Animacja klasyczna vs CGI

To jest miejsce gdzie można podyskutować o samych filmach. Czekamy na wasze analizy, opinie, ciekawe spostrzeżenia, no i przede wszystkim produkcje godne polecenia. Zarówno te ambitne jak i te komercyjne. Piszcie, dyskutujcie, spierajcie się, niech forum zacznie wrzeć.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 7939
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Animacja klasyczna vs CGI

#1 Post autor: lis23 » wt lut 02, 2016 12:21 pm

Przenoszę dyskusję z tematu " Zootopii " ;)
Skupię się na razie na wypowiedzi Kopera:
Osobiście uważam, że prezesi Disneya powinni rozdać cały majątek firmy na cele charytatywne a potem wstąpić do jakiegoś klasztoru w Nepalu i nosa stamtąd nie wychylać... ale zakładam, że nie o taką odpowiedź Ci chodziło. :P Powrót do animacji miałby sens, gdyby taka forma dawała jakąś przewagę nad komputerową. Gdy Ghibli robi klasyczne animacje, widzimy ręcznie malowane, bardzo "malarskie" tła, które mają w sobie coś, czego na komputerze nie da się uzyskać. Tom Moore w swoich dwuwymiarowych rysunkach nawiązuje do sztuki ludowej i wpychanie tu CGI i 3D nie miałoby sensu. Disney sra na sztukę, jak sam zauważyłeś liczy się kasa. Kasę dają trójwymiarowe, cyfrowe animacje. Zatem w to będzie brnął. Może trafi się jakiś fan, który będzie chciał nawiązać do starych animacji i zrobić film "retro". Tylko kto na to pójdzie? Potencjalny target filmów "retro" to 30-latkowie, 40-latkowie... Czy tacy ludzie w dużej liczbie rzucą się do kin na retro-animację? Można by stwierdzić, że pójdą z dziećmi, ale pewnie z dziećmi i tak pójdą na każdą animację, więc... po co się starać? :P
Hmmm ... być może animacja klasyczna jest " retro " ale obecnie jest moda na wszystko, co jest retro: do łask wracają walkmany, diskmany i winyle. Piszesz, że na takie filmy chodziliby widzowie w przedziale wiekowym 30-40 lat - tu może być problem, bo dzisiejszy przedział wiekowy w który celuje Hollywood to 13-stolatkowie wychowani na grach video i Shrekach czy innych animacjach CGI.
Z drugiej jednak strony, czy nie zadziała to na zasadzie podobnej do " Przebudzenia Mocy ", które leci przede wszystkim na sentymencie? Moim zdaniem jest potencjał a widać to po wynikach finansowych powtórek " Króla Lwa " czy innych klasyków w kinach. Napiszecie, że to klasyki ale, moim zdaniem, może zadziałać efekt sentymentu do dzieciństwa ( dorośli zabiorą swoje dzieci ) oraz efekt powiewu świeżości, gdy w natłoku animacji CGI pojawi się coś nowego, innego. Moim zdaniem, Disneya byłoby stać na taki eksperyment, zwłaszcza, że produkcja tego typu filmu nie jest już tak droga i czasochłonna jak kiedyś, bo teraz rysuje się bezpośrednio na ekranie komputera, nawet tła, więc film mógłby powstać szybciej ( produkcja " Księżniczki i Żaby " trwała dwa lata, od marca 2007 roku do premiery w 2009 r. ). Ciekawe jest też to, że pierwotnie " Frozen " też miał być " klasykiem " ale podczas produkcji zmieniła się koncepcja filmu.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Odpowiedz