Star Wars

To jest miejsce gdzie można podyskutować o samych filmach. Czekamy na wasze analizy, opinie, ciekawe spostrzeżenia, no i przede wszystkim produkcje godne polecenia. Zarówno te ambitne jak i te komercyjne. Piszcie, dyskutujcie, spierajcie się, niech forum zacznie wrzeć.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
MichalP
Zdobywca nieistotnych nagród
Posty: 1315
Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
Lokalizacja: Gdzies w Kanadzie

Re: Star Wars

#1996 Post autor: MichalP » pt sie 28, 2026 18:03 pm

lis23 pisze: ↑
pt sie 28, 2026 07:11 am
Cały czas kręcą się w tych samych czasach i w tej samej estetyce, bo to chcą oglądać fani, którzy jako dzieci byli w kinie na "Nowej Nadziei", ponoć nowe pokolenie widzów nie chce oglądać SW, tylko ten fandom, który zbiera głównie sześćdziesięciolatków, dlatego ciągle mamy okres Imperium albo ciut po nim a moim zdaniem, powinni skoczyć o 100 lat naprzód i całkowicie zmienić narracje, otoczenie, bohaterów, zagrożenie, itp.
A czy to nie jest tak, ze to nie chodzi o to co fani chca ogladac ale jedyna rzecz, ktora wyszla jako tako z pod reki Disneya to byl Rogue One i pierwszy sezon Mando. Rogue One za estetyke i dramaturgie i troche ciekawiej/inaczej pokazanie Rebelii i Mando za wprowadzenie fajnego bohatera i ozywienie troche SW uniwersum.

Dla mnie Dinsey nie ma zielonego pojecia co poczac z cala franczyza i w ktorym kierunku ja popchanc. O sequelach nikt nie chce juz slyszec i zagrywka do mlodych kobiet w postaci Rey w ogole nie wypalila, bo poza paroma malymi dziewczynkami wszyscy maja na nia wywalone. Zadnych innych nowych bohaterow poza Kylo Renem Disney nie wprowadzil do swiadomosci nowych ogladaczy. O reszcie seriali poza Andorem, to lepiej nie wspominac. Nikogo nie interesuje gruby Boba Fett albo Leia jako mala dziewczynka. A Acolyte nawet sie nie wypowiadam, A Ashoka to sie jeszcze okaze - ale znowu pozytywny oddzwiek na ten serial moze byc zle zrozumiany przez Disneya - bo juz sie nakrecjac na robienie aktorskiego serialu o Wojnach Klonow, bo zobaczyli, ze Anakin z Ashoki i ten jeden odcinek wzbudzil zachwyt fandomu - ale to tez moze byc w praktyce jednyna rzecz, ktora nakreca ogladalnosc Ashoki, a nie reszta tych farbowanych i debilnych bohaterow.

Solo w praktyce byl fajnie pomyslany i zrobiony, ale sie nie sprzedal bo tak na prawde znowu nikogo nie interesuje historia mlodego Hana - nikomu nie potrzebny film. Prequele Lucasa, to tez w zasadzie cos co wszyscy chca zapomniec, poza animowanymi Klonami, gdzie w koncu byl Anakin jakiego wszscy chcieli zobaczyc, a nie ta wiecznie stekajaca i dretwa wersja z prequeli. I dlatego tez jest teraz taki zachwyt nam Anakinem pokazanym w Ashoce.

A nowy Starfighter to znowu wyglada na taki jednorazowy epizod o niczym, ktory do niczego nie doprowadzi.

Dla mnie ta franczyza jest martwa i nie wzbudza zadnych emocji na ten moment.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15516
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Star Wars

#1997 Post autor: lis23 » pt sie 28, 2026 18:22 pm

Każdy lubi co innego, dla mnie, Łotr Jeden i Andor są najnudniejsi, w tym pierwszym nie polubiłem żadnego bohatera i ich los mnie nie obszedł a ze nie polubiłem Andora już w filmie to i Jego serial na razie mnie nie obszedł, utknąłem na drugim odcinku pierwszego sezonu ;)
Dla mnie, fana Jedi, Mocy i mieczy świetlnych są Rebelianci, nowa trylogia, Akolita, Obi Wan Kenobi i Ahsoka, oraz Mando jako coś pomiędzy jednym i drugim podejściem i najlepsze jest to, że teraz Każdy może mieć swoje Gwiezdne Wojny, bo są różne podejścia, wizje, są produkcje dla dzieci, dla fanów Anime, dla fanów Jedi i Mocy oraz dla fanów Imperium i Rebelii i może szkoda, że te różne światy się nie przecinają tak często jakby mogły ale przynajmniej teraz Każdy może poznawać ten świat we własnym tempie i dzieciak nie musi się od razu mierzyć z legendą oryginalnej trylogii, która może mu nie podejść na początek.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 10002
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Star Wars

#1998 Post autor: Wojteł » pt sie 28, 2026 18:30 pm

lis23 pisze: ↑
pt sie 28, 2026 17:49 pm
W Europie może być inaczej ale jakiś kanał YT podawał, że 90% to biali mężczyźni, żonaci i posiadający dzieci, kobiety i osoby Kolorowe w zasadzie się nie interesują, u nas to pewnie pokolenie lat 90.tych, może jeszcze 80.tych, ogólnie, pokolenie VHS, ja sam oryginalną trylogię obejrzałem dopiero w grudniu 1996 roku a parę miesięcy później byłem w kinie na wersjach rocznicowych.
Wiesz, to, że "jakiś kanał podawał", to brzmi mało przekonująco. Jeśli nie podał żadnych źródeł, to mógł sobie powiedzieć, co mu tam się wydawało, zwłaszcza jeśli miał jakąś tezę do udowodnienia (np. że fandom nie pozwala Disneyowi na robienie niczego innego niż to, co oglądali w kinie 50 lat temu). Ja wspomniałem wcześniej o dwóch ankietach. Jedna wskazywała na 40-latka jako średni wiek. Teraz znalazłem ankietę sprzed 8 lat (z Reddita, więc też nie jest to super miarodajna grupa), która wtedy wskazywała, że średni fan sw miał między 19 a 30 lat. Jeśli nie przybyło nowych fanów i tamten core się utrzymał, to obecnie średni fan SW miałby 27–38 lat.

https://docs.google.com/document/d/1GfD ... it?tab=t.0

Tutaj wieloczęściowe badanie dotyczące recepcji filmów, płci itd (wiek w części 3, ale bardziej wchodzi w to, w jakim wieku uczestnik ankiety oglądał filmy po raz pierwszy). To właśnie stąd te dane o średnim roku urodzenia jako 1984
https://www.markhw.com/blog/sw-survey-pt1
The average birth year was 1984, and the median was 1985. Half of the sample was born between 1976 and 1993, which means that 25% of the sample was born before 1976, while 25% was born after 1993. A wide range of fandom generations were captured here, from people who were adults when A New Hope was released to those who were babies when The Phantom Menace was released.
Zgodnie z tym cytatem, ludzie powyżej 50 roku życia stanowią 25% ankietowanych. Ile z nich jest już po 60. autor nie podaje.
Ostatnio zmieniony pt sie 28, 2026 18:40 pm przez Wojteł, łącznie zmieniany 2 razy.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
MichalP
Zdobywca nieistotnych nagród
Posty: 1315
Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
Lokalizacja: Gdzies w Kanadzie

Re: Star Wars

#1999 Post autor: MichalP » pt sie 28, 2026 18:33 pm

lis23 pisze: ↑
pt sie 28, 2026 17:49 pm
W Europie może być inaczej ale jakiś kanał YT podawał, że 90% to biali mężczyźni, żonaci i posiadający dzieci, kobiety i osoby Kolorowe w zasadzie się nie interesują, u nas to pewnie pokolenie lat 90.tych, może jeszcze 80.tych, ogólnie, pokolenie VHS, ja sam oryginalną trylogię obejrzałem dopiero w grudniu 1996 roku a parę miesięcy później byłem w kinie na wersjach rocznicowych.
Lisie, musisz przestac sie posilkowac YT i wierzyc we wszystko co tam uslyszysz - 99% kontentu to gowno informacja i spekulacje a do tego dochodzi ci teraz jeszcze AI. To juz bardziej prawdopodobne jest to co zapodal Wojtel.

A jest jeszcze jeden aspekt fandomu - to nie tylko ludzie, ktorzy ogladaja filmy ale tez ci co czytaja ksiazki, ktore od lat 80 wypelniaja nisze, ktora jest nie zagospodarowana przez filmy - czyli historie o starozytnych Jedi, historie bohaterow z oryginalnej trylogii i rozwiniecie historii po upadku Imperium. I kazdy moze znalezc cos co mu sie bedzie podobalo. Plus kupa rzeczy pokazujacych swiat SW z pominieciem Jedi - np historie o Bounty Hunters itp. Cala rzesza fanow tym zyje, pomimo, ze maja wywalone na te wszystkie filmy i bieda seriale bo nie znajduja tam nic interesujacego.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15516
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Star Wars

#2000 Post autor: lis23 » pt sie 28, 2026 18:37 pm

Sam czytałem książki od "Spotkania na Nimbam" ( o ile to taki tytuł ) aż do "Gwiazda po Gwieździe", gdzie niezdecydowany i rozchwiany charakter Jacema Solo zniechęcił mnie do dalszego czytania ;) O ile wolę dalsze losy oryginalnych bohaterów z EU to Ben Solo alias Kylo Ren jest lepszym bohaterem niż Jacem Solo o tylko szkoda, że w kanonie rody Skywalkerów i Solo właściwie przestały istnieć ...
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27340
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Star Wars

#2001 Post autor: Mystery » pn wrz 28, 2026 10:22 am

Ogłoszono kolejny film Star Wars. Ma być to Epizod X i pierwsza cześć nowej trylogii kontynuującą sagę Skywalkerów. Reżyserem Jon Watts (trylogia Spider-mana), który ostatnio realizował do Disneya serial ze świata Gwiezdych Wojen "Skeleton Crew". Scenarzystą został "sławetny" Simon Kinberg, który również ma pewne doświadczenia w tej marce "Star Wars Rebels".

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61841
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Star Wars

#2002 Post autor: Adam » pn wrz 28, 2026 11:01 am

Reżyser cieszy. Zrobił najlepszy serial w uniwersum D+ i najlepsze Pająki.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15516
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Star Wars

#2003 Post autor: lis23 » pn wrz 28, 2026 12:11 pm

Czyli muzykę skomponuje Któryś Giacchino, ojciec lub syn ;)
Na necie oburzenie, że scenarzysta i reżyser do bani bo zarówno Spider Many jak i "Załoga Rozbitków" to badziew ;) Ludzie chyba zapominają, że po tym co spotkało reżysera "Ostatniego Jedi" Nikt o znanym nazwisku nie wpakuje się do franczyzy, która ma tak toksyczny fandom jak Star Wars.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 10002
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Star Wars

#2004 Post autor: Wojteł » pn wrz 28, 2026 13:10 pm

Tak, tak, fani źli, a reżyser, który sam mówi, że chce robić filmy, które wkurwią pół widowni, albo wykorzystuje je jako tubę propagandową dla swoich poglądów politycznych wcale nietoksyczny xD I faktycznie, typ, który zrobił trylogię, która zarobiła kilka miliardów dolarów, to wcale nie jest znane nazwisko. Nie to co Rian Johnson, gdy mu dawali wolną rękę w Ostatnim Jedi.

Btw - załogi rozbitków była całkiem spoko, chociaż sam bez przerwy zapominam, że to istnieje.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15516
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Star Wars

#2005 Post autor: lis23 » pn wrz 28, 2026 13:45 pm

Fani chcą, żeby każdy film wyglądał jak "Nowa Nadzieja", za rok 50 lat franczyzy a My cały czas kręcimy się wokół Imperium i Rebelii a Czasy Imperium to najpopularniejszy okres, uniwersum w ogóle nie poszło naprzód. Chętnie zobaczę dalsze losy Rey ale tu potrzeba przeskoku o 100 lat naprzód, żeby zostawić wszystko za sobą.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 10002
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Star Wars

#2006 Post autor: Wojteł » pn wrz 28, 2026 14:13 pm

Ci sami fani, którzy domagają się aktorskich Wojen Klonów z Haydenem i dzięki którym Filoni może od 20 lat odgrzewać prequelowego kotleta? Albo ci, którzy chcą filmowej wersji KOTORa? Pewnie, Star Warsy muszą iść naprzód, ale rozwiązaniem Johnsona nie było wprowadzenie nowości, tylko zniszczenie wszystkiego, co było do tej pory. A Andor, który Ci się tak bardzo nie podobał, pokazał, że nawet w tym okresie, który Disney eksploatuje na potęgę, da się tworzyć coś głębokiego i oryginalnego. Zabawne, że ciągle narzekasz na to, że Star Warsy kręcą się w kółko, ale jak dostajesz cokolwiek bez miecza świetlnego, to się zaczyna płacz, że o matko, jakie to nudne. Jeśli dla Ciebie jakiekolwiek zmiany i ocena jakości SW dotyczą tylko i wyłącznie ich estetyki, to zawsze możesz sobie obejrzeć Dziewiątego Jedi (który, jeśli dobrze rozumiem, powstał właśnie dzięki fanom i popularności wśród nich jednego z odcinków Star Wars Visions) gdzie masz Jedi, ale bez imperialnej estetyki.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
qnebra
Zdobywca Oscara
Posty: 3363
Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
Lokalizacja: Zadupie Mordoru

Re: Star Wars

#2007 Post autor: qnebra » pn wrz 28, 2026 23:23 pm

Wina fandomu, że jak coś ludzie zatrudnieni przez Lucasfilm robią w Star Wars, to zwykle to ssie? Lis, problem to nie fandom, tylko obecny Lucasfilm.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15516
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Star Wars

#2008 Post autor: lis23 » wt wrz 29, 2026 08:20 am

Dla mnie, nie bez powodu triumf święci najnudniejszy film i najnudniejszy serial, czyli "Łotr Jeden" i "Andor", które wizualnie najbardziej pasują do oryginalnej trylogii ;) Ja nie mam takiego sentymentu, byłem już za "stary", gdy pierwszy raz oglądałem te filmy a już cztery miesiące później wyszły wersje rozszerzone a dwa lata później, "Mroczne Widmo" i oryginalna trylogia zeszła na dalszy plan.
Ja mam już dosyć Imperium i Rebelii, ile można? Niby Disney zrobił remake oryginalnej trylogii ale jak sobie popatrzymy na książki i komiksy jeszcze z okresu Expanded Universe to Gwiezdne Wojny ZAWSZE zjadały własny ogon, weźmy takie "Legacy": znowu nie ma Republiki, nie ma Jedi, są nawet dwa Imperia i chyba Sithowie? Minęło ok. 100 lat i wszystko wróciło do punktu wyjścia ;)

Dla mnie, wszystko zależy od emocjonalnego podejścia, np. Lubię Obi Wana, Lubię Ahsokę, lubię załogę Rebeliantów, lubię Rey, Poe i Finna, ale nigdy nie polubiłem Anakina, nie lubię Andora, jak i żadnego innego bohatera Łotra, nie mam żadnego sentymentu do tych postaci, więc nie ciągnie mnie do "Andora", serialu o bohaterze, który mnie nie obchodzi i który już nie żyje.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

ODPOWIEDZ