CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

W tym miejscu piszemy o wszelkich sprawach dotyczących wydań muzyki filmowej, zarówno tych limitowanych, jak i tych nieco szerzej dostępnych. Jeśli szukasz jakiejś rzadkiej płyty, chcesz się dowiedzieć gdzie ją kupić, od kogo i za ile to jest miejsce dla Ciebie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60930
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#106 Post autor: Adam » wt paź 25, 2011 19:17 pm

Wawrzyniec pisze:
Paweł Stroiński pisze:Goldsmith nie chciał wszystkiego wydawać
Paweł Stroiński pisze:Goldsmith ... był przeciwnikiem wydawania większości własnych ścieżek i dla niego idealny album powinien mieć niecałe 30 minut
Hm, a to ciekawe. Gdyż właśnie z nowych wydań do Goldsmith jest jednym z częstszych nazwisk jakie się pojawiają. Jednocześnie też sporo właśnie nowych, dłuższych wydań, jego prac. Czyli w sumie dzieje się dokładnie to czego sam nie chciał. :?
skończcie pitolić ok? to co napisał Paweł to tysiąc % racji. To samo mówił Towson w Krakowie że wielokrotnie toczył z Dżerym dosłownie batalię na noże przy wydaniach bo się Goldsmith upierał na albumy 28 minutowe. Zauważmy że za jego życia albumów expanded wydano garstkę, a cała machina ruszyłą po jego śmierci gdzie nie miał już na to wpływu. A to że niektórych albumów nie chciał wydawać w ogóle to też prawda. Był cholernie krytyczny wobec siebie. Bylo słuchać uwaznie Towsona czy czytać linear notesy w płytach.
NO CD = NO SALE

Turek

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#107 Post autor: Turek » wt paź 25, 2011 19:19 pm

Ale to zaprzeczenie INTENCJI Jerry'ego czyli moralny gwałt na nim.

Jerry tego nie chciał, aby mu płyty wydawali, a jakiś tam Townson, któremu nikt nie chce dać pracy pewnie, teraz mu expandy wydaje!

Na hak go !

To taki typ myślenia właśnie...

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60930
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#108 Post autor: Adam » wt paź 25, 2011 19:26 pm

tego nie powiedziałem :) powiedzizłem tylko że taka była prawda, a że umarli głosu nie mają to cóz, zarabia się na nich i interes się kręci.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9425
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#109 Post autor: Paweł Stroiński » wt paź 25, 2011 21:32 pm

Turek pisze:Ale to zaprzeczenie INTENCJI Jerry'ego czyli moralny gwałt na nim.

Jerry tego nie chciał, aby mu płyty wydawali, a jakiś tam Townson, któremu nikt nie chce dać pracy pewnie, teraz mu expandy wydaje!

Na hak go !

To taki typ myślenia właśnie...
W pewnym sensie tak, bo duża część expandów Goldsmitha nie trzyma się tak dobrze, jak oryginały, ale różnica między Townsonem a Fitzpatrickiem polega na tym, że w 95% Townson wydaje ORYGINAŁY, a nie jakieś pożal się Boże poprawione rekonstrukcje.

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9425
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#110 Post autor: Paweł Stroiński » wt paź 25, 2011 21:41 pm

Wawrzyniec pisze:Ale "Humell Gets The Rocket" chyba akurat jest Zimmera?
Pierwsza połowa. Muzyka akcji to już Nick Glennie-Smith.
DanielosVK pisze:No to po co, do cholery, wchodzi w takie łajno i zawiera takie kontrakty?
Hans bierze dany projekt dla siebie, potem go oddaje takiemu Jackmanowi czy innemu, który nie ma dużego nazwiska i musi pozostawić swoje nazwisko.

Henry IV to jedyny przypadek, gdzie nazwisko Hansa jako współkompozytora widnieje na płycie, w filmie jest tylko producentem score.

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9425
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#111 Post autor: Paweł Stroiński » wt paź 25, 2011 21:43 pm

Turek pisze:
Adam pisze:i główny ghost Barryego po 85 r :D

Paweł Stroiński pisze:Dlatego muzycznie Raine dla mnie nie istnieje, bo tylko psuje coś, czego nie rozumie. Robi coś, czego nie ma prawa robić i czyni to bez jakiejkolwiek inteligencji
BUAHAHAHAHA. Zrób coś lepiej niż on. Nadal czekamy na twoją autorską orkiestrację Piratów swoją drogą.
To szybko jej nie dostaniesz, bo w odróżnieniu od Raine'a mam coś w życiu do zrobienia i muszę napisać doktorat.

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9425
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#112 Post autor: Paweł Stroiński » wt paź 25, 2011 22:07 pm

A, i jeszcze Fitzpatrick na temat przyszłości re-recordingów:

And, as I said a couple of weeks ago, I am sure that CONAN THE DESTROYER and QUO VADIS will probably mark the last new recordings of classic scores that I am involved in. I have had a good run with the recordings done for Tadlow and Prometheus but, having just done my end of year accounts, my financial supervisor has said "enough of losing a £50,000 to £75,000 ever year" and wasting the money on recordings that not enough people really want.

It has been a great 10 years with Tadlow ... but time to move on

Tłumaczenie:

I, jak powiedziałem parę tygodni temu, jestem pewien, że Conan the Destroyer i Quo Vadis będą najprawdopodobniej ostatnimi nowymi nagraniami klasycznych partytur, w które jestem zaangażowany. Dobrze nam szło z nagraniami dla Tadlow i Prometheusa, ale właśnie skończyłem księgowość na koniec roku i mój doradca finansowy powiedział mi "dość tracenia 50-75000 funtów rocznie" i tracenia pieniędzy na nagrania, których nie dość ludzi tak naprawdę chce.

To było pięknych 10 lat w Tadlow, ale czas pójść dalej.

I co ty na to? Cytat z forum FSM.

Awatar użytkownika
DanielosVK
Howardelis Vangeshore
Posty: 7896
Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#113 Post autor: DanielosVK » wt paź 25, 2011 22:10 pm

Paweł pisze:Hans bierze dany projekt dla siebie, potem go oddaje takiemu Jackmanowi czy innemu, który nie ma dużego nazwiska i musi pozostawić swoje nazwisko.
No i po co? Bardzo odpowiedzialne.
Fe.

Cóż za score, Howard Shore.

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35408
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#114 Post autor: Wawrzyniec » wt paź 25, 2011 22:23 pm

Po prostu w przemyśle filmowym nie wypada mówić nie. A nawet nie powinno się mówić.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
DanielosVK
Howardelis Vangeshore
Posty: 7896
Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#115 Post autor: DanielosVK » wt paź 25, 2011 22:29 pm

Inni jakoś to robili. Nie powinno się to postępować wbrew sobie i swoim artystycznym zamiarom. A Zimmer tak właśnie postępuje, zdaje się. I dlatego jako artysta wiele traci w moich oczach przez to, niestety.
Fe.

Cóż za score, Howard Shore.

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9425
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#116 Post autor: Paweł Stroiński » wt paź 25, 2011 22:32 pm

Tylko przez to kariera Poledourisa skończyła się na jakieś 10 lat przed śmiercią.

Awatar użytkownika
DanielosVK
Howardelis Vangeshore
Posty: 7896
Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#117 Post autor: DanielosVK » wt paź 25, 2011 22:37 pm

Primo: Nie wiem, czy nie wolałbym nic nie robić niż brać się za takie coś.

Secundo: Nie wiem, co przypadek Poledourisa ma tu do rzeczy. Zimmer to w tej chwili najpopularniejszy kompozytor (a na pewno jest w pierwszej trójce) i prawie każdy nowy score zostaje ogłoszony przez ślepych fanboyi geniuszem (i nie piję tu do Wawrzka ani do nikogo innego z forum tylko do tępej masy odbiorców, którzy się nawet nad MW2 spuszczają).

Jest więc kompozytorem na tyle znanym i wpływowym, że Bruckheimer chyba mu do niczego potrzebny nie jest? A dopóki otrzymuje projekty od Nolana, to o nic martwić raczej się nie powinien.

Poza tym, nie musi przecież brać samych dużych projektów. Chyba, że zależy mu na rozgłosie. Chętnie usłyszałbym dzisiaj coś "na miarę" Spanglish czy Laura's Stern, które nie były ani głośnymi filmami, ani nie były zlecone przez Bruckheimera, zgadza się?
Fe.

Cóż za score, Howard Shore.

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9425
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#118 Post autor: Paweł Stroiński » wt paź 25, 2011 23:51 pm

Lauras Stern to w 90% Nick Glennie-Smith, Hans napisał tam jeden temat tylko.

Zimmer nadal pracuje z Brooksem, ale to jego najlepszy przyjaciel. Tak to same blockbustery, chyba że zachwyci się scenariuszem/pomysłem i zrobi film za dolara, ale to rzadkość.

Hans się sprzedał i to jest brutalna prawda.

Awatar użytkownika
DanielosVK
Howardelis Vangeshore
Posty: 7896
Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#119 Post autor: DanielosVK » śr paź 26, 2011 00:02 am

No, i o tym właśnie mówię. Z tegoż powodu wiele stracił w moich oczach jako artysta.
Fe.

Cóż za score, Howard Shore.

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9425
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: CONAN THE DESTROYER COMPLETE RE-REC by TADLOW

#120 Post autor: Paweł Stroiński » śr paź 26, 2011 00:03 am

Tylko że na to masz odpowiedź nie do zbicia.

Tak samo też Johnny Depp tłumaczy, że jakby mu zaoferowali 30 milionów, to by zagrał Jacka Sparrowa jeszcze raz:

Muszę z czegoś żyć. I mam dzieci.

ODPOWIEDZ