1670 - wielki hit Netflixa - cieszy się taką popularnością, że według mnie dobra muzyka Jerzego Rogiewicza zasługuje na swój osobny temat. Tym bardziej, że mamy już dwa soundtracki i na pewno wraz z trzecim sezonem, ukaże się i następny album.
1. Polonez Jana Pawła
2. A-D-A-M-C-H-A
3. Lorem Ipsum
4. Aniela
5. Żona Zofia
6. Taniec Andrzej
7. Invenzione A Due Voci
8. Intermezzo
9. Gloria Victis
10. Kozak
11. Debata
12. Jędrula
13. Polonaise
14. Adamczycha Lament
15. Marian
16. Aniela Elettro
17. Wizyta
18. Witamy w Adamczysze
19. Rozalia
20. Taniec Jana Pawła Vivaldi
21. Cięcie Vivaldi Summer Rem
22. Cóżeś Ty Kasiu - Nina Kodorska & WoWaKin
23. Kare konie - Nina Kodorska & WoWaKin
24. Duello Nella Stalla
25. Bash-Bash
26. Welcome To My Namiot
27. Smutna Aniela
28. Galop
29. Kot
30. Rabacja
31. Tarantella Teatralna
32. Maciej ucieka
33. Śledztwo Anieli
34. Syn magnata
35. Three Pieces In Old Style
36. Pater Viperae
37. Już mój kochanek - Nina Kodorska & WoWaKin
38. Finale
39. Main Titles Extended
1. Bez Andrzeja – 1:55
2. Podróż – 1:09
3. Al-Inkluziv – 3:26
4. Cudzołożnica – 1:49
5. Jan III Sobieski – 0:28
6. Invenzione Idilliaca – 0:48
7. Łaźnia – 0:31
8. Mafia Solna – 0:32
9. Gryzelda – 1:12
10. Pali się – 0:56
11. Spotkanie – 0:59
12. Lamento – 1:06
13. Cokolwiek w świecie jest wszystko marność – 1:25
14. Danse Macabre – 1:44
15. Wizja Jana – 0:38
16. Vedro con mio diletto – 0:52
17. Memory – 1:03
18. Terapia – 0:45
19. Przemowa Jana – 2:08
20. Palant – 0:33
21. Jaga – 2:14
22. Rusałka – 2:44
23. Stanisław – 0:40
24. Śledztwo Zofii – 1:50
25. Kompałecka mała nocka / Położę kładkę (medley) – 4:53
26. Powolniak (Instrumental Medley) – 2:57
27. Skarżęć się matusiu moja – 2:54
28. Akt chrztu – 0:37
29. Suite Terribile I – Cerebrum Nobilis – 1:15
30. Suite Terribile II – Orecchio – 1:28
31. Farewell – 2:58
32. Suite Terribile III – Retrospezione – 1:54
33. Suite Terribile IV – Tempesta (Dance Macabre) – 0:47
34. Dumka na dwa serca – 3:43
35. Nie ma ci matulu – 2:09
Czas trwania albumu: 57:02
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: wt wrz 23, 2025 15:21 pm
autor: swordfish
Tak epicki serial robiony z coraz większym rozmachem zasługuje na osobny temat. Przy 3. sezonie dostali dofinansowanie z PISF na 8 mln zł. Normalnie, wypas, Panowie Bracia!
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: wt wrz 23, 2025 15:46 pm
autor: Ghostek
Epickie dzieło, z którego mądrości produkcyjnej niechaj czerpną wszyscy współcześni rzeźnicy (nie mylić z rzemieślnikami) polskiego kina.
Muza - miodzio, ale głównie w serialu, bo na soundtrackach różnie to bywa z tym przyciąganiem uwagi odbiorcy.
Recka pierwszego sezonu była, wiec i pewnie drugiego wleci.
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: wt wrz 23, 2025 17:56 pm
autor: qnebra
Doskonale z tym łączy się wcześniejsza muza do "Fucking Bornholm" i nie dziwię się, czemu Rogiewicz zrobił potem oprawę do 1670. Bornholm to w pełni klasycznie napisana, tak w stylu Vivaldiego, ścieżka dźwiękowa na orkiestrę smyczkową bez jakiejkolwiek elektroniki. 1670 zaś jest mniej rygorystyczne, choć dalej osadzone w tej samej tradycji.
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: pn paź 06, 2025 12:38 pm
autor: Wawrzyniec
Muzycznie poziom został utrzymany i w serialu przednio ona gra. Sam serial wizualnie to prezentuje się pięknie. Jedna z lepiej wyglądających polskich produkcji ostatnich lat. Chociaż jak dla mnie trochę jednak forma przewyższa samą treść. O ile w pierwszy sezon zaczynał się trochę niepewnie, aby pod koniec dać najlepszy odcinki, tak tutaj jest na odwrót i końcówka wypada zdecydowanie słabiej. Tym bardziej, że pod koniec twórcy idą w cliffhangera i bardzo melodramatyczne zakończenie.
Ale wiadomo czekam na trzeci sezon i kolejny soundtrack Jerzego Rogiewicza, który może się nawet poszczycić drobną rolą w tym sezonie:
Chociaż jak dla mnie trochę jednak forma przewyższa samą treść. O ile w pierwszy sezon zaczynał się trochę niepewnie, aby pod koniec dać najlepszy odcinki, tak tutaj jest na odwrót i końcówka wypada zdecydowanie słabiej. Tym bardziej, że pod koniec twórcy idą w cliffhangera i bardzo melodramatyczne zakończenie.
Zgadzam się, powaga i melodramatyzm końcówki były wręcz męczące, szczególnie w wątku miłosnym córki głównego bohatera i kowala (do tej pory nie rozumiem co ich połączyło, tam żadnej chemii nie czuć).
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: wt paź 07, 2025 23:57 pm
autor: swordfish
Utwór "Bez Andrzeja" zadebiutował na 1. miejscu w Liście Piosenek Radia 357.
telenowela się z tego robi - wczoraj skończyli zdjęcia do S3... tempo jak na planie M Jak Miłość
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: czw lis 20, 2025 13:19 pm
autor: qnebra
Albo bardzo sprawnie im poszło, bez dramatu i kręcenia jednej sceny po tysiąc razy. Poza tym jeśli zaczęli we wrześniu, to zeszło im nieco ponad dwa miesiące na planie, dość porządny czas. Szybszy od Stranger Things, lecz wolniejszy od tego jak zwykle telewizje kręciły seriale, gdy były rok w rok sezony po 23 odcinki.
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: czw lis 20, 2025 16:36 pm
autor: swordfish
Widząc plan z bliska mogę potwierdzić kręcenie 1-2 scen dziennie. To jest fabryka. Ekipa od 1. sezonu się nie zmienia. Są jak zgrana rodzina. Mają swój rytuał i schemat. Pracują w spokoju. Nie krzyczą na siebie jak na innych planach. Stroje, wąsy i peruki w charakteryzacji oraz dekoracje powtarzają się. Pracują intensywnie bez większych przestojów po 3-4 godziny nad 1 sceną, uwzględniając warianty zmian ustawień 2 kamer i światła. W większości mają wcześniej przemyślane jaki efekt chcą uzyskać. Starają się nie przekraczać 12 godzin dziennie.
Do telenowel nie ma co porównywać. Tam jest kręcenie 15 scen dziennie. Byle szybko. Jak aktor pomylił się, nie powtarzają całej sceny, tylko powtarzają od błędu. Zero artyzmu i szukania odpowiedniego światła.
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: czw lis 20, 2025 20:43 pm
autor: Adam
Tylko że w telenowelach przynajmniej jest jakaś fabuła i coś się dzieje, a tu serial jest cały czas o niczym i tym samym - czerstwych żartach, które śmieszyły na początku, a potem nie angażują i spływają po widzu.
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: czw lis 20, 2025 21:43 pm
autor: swordfish
W telenowelach kręconych przez ćwierć wieku lub dłużej jest fabuła? Może i jest. Tylko rozwleczone do granic możliwości. Sceny przegadane. Nieustanna walka z czasem scenarzystów, aby na siłę zapełnić stałe okienko programowe w tv. Bohaterowie wiecznie się zdradzają, potem wracają do siebie i znów kochają się. Każdy z każdym. I tak przez 5 tysięcy odcinków.
1670 jest czymś między Allo,Allo, a Kiepskimi wrzuconymi w czasy sarmackie. Wykorzystuje motywy historyczne i sienkiewiczowską trylogię. Do tego bawi się zapożyczeniami z popkultury. W prawie w każdej scenie przemycają cytaty z amerykańskich blockbusterów i z internetowych memów. Czasem jest to trudne do wyłapania i zostawiają widzom do odnalezienia tropów. Do tego gra słowami, jak w Family Guy, czy w Simpsonach. Momentami żarty na poziomie żenujących sucharów. Za to wykonanie wizualne jest na najwyższym poziomie. To co pojawia się w kadrze, nie powstydziłby się nie jeden film kostiumowy. Każde pojedyncze zdjęcie można wyciągnąć i po odpowiedniej obróbce przerobić na obraz do powieszenia na ścianie.
Niby fabuły nie ma w 1670, ale wątek nadprzyrodzonych umiejętności Bogdana jest ciągnięty dalej. Trzeba oglądać uważnie od 1. sezonu, o co chodzi z Bogdanem.
Re: 1670 (2023 - ) - Jerzy Rogiewicz
: czw lis 20, 2025 21:59 pm
autor: Adam
To co napisałeś o tym serialu, skończyło sie po 4, 5 odcinkach - wszystko da się zebrać w te pierwsze. Potem są tylko powtórki i mielenie tego samego.