POLSKIE KINO - dyskusja

To jest miejsce gdzie można podyskutować o samych filmach. Czekamy na wasze analizy, opinie, ciekawe spostrzeżenia, no i przede wszystkim produkcje godne polecenia. Zarówno te ambitne jak i te komercyjne. Piszcie, dyskutujcie, spierajcie się, niech forum zacznie wrzeć.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 2430
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: POLSKIE KINO - dyskusja

#1426 Post autor: swordfish » ndz wrz 25, 2022 23:11 pm

ORLĘTA. GRODNO'39, reż. Krzysztof Łukaszewicz

Szkolny apel ku czci poległych w pierwszych dniach II WŚ i nic więcej. Brakuje mięska typowego dla kina martyrologicznego. Reżyser, który jest specjalistą od wojennych tematów, mocno zawiódł.
Jeśli chodzi o muzykę, to mogę napisać, że Michał Lorenc żyje i nadal komponuje. Słychać typowe klimaty lorencowe, czyli charakterystyczne aranżacje perkusyjne Desorientu. Brzmi jak nagranie demo, gdzie z powodu niskiego budżetu zabrakło na pełnowymiarową orkiestrę. Melodii nie ma żadnych. Jednostajny i monotonny minimalistyczny podkład na 2-3 nutach.
Boję się, czy reżyser podoła z "Czerwonymi makami" i czy np. za dwa lata nie będziemy narzekać, że kolejna karta historii Polski została pokazana fatalnie na dużym ekranie.
Jedynie mogę pochwalić scenę finałową, gdzie w końcu zobaczyliśmy grozę wojny. Ocena 5/10

ILUZJA, reż. Marta Minorowicz

Film o stracie. Dramat żałobny utrzymany w lekkim onirycznym duchu. Świetnie skadrowana Gdynia i jej okolice. Wieje chłodem i smutkiem. Finał pozostaje otwarty i mimo, że nie otrzymujemy rozwiązania zagadki kryminalnej, nie czuję straconego czasu w kinie. Mnóstwo podpowiedzi reżyserka nam podrzuca, więc możemy sami opowiedzieć własne zakończenie lub interpretację. Chciałbym jeszcze coś zobaczyć od tej pani, bo czuć, że ma własny język filmowy. Ocena 7/10

SZCZĘŚCIA CHODZĄ PARAMI, reż. Bartosz Prokopowicz

Remake komedii francusko-belgijskiej. Ostatnio w polskim kinie rozrywkowym nastała moda na kręcenie polskich wersji zagranicznych komedii. Dostaliśmy "Nieznajomych" (remake włoskiego "Dobrze kłamie się w dobrym towarzystwie") czy "Swingersi" z Łotwy. Na najbliższe Walentynki szykowani są "Skołowani" (remake francuskiego "Kręcisz mnie").
Na ekranie błyszczy Weronika Książkiewicz, która prezentuje swoje wdzięki i szpagaty. Piękna kobieta, która bardzo dobrze czuje się w klimatach komediowych. Dużo zabawnych sytuacji. Świetnie się ogląda, jeśli nie oczekujemy większego artyzmu. Francuski scenariusz przerobił Wojciech Saramonowicz, brat Andrzeja, więc mamy antypisowskie smaczki. Projekt samochodu elektrycznego jest pstryczkiem do pomysłów Morawieckiego, a jego prezentacja przez Przemysława Bluszcza jest puszczaniem oka do widza, że aktor udaje Kaczyńskiego. Duża szansa, że widzowie w Polsce nie znają wersji francuskiej i włoskiej, więc dla nich historia jest całkowicie nowa. Ocena 6/10

ZOŁZA, reż. Tomasz Konecki

Konecki Team znowu w akcji. Jeszcze raz powtórzę - dobrze się stało, że Konecki rozstał się z Andrzejem Saramonowiczem i tworzy na własną rękę. Dzięki temu mamy komedię, a nie nachalny kabaret polityczny a'la "Ucho Prezesa" czy "Ekler". Mimo, że zwiastun ewidentnie nie zachęcał, nie sądzę, że mamy do czynienia z paździerzem z samego dna dna. Bardzo dobrze oświetlone zdjęcia Tomka Madejskiego. Bardzo dobrze nagrany dźwięk Jacka Hameli - słychać doskonale dialogi. I jak zawsze muzyka Pawła Lucewicza, która jest pełna kolorów. Producenci dorzucili jeszcze drogie w licencji utwory Arethy Franklin i Billie Eilish.
Mimo, że ostatnich "Kogli-Mogli" Ilony Łepkowskiej nie lubię, to tu w tej pseudo-autobiografii nieźle się bawi pokazaniem, że jest tyranką dla innych.
Zadziwia mnie, że w takiej produkcji pojawia się Anna Dymna. Trochę tłumaczy to Jej bohaterka mówiąc, że na lekarstwa nie starcza, więc musi grać w serialu "Idealna rodzina" i zaciskać zęby mówiąc głupie dialogi. Ocena 5/10

KRYPTONIM POLSKA, reż. Piotr Kumik

Scenariusz oparty na memach internetowych wyśmiewających skrajną prawicę i lewicę. Z jednej strony mamy Zrzeszenie Młodzieży Radykalnej organizująca urodziny Hitlera ze słynnego reportażu TVNu, a z drugiej aktywistkę lewicową, która dobrze czuje się na Paradzie Równości. Błędów technicznych w filmie jest mnóstwo i tu muszę ponarzekać na dźwięk. Nie słychać wypowiadanych żartów dialogowych. Sala na moim seansie średnio się bawiła, bo nie było gromkich śmiechów, tylko pojedyncze chichoty. Żałosne i nie wychodzące po za schemat kabaretów politycznych. Ocena 3/10

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 25933
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: POLSKIE KINO - dyskusja

#1427 Post autor: Koper » śr lis 09, 2022 19:42 pm

"Ostatnia wieczerza" (Bartosz M. Kowalski)

:lol: :lol: :lol:

Nie, no... nawet śmieszne. Tzn. przez godzinę i piętnaście minut mamy zlepek horrorowych klisz, fabułę bez ładu i składu, sporo nudy (łazi szpieg z krainy deszczowców po klasztorze i szuka dowodów na to, że braciszkowie pod pretekstem egzorcyzmów porywają babeczki i w sumie nic się nie dzieje), nawet sprawnie zrealizowane jak na polskie kino z mizernymi horrorowymi tradycjami. A potem nagle przewrotka, reżyser stwierdza, że 'dobra, przestajemy udawać, że my tu robimy poważne kino, przecież nikt tego na serio nie kupi' i dostajemy jakiś satanistyczny komediohorror w finale.
Spoiler:
Jeśli nie oczekujemy niczego ponad kino klasy B, to możemy być nawet w miarę zadowoleni.

Ale że jakiegoś Szweda (Carl-Johan Sevedag, co był pomgierem Ekstranda przy "Life" i robił score do "Borg/McEnroe") do robienia scoru wymyślili, to byłem zdziwiony. Targosz już nie miał terminów czy co? ;) :D
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

ODPOWIEDZ