razu zaczęły się kojarzyć z tanimi erotykami a'la 365 dni i Grey.
A dziś właśnie podano, że w sequelu wystąpi Kirsten Dunst.
A dziś właśnie podano, że w sequelu wystąpi Kirsten Dunst.
Re: Theodore Shapiro
jest druga książka, ponoć równie popularna i dobrze oceniona jak pierwsza, więc pewnie to, co w niej jest.
nie czytałem obu i nie zamierzam.
na film czekam, jedynka to banger i imho wygrali ci, co nie znali książki, bo film i to co się działo w jego drugiej połowie był dla nich zaskoczeniem. w dwójce już nie będzie tego typu twistu, bo ewidentnie laska została mścicielką/czyścicielem.
NO CD = NO SALE
Re: Theodore Shapiro
Morrone powraca, to laski znowu polecą.
