Czy Wawrzyńce śnią o elektrycznych Williamsach?

Dla forum FilmMusic.pl Offtop jest źródłem sukcesu. Złotą żyłą. Dlatego stworzyliśmy specjalne miejsce wypowiedzi utrzymanej w tonie, delikatnie mówiąc, luźno-frywolnym. Wszystko co uznane zostanie za Offtop trafiać będzie tutaj.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35042
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Czy Wawrzyńce śnią o elektrycznych Williamsach?

#61 Post autor: Wawrzyniec » sob maja 24, 2025 17:05 pm

Miałem dziwny sen:
Śniło mi się, że byłem na jednym z paneli na FMFie. Było na nim też redakcyjne grono i reszta fmfowej ekipy jak Adam i Tytus Hołdys.
Panel był z Bartoszem Chajdeckim, który skomponował muzykę do jakiejś adaptacji lektury szkolnej. I Było parę krytycznych głosów, co do tego filmu i tej ścieżki dźwiękowej. I nagle jak w szkole Bartosz Chajdecki zaczął przepytywać nas (uczestników panelu), ze znajomości tej lektury. Ja coś zacząłem mówić, że bardzo dawno czytałem tę książkę. Plus, że znajomość tej lektury nie powinna mieć wpływu na naszą ocenę muzyki filmowej. I to chyba Bartosza Chajdeckiego zdenerwowało, a od kolegów z redakcji usłyszałem kardzące "Wawrzek!" i bym się lepiej nie odzywał, bo tylko pogarszam sytuację. Więcej już z tego snu nie pamiętam.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35042
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Czy Wawrzyńce śnią o elektrycznych Williamsach?

#62 Post autor: Wawrzyniec » czw sie 28, 2025 17:16 pm

Śniło mi się, że byłem w jakimś małym polskim miasteczku, coś jak Sucha Beskidzka. I w środku tego miasta, wręcz jakby na rynku była jakby biała góra. A była to góra z ugniecionych ziemniaków. Ale taka naprawdę wysoko, normalnie był to ziemniaczany Giewont, czy wręcz ziemniaczane K2. I w tym śnie pojawiła się atrakcyjna kobieta (ani Hans, ani John). która ciągną worek ziemniaków. I kazała mi też taki worek ciągnąć. I inne osoby miały te wory z ziemniakami i wszyscy szli na szczyt ziemniaczanej góry. I weszliśmy razem z naszymi workami ziemniaków na szczyt ziemniaczanej góry. Było to uczucie trochę jak chodzenie po wielkim Püree.
Spadek w dół straszny, wręcz prostokątny, prawie 90 stopni i bardzo się bałem. (Mam lęk wysokości).Następnie ta kobieta wzięła worek z ziemniakami i jak na sankach zjechała na dół po ziemniaczanej górze. I inni robili to samo. Ja się bałem, ale w końcu zjechałem i więcej nie pamiętam. Może dlatego, że mam lèk wysokości i spadanie w snach mnie przeraża i wybudza.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

ODPOWIEDZ