litości, a w tej bajce są smoki?

trzeba być skończonym idiotą, żeby wierzyć w tej clickbaity i w to, że osoba publiczna tak znana, nie ma nic ciekawszego do roboty, tylko chodzić po mieście i chwalić się, że w go wybrano rok przed terminem (zawodowe samobójstwo, plus nie wspomnę o podpisanych NDA)
Gość musiał podpaść tabloidom, że go tak nie lubią i piszą o nim takie brednie - pewnie przez jego związek z Dua Lipą (stądteż jest teraz gorącym kąskiem pijarowców również tych od castingów do ról, bo to darmowa reklama - narzeczony jednej z pięciu najpopularniejszych światowo gwiazd popu), powiedział parę niewybrednych słów na ulicy jakiemuś pismakowi, których ich śledził.