How To Train Your Dragon - John Powell

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52520
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#481 Post autor: Adam » pt lut 01, 2019 12:21 pm

Rynek CD się zwija. To że wspomniałem o producentach aut, to akurat przypadek, bo np w nowych Fordach w PL już nie uświadczysz radia z CD. Pewnie w konkurencyjnych markach tez, ale tego nie sprawdzałem, bo akurat mi firmie wymieniano Fordy. ALE w USA ten proceder jest od dawna. Dwóm kompozytorom którzy byli na FMF dałem CD z Bandytą Lorenca. Oboje powiedzieli że spoko ale nie bardzo maja na czym posłuchać bo w autach to od paru lat już nie ma CD tam, a w studio ma Apple i tam już w ogóle CD nie ma w sprzętach. Także to nie przypadek. Po prostu EU ma szczęście bo u nas proces umierania CD idzie tu wolniej niż w USA. W Krakowie było kilka sklepów płytowych (nie mówię o marketach). Został jeden, ten który istnieje od 25 lat, ale przenieśli się do znacznie mniejszego lokalu i skupiają się na sklepie internetowym bardziej. Teraz jestem w Pradze na weekend. Pytam znanego fanboja z FSM, który tu mieszka, gość ma kilka tysięcy scorow na półce, czy macie jakieś sklepy tutaj, mówi że już nie, został jeden antykwariat, ale wybór marny.. Niestety musimy się z tym pogodzić, że za chwile wydania scorow na CD to będzie rarytas.

Smoka 3 nie słucham, bo bym musiał odpalać SpotSyfy. Poczekam na wieczór i premierową suitę na koncercie żeby się zaskoczyć. :)
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 9347
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#482 Post autor: lis23 » pt lut 01, 2019 12:45 pm

Myślę, że płyty nie znikną z rynku, bo zawsze będą entuzjaści fizycznych krążków - podobnie nie znikną płyty Blu-Ray i UHDBD pomimo popularności Netflixa, HBO czy przyszłego Disney+ - co najwyżej, CD stanie się produktem bardziej ekskluzywnym ale raczej nie zdrożeją.
Niby artyści mogą przenieść cała swoją twórczość do dystrybucji cyfrowej ale wtedy straciliby producenci sprzętu, płyt, itp.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52520
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#483 Post autor: Adam » pt lut 01, 2019 12:46 pm

Powiedz to (byłym) producentom walkmanów lub discmanów :mrgreen:
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 9347
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#484 Post autor: lis23 » sob lut 02, 2019 19:37 pm

Powell jak zwykle nie zawiódł, muzyka jest na prawdę dobra, choć - nie znam za dobrze płyty z pierwszej części, mam tylko dwójkę i brakuje mi tu trochę tej przebojowości dwójki, szczególnie głównego tematu, którego tutaj jest niewiele, ale z drugiej strony, wszyscy chcieli nowości, to są :P
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
muaddib_dw
Zdobywca Oscara
Posty: 3211
Rejestracja: wt lis 24, 2009 16:40 pm
Lokalizacja: Kargowa

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#485 Post autor: muaddib_dw » sob lut 02, 2019 21:56 pm

Słucham nowej pracy Powella i chyba będą musieli mi ściągać operacyjnie uśmiech z twarzy. Świetna muza :!: Nowy temat zahacza klimatem troszkę o golden age - piękny, piękny po trzykroć :!: :!: :!:
Furies in Love :shock:

Awatar użytkownika
qnebra
Zdobywca Oscara
Posty: 2052
Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
Lokalizacja: Zadupie Mordoru

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#486 Post autor: qnebra » sob lut 02, 2019 23:04 pm

Więc tak:

"Furies in love" - tak jakby Powell kontynuował tradycję umieszczania highlightów w tej serii na pozycji 10.
"The Hidden World" - nie wiadomo co lepsze, udział Jonsiego czy sam temat.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12564
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#487 Post autor: Kaonashi » sob lut 02, 2019 23:14 pm

Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28976
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#488 Post autor: Wawrzyniec » ndz lut 03, 2019 01:39 am

Kto by pomyślał, słuchając Face Off, że kiedyś ten kompozytor będzie pisał tak piękne i epickie orkiestrowe score'y idealnie łączące współczesne brzmienie z golden agem? :shock:
Nie mogę czekać tak długo na ten film i nie wytrzymał i przesłuchałem ten score. Rety, co tu się dzieje! I niesamowite, że nie ma u Powella zmęczenia materiału. Najlepsze jest to, że wracają stare tematy i słychać, że to jest Smok, ale jednocześnie, mamy tutaj tyle nowego i Powell ciągle wzbogaca swoje brzmienie. Coś czuję, ze wraz z kolejnymi razami ta muzyka będzie jeszcze bardziej rosnąć w moich oczach, czy też bardziej uszach.
Niby mamy dopiero luty, ale jak dla mnie mamy mocnego kandydata na Score Roku! I kto wie skoro o smokach mowa, to może w Krakowie, ktoś też wyłoni się ze swojej jamy, aby posłuchać trochę współczesnej muzyki filmowej? :wink:
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Radek
Początkujący orkiestrator
Posty: 621
Rejestracja: pt cze 23, 2017 18:34 pm
Lokalizacja: Otwocki Rów

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#489 Post autor: Radek » ndz lut 03, 2019 16:19 pm

Po pierwszym zapoznaniu się z materiałem, początek płyty wydawał mi się nieciekawy, ale po kolejnych odsłuchach spodobało mi się to powolne wprowadzenie do historii. Fajnie, że Powell nie wykłada wszystkiego od razu na talerz, tylko powoli odkrywa przed słuchaczem swoją nową bazę tematyczną. Właściwie już w pierwszych czterech utworach, możemy usłyszeć wszystkie nowe tematy w bardzo spokojnych aranżacjach. Najbardziej urzekła mnie ta ciepła wersja Fate Tune, na flet, na początku Legend Has It - Cliffside Playtime, jest cudowna <3
ALE to co się dzieje od utworu Exodus! do końca płyty, gdzie wszystkie nowe tematy wybrzmiewają w pełnej okazałości, to jest dopiero czysta Powellowska magia 8)
Third Date to chyba mój ulubiony kawałek z płyty, bardzo skoczny, plus ta etnika dodaje fajnego kolorytu. Aż jestem ciekaw co się dzieje na tej trzeciej randce, przy takiej muzie :P. Dosyć świeżo i urokliwie wyszło użycie głosu Jonsiego na początku The Hidden World, już wolę takie wykorzystanie jego głosu, od tych średniawych piosenek. Tylko szkoda, że ten utwór nie kończy się na 4 minucie, bo końcówka jakoś mi nie pasuje do reszty. Super jest też usłyszeć nową aranżację Forbidden Friendship, mojego ulubionego utworu z jedynki, aż łezka w oku się zakręciła :P. Jeżeli chodzi o nowy motyw dla czarnego charakteru to jest on dosyć nijaki. Drago miał bardziej wyrazisty i złowrogi temat. Muzyka akcji, a zwłaszcza Armada Battle nie robi na mnie już takiego wrażenia jakie zrobił na mnie utwór Battle of the Bewilderbeast z dwójki, i wciąż pozostaje moim faworytem, jeżeli chodzi o utwory akcji z tej serii. Zabrakło mi też tematu Alphy, chyba, że gdzieś mi umknął. No i co tu dużo gadać, Powell znów napisał utwór roku, w tym przypadku może nawet ze trzy :wink:. Chyba pozostaje się tylko pożegnać z jedną z najciekawszych muzycznych serii ostatnich lat :cry:. Nie wiem dlaczego, ale czuję się filmowo i muzycznie związany z tą franczyzą, i jednak jakiś sentyment zawsze będę do niej czuł.

Obrazek

Pięknie się zaczął ten rok, będzie to kolejny score, który wychodzi na początku roku, i który nie będzie schodził z mojej playlisty przez długi długi czas. Tak samo miałem z Black Pantherem :).
Obrazek

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 9347
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#490 Post autor: lis23 » pn lut 04, 2019 13:51 pm

Troszeczkę nie rozumiem postępowania Dream Works Animations, czy teraz Universala?
- "Madagaskar" jest już chyba odstawiony na półkę, nie ma nowych "Pingwinów z Madagaskaru", jest tylko bardzo słaby "Niech Żyje Król Julian".
- "Kung Fu Panda" też jest w jakimś zawieszeniu, choć na Amazon jest nowy mini serial z fabułą po trójce.
- "Jak Wytresować Smoka" jest definitywnie kończony, choć mieli dwa seriale i był potencjał na ciąg dalszy.
- Najdziwniej wygląda kwestia "Shreka", który ma zaliczyć ... reboot ... Po co?

Co do fabuły trzeciego Smoka:
Spoiler:
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
qnebra
Zdobywca Oscara
Posty: 2052
Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
Lokalizacja: Zadupie Mordoru

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#491 Post autor: qnebra » pn lut 04, 2019 14:54 pm

Co do spoilera, to widocznie marketing postanowił trochę widzów zrobić w wała i nie spoilerować całego filmu w zwiastunach. Zaś co do samych filmów, to podejrzewam że powód nazywa się Dean DeBlois i twardo postanowił, że to ma być trylogia. Reszta będzie zależeć od studia i wyniku finansowego.

Awatar użytkownika
WhiteHussar
Zdobywca nieistotnych nagród
Posty: 1487
Rejestracja: sob mar 02, 2013 23:31 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#492 Post autor: WhiteHussar » pn lut 04, 2019 22:39 pm

Jestem zachwycony choć po pierwszym odsłuchu miałem mieszane odczucia.
Nie mogę się pozbyć z głowy głównego tematu i ciągle nuce i nuce. Składam zamówienie na płytkę i pozostaje czekać na film, bo pewnie po filmie będzie jeszcze lepiej
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52520
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#493 Post autor: Adam » wt lut 05, 2019 21:38 pm

Album przesłuchany parokrotnie i dla mnie - niestety - nie ma magii poprzedników. Oczywiście za główny tego powód uważam znikome użycie tematu z jedynki w takiej wersji jakiej ja bym sobie życzył. Muza jest pełna kolorytu, wspaniale zagrana i zmiksowana, są nowe ładne tematy, ale ja nie czułem, że słuchałem tu Smoka. Nie wiem, może to siła przyzwyczajeń, w końcu 8 lat ta muza ze mną jest, a dla Powella ten tytuł jest tym, czym dla Shore'a był LOTR - oboje już nic lepszego nie napiszą nigdy. Dopiero jakoś ze 4 traki od końca płyty krzyknąłem: no wreszcie qrwa! Wtedy zawitała do mnie magia poprzednich dwóch części.

Score sam w sobie jest świetny, potężny, pewniak do Topów, a gdyby nie Star Warsy 9, które liczę że Williams udanie zrobi w całości sam, Smok 3 byłby już teraz mocnym kandydatem do scoru roku. Warto też odnotować ewenement w historii kina (chyba?), że całą trylogię piosenkami przewodnimi obskoczył jeden i ten sam artysta.

Do albumu będę najrzadziej wracał z całej trylogii, ale do scoru sam w sobie - często.
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Pawel P.
Metallica
Posty: 950
Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#494 Post autor: Pawel P. » czw lut 07, 2019 12:46 pm

Muzyka totalna, absolutnie magiczna, nie wiem co ten Powell zażywał, kiedy komponował te Smoki. U mnie raczej na pewno będzie w top 3 2019 roku. CD przybywaj!

A co do śmierci płyty CD, obwieszczana jest mniej więcej od 15 lat - pamiętam, że sam ponad dekadę temu napisałem artykuł "Ratunku! Jestem płytą!". Nie sądzę, by odeszła kompletnie do lamusa, mimo spadku sprzedaży. Chociaż fakt, że nie ma na CD Roman J. Israel i Black Panther rzeczywiście mnie wkurzył i zapewne ta tendencja wydawania wyłącznie cyfrowego i na LP będzie się pogłębiać.

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 9347
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: How To Train Your Dragon - John Powell

#495 Post autor: lis23 » czw lut 07, 2019 13:02 pm

Też się zastanawiam, dlaczego Powellowi tylko Smok tak dobrze wychodzi? "Rio" jest bardzo ilustracyjny a "Fernando", choć ok to nie ten poziom, co Smoki.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

ODPOWIEDZ