Bladu już się w tym temacie określił:
"Większość dyskografii słyszałem"
"jedynym czysto piątkowym scorem Jerryego jest The Mummy i tyle w temacie"...
"Ja mam z Goldsmithem jeden zasadniczy problem, średnio do mnie trafiają jego scory. Tematyk to z niego był, jak mało który, dla filmu zrobił wiele, ale niewiele jego albumów może poszczycić się ogromną ilością wspaniałych tematów"
"Lubię wracać do jego wieluuuuu prac, bo Jerry to pisał świetne tematy" "Klawiatury mi brak, żeby podziwiać ile ten facet miał w głowie melodii "
Faila z Kohem nawet nie chciało mi się cytować
