Max Richter
Re: Max Richter
Pierwsza trójka Sinnners, One Battle i Hamnet, zdaje się już żelazna i zamknięta, pozostałe 2 tytuły to może być już wszystko, nawet nasza Hani Rani.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35501
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Max Richter
Okay, już po raz piąty słuchałem tego Hamneta. I nie wiem czy wypada o nominowanej do Złotego Globa ścieżce i bez znajomości obrazu, pisać że jest... nudna. 
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35501
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Max Richter
Max Richter dostanie nagrodę na Festiwalu Filmowym w Berlinie, który rozpocznie się już niedługo:
https://www.berlinale.de/de/2026/news-p ... 71392.html
https://www.berlinale.de/de/2026/news-p ... 71392.html
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Max Richter
Za co?
Chyba za wstawianie swojego jednego tego samego kawałka do co drugiego projektu 
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35501
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Max Richter
Tylko co zdobył pierwszą nominację do Oscara, także dopiero się zaczyna 
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35501
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Max Richter
Max Richter to także Walc z Baszirem, Kongress, Ad Astra (świetny score), Taboo... To, że przy Hamnecie przynudza niemiłosiernie nie znaczy, że wiele dobrego nie skomponował.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Max Richter
No score w filmie to jest jeden temat na pojedyncze klawisze fortepianu, jeden na solowy sopran żeński i trzeci czyli wiadomo-który-kawałek. Nikt tej muzyki nie zauważa praktycznie, mogło by jej kompletnie nie być i efekt byłby taki sam. Smęty straszne, nawet mi się nie chce albumu po seansie odpalać, a nie słuchałem przed seansem. Nomka do Oscara wyłącznie poniesiona sukcesem filmu. Najlepsze z całej muzyki z filmu było... logo Universalu w wersji Briana Tylera
Tak rzadko dziś możemy już je usłyszeć, bo z reguły leci wtedy w filmach już jakiś oryginalny score albo sfx'y, ale fajnie, że dalej się ta wersja po 15 latach ostała, dawno jej nie słyszałem.
Film bdb z wolną narracją, ale nie jest to produkcja dla głupich Amerykanów. Świetna scenografia + kostiumy (słuszne nomki do Oscara), świetne zdjęcia (brak nomki do Oscara to kryminał i nie piszę tego z pobudek patriotycznych), świetne role dziecięce kompletnie pominięte w całym nagrodowym sezonie (szczególnie role Judyty i małego Hamneta) i to też jest kryminał, no i mega świetna Buckley - imho obok roli Lawrence w "Die My Love" to najlepsza żeńska dramatyczna rola w tym sezonie, mimo że dwie różne - u Lawrence jest szaleństwo i opętanie, a u Buckley żałoba i smutek. Mescal gra tak jak zawsze, czyli miną zbitego psa i w zasadzie dopiero w ostatnich 20 minutach pokazuje coś więcej, ale czy aż na tyle żebym żałował go za brak noma do Oscara? Nie wiem, bo to wciąż taki sam Mescal jak w każdym jego filmie..
Myślę że film ma spore szanse na najważniejszego Oscara, tym bardziej po wygraniu głównego Globa.
P.S - Buckley wygląda cudnie w długich włosach i tym kolorze - nie wiem czemu ona sobie robi prywatnie te krótkie boby w jasnych kolorach, które ją postarzają o 10 lat
Film bdb z wolną narracją, ale nie jest to produkcja dla głupich Amerykanów. Świetna scenografia + kostiumy (słuszne nomki do Oscara), świetne zdjęcia (brak nomki do Oscara to kryminał i nie piszę tego z pobudek patriotycznych), świetne role dziecięce kompletnie pominięte w całym nagrodowym sezonie (szczególnie role Judyty i małego Hamneta) i to też jest kryminał, no i mega świetna Buckley - imho obok roli Lawrence w "Die My Love" to najlepsza żeńska dramatyczna rola w tym sezonie, mimo że dwie różne - u Lawrence jest szaleństwo i opętanie, a u Buckley żałoba i smutek. Mescal gra tak jak zawsze, czyli miną zbitego psa i w zasadzie dopiero w ostatnich 20 minutach pokazuje coś więcej, ale czy aż na tyle żebym żałował go za brak noma do Oscara? Nie wiem, bo to wciąż taki sam Mescal jak w każdym jego filmie..
Myślę że film ma spore szanse na najważniejszego Oscara, tym bardziej po wygraniu głównego Globa.
P.S - Buckley wygląda cudnie w długich włosach i tym kolorze - nie wiem czemu ona sobie robi prywatnie te krótkie boby w jasnych kolorach, które ją postarzają o 10 lat
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35501
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Max Richter
Właśnie mi trochę czasu zajęło nim się zorientowałem, że to ta sama aktorka:

#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Max Richter
To nie jest bob, tylko 80's tapir 
Boba miała teraz na Critics Choice i Globach.
Boba miała teraz na Critics Choice i Globach.
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35501
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Max Richter
Hamnet” – dobry film, ALE…
Hollywood, proszę: przestańcie używać On the Nature of Daylight. To piękny utwór, ale ile razy można go słyszeć? W przypadku „Hamnet” jego użycie w wielkim finale kompletnie wybiło mnie z emocji i zepsuło odbiór filmu.
Max Richter jest tak utalentowanym kompozytorem, że z łatwością mógłby stworzyć zupełnie nową, równie poruszającą ścieżkę dźwiękową. Ograniczanie jego filmowego dorobku tylko do tego jednego utworu naprawdę mu szkodzi.
Jak tak dalej pójdzie to przestanę lubić ten utwór.
W przypadku niektórych widzów pewnie ten cheat-code zadziałał. Nie ukrywam, słyszałem wzruszenie niektórych osób w kinie. Przy czym znajomi z którymi byłem w kinie, pod koniec seansu pytają się mnie: "Czy ta końcowa muzyka nie brzmiała mi znajomo?". Na to ja zaczynam wszystko tłumaczyć. Po czym podchodzą obce mi osoby, które mi mówią, że usłyszały naszą dyskusję. Bo ich znowu zaintrygowało, czemu nagle pojawiła się na koniec muzyka z The Last of Us? ...
Hollywood, proszę: przestańcie używać On the Nature of Daylight. To piękny utwór, ale ile razy można go słyszeć? W przypadku „Hamnet” jego użycie w wielkim finale kompletnie wybiło mnie z emocji i zepsuło odbiór filmu.
Max Richter jest tak utalentowanym kompozytorem, że z łatwością mógłby stworzyć zupełnie nową, równie poruszającą ścieżkę dźwiękową. Ograniczanie jego filmowego dorobku tylko do tego jednego utworu naprawdę mu szkodzi.
Jak tak dalej pójdzie to przestanę lubić ten utwór.
W przypadku niektórych widzów pewnie ten cheat-code zadziałał. Nie ukrywam, słyszałem wzruszenie niektórych osób w kinie. Przy czym znajomi z którymi byłem w kinie, pod koniec seansu pytają się mnie: "Czy ta końcowa muzyka nie brzmiała mi znajomo?". Na to ja zaczynam wszystko tłumaczyć. Po czym podchodzą obce mi osoby, które mi mówią, że usłyszały naszą dyskusję. Bo ich znowu zaintrygowało, czemu nagle pojawiła się na koniec muzyka z The Last of Us? ...
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Max Richter
Wydaje mi się, że do rekordu "4'33" " Johna Cage'a jest jeszcze bardzo daleko. Ten utwór prawie w każdym filmie leci w tle 
A na poważnie najczęściej cytowanymi utworami w filmach są piosenki świąteczne Binga Crosby'ego i Franka Sinatry, "Born To Be Wild" Steppenwolf, "September" Earth, Wind & Fire, "Push IT" Salt-N-Pepa, symfonie Beethovena, "O Fortuna" Carla Orffa, "Clair De Lune" Debbusy'ego, "Adagio For Strings" Samuela Barbera.
A na poważnie najczęściej cytowanymi utworami w filmach są piosenki świąteczne Binga Crosby'ego i Franka Sinatry, "Born To Be Wild" Steppenwolf, "September" Earth, Wind & Fire, "Push IT" Salt-N-Pepa, symfonie Beethovena, "O Fortuna" Carla Orffa, "Clair De Lune" Debbusy'ego, "Adagio For Strings" Samuela Barbera.
