LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE
- Ghostek
- Hardkorowy Koksu
- Posty: 10646
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
- Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
- Kontakt:
Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE
Z czystej ciekawości wróciłem do tego Bonda po tych 10 latach (tak, od czasu premiery i recki nie odpalałem tej ściechy). No i całkiem spoko na taką "raz-na-10-lat przygodę", choć już końcówka dłużyła się mocno. Osobiście nie wyobrażam sobie kupienia i słuchania tego 2-płytowego wydania. Raczej dla takich hardkorów jak Adam. Wolałbym na 2CD pozostałe Arnoldy.

Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE
Nikt nie twierdzi że to super score, ale podstawka była mocno zedytowana i przycięta.
NO CD = NO SALE
- MichalP
- Zdobywca nieistotnych nagród
- Posty: 1278
- Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
- Lokalizacja: Gdzies w Kanadzie
Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE
Na plyte wepchneli pelne 79 minut muzyki - to jak na oryginalny bondowski album to chyba rekord - i to bez piosenki - inaczej sie nie dalo, musieli cos przyciac.. Jestem zdziwiony, ze w sumie jest ponad 2 godziny muzyki i w filmie muza sie sprawdza jak dla mnie, ale na plycie niestety odrzuca powtorkowosc materialu - temptrack ze Skyfall az bije po uszach.