Hans Zimmer i A. R. Rahman komponują muzykę do indyjskiej superprodukcji Ramayana w reżyserii Nitesha Tiwari.
Ramayana to ekranizacja indyjskiego eposu, którego zachowane wersje pochodzą z okresu od IV w. p.n.e. do II w. n.e. W skrócie tak prezentuje się ta historia: Książe Rama, który wchodzi w konflikt z demonem Rawaną, który posługując się podstępem, porywa ukochaną żonę młodzieńca. Z czasem jednak żądza pomszczenia swych krzywd przeradza się w chęć ocalenia gnębionej przez Rawanę ludności Lanki – krainy, której był on królem. Rozpoczyna się długa walka dobra ze złem. Dzielny książę na czele armii ludzi i małp staje naprzeciw najpotężniejszych demonów świata.
Zimmer i Rahman
Sauerkruat i Curry
Piwo i Chai
Piłka Nożna i Krykiet
Nadwozwie Mercedesa z silnikiem Taty
Ramayana zostanie wydana w dwóch częściach — w 2026 i 2027 roku.
A oto muzyczny przedsmak, które na indyjskim YouTubie już ma miliony wyświetleń:
U Hindusów zawsze jest przegięcie. Fabuła wlecze się 3-4 godziny. Wtrącenia jakiś scen z niby śmiesznymi dialogami. Dźwięk podkręcony na maxa, nawet po za skalę loudness war. Główny aktor zawsze kroczy w slow motion w glorii i w chwale otoczony blaskiem świateł, po drodze jednym pstryknięciem paluszka u nogi pokonujący całą bandę złoli. Na koniec niewiasta ląduje mu w ramionach. Potem żyją długo i szczęśliwie w tańcu oraz w śpiewie wyznając swoją miłość.
Coś mnie fascynuje w tym projekcie. Takie szaleństwo personalnego projektu miliardera, który postanowił sobie zrobić film używając firm które kontroluje, będące bezwstydnie indyjskie jak tylko się da być.
Przez moment się nawet zatrzymałem, bo myślałem, że to ten nowy głośny film od reżysera RRR, ale jednak tamten nazywa się Varanasi i ma premierę za rok - to będzie dopiero EPIKA
Na stronie FilmMusic.pl pisałem więcej o tym, że Hans Zimmer i A.R. Rahman skomponują muzykę do indyjskiej super duper dwuczęściowej produkcji Ramayana. A teraz mamy zdjęcie (chyba z sesji nagraniowej), gdzie widać jak wszyscy są podekscytowani pracą nad tym super duper soundtrackiem.
Ale to budżet na dwa filmy, choć 250 mln to nadal bardzo dużo, szczególnie jak na film spoza Hollywood, wręcz rekordowo, bo mówiło się, że Varanasi ma kosztować 150 mln, co już było gigantyczną kwotą.
Przez moment się nawet zatrzymałem, bo myślałem, że to ten nowy głośny film od reżysera RRR, ale jednak tamten nazywa się Varanasi i ma premierę za rok - to będzie dopiero EPIKA
Ale to budżet na dwa filmy, choć 250 mln to nadal bardzo dużo, szczególnie jak na film spoza Hollywood, wręcz rekordowo, bo mówiło się, że Varanasi ma kosztować 150 mln, co już było gigantyczną kwotą.
Dwa filmy, ich produkcja i marketing łącznie. Więc w praktyce to szczery budżet, bez omijania kosztów marketingu, jak to robi zwykle Hollywood. No i wszystkie koszty efektów zostały wewnątrz.
Nie wiem czy mnie nie bawi to, że to projekt będący czymś na pograniczu szaleństwa, bo pewnego dnia CEO miliarder postanowił, że zrobi sobie filma. I to zrobi filma na podstawie czegoś, co jest odpowiednikiem Odysei dla kultury indyjskiej. Bo może.
Ale to budżet na dwa filmy, choć 250 mln to nadal bardzo dużo, szczególnie jak na film spoza Hollywood, wręcz rekordowo, bo mówiło się, że Varanasi ma kosztować 150 mln, co już było gigantyczną kwotą.
Dwa filmy, ich produkcja i marketing łącznie. Więc w praktyce to szczery budżet, bez omijania kosztów marketingu, jak to robi zwykle Hollywood. No i wszystkie koszty efektów zostały wewnątrz.
Nie wiem czy mnie nie bawi to, że to projekt będący czymś na pograniczu szaleństwa, bo pewnego dnia CEO miliarder postanowił, że zrobi sobie filma. I to zrobi filma na podstawie czegoś, co jest odpowiednikiem Odysei dla kultury indyjskiej. Bo może.