Ramayana (2026 - 2027) - Hans Zimmer & A.R. Rahman

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35628
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Ramayana (2026 - 2027) - Hans Zimmer & A.R. Rahman

#1 Post autor: Wawrzyniec » pt kwie 03, 2026 13:27 pm

Pisałem już o tym na ramach strony FILMMUSIC.PL:
https://filmmusic.pl/newsy/hans-zimmer- ... -ramayana/

Hans Zimmer i A. R. Rahman komponują muzykę do indyjskiej superprodukcji Ramayana w reżyserii Nitesha Tiwari.
Ramayana to ekranizacja indyjskiego eposu, którego zachowane wersje pochodzą z okresu od IV w. p.n.e. do II w. n.e. W skrócie tak prezentuje się ta historia: Książe Rama, który wchodzi w konflikt z demonem Rawaną, który posługując się podstępem, porywa ukochaną żonę młodzieńca. Z czasem jednak żądza pomszczenia swych krzywd przeradza się w chęć ocalenia gnębionej przez Rawanę ludności Lanki – krainy, której był on królem. Rozpoczyna się długa walka dobra ze złem. Dzielny książę na czele armii ludzi i małp staje naprzeciw najpotężniejszych demonów świata.
Zimmer i Rahman
Sauerkruat i Curry
Piwo i Chai
Piłka Nożna i Krykiet
Nadwozwie Mercedesa z silnikiem Taty

Ramayana zostanie wydana w dwóch częściach — w 2026 i 2027 roku.
A oto muzyczny przedsmak, które na indyjskim YouTubie już ma miliony wyświetleń:


youtu.be/1pnKd6YHmV4
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
MichalP
Zdobywca nieistotnych nagród
Posty: 1256
Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
Lokalizacja: Gdzies w Kanadzie

Re: Ramayana (2026 - 2027) - Hans Zimmer & A.R. Rahman

#2 Post autor: MichalP » pt kwie 03, 2026 19:33 pm

Muzycznie to mi zalecialo takim hinduskim Krolem Arturem. Bombastycznie. Maja Hindusi rozmach, ale mega pierdoly. Niestety nie trawie takich filmow.

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3691
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: Ramayana (2026 - 2027) - Hans Zimmer & A.R. Rahman

#3 Post autor: swordfish » pt kwie 03, 2026 20:14 pm

U Hindusów zawsze jest przegięcie. Fabuła wlecze się 3-4 godziny. Wtrącenia jakiś scen z niby śmiesznymi dialogami. Dźwięk podkręcony na maxa, nawet po za skalę loudness war. Główny aktor zawsze kroczy w slow motion w glorii i w chwale otoczony blaskiem świateł, po drodze jednym pstryknięciem paluszka u nogi pokonujący całą bandę złoli. Na koniec niewiasta ląduje mu w ramionach. Potem żyją długo i szczęśliwie w tańcu oraz w śpiewie wyznając swoją miłość.

ODPOWIEDZ