John Barry - Chaplin - czyżby nowy mój NR 1 Barrego?
: ndz paź 21, 2007 21:53 pm
Muzykę z Chaplina znam nie od wczoraj, ale jej wielkość doceniłem po dzisiejszym seansie filmu z 1992 roku. Płyta ta to w zasadzie 'klasyczny' Barry, ale w filmie ona w zasadzie stanowi o wartości filmu 
Płyta ta jest ARCYPIĘKNA, wiodący temat stanie się chyba moim ulubionym tematem Barrego wszechczasów... Pojawia sie on w wielu miejscach płyty, np w utworze "News of Hetty's Death / Smile" obrazującym pamiętną scenę z Chaplina...
Polecam oglądnąć film, żeby mieć pełniejszy obraz na wielkość tej ścieżki. Płyta która potrafi wzruszyć, naprawdę po jej przesłuchaniu człowiek czuje się wewnętrznie bogatszy.

Płyta ta jest ARCYPIĘKNA, wiodący temat stanie się chyba moim ulubionym tematem Barrego wszechczasów... Pojawia sie on w wielu miejscach płyty, np w utworze "News of Hetty's Death / Smile" obrazującym pamiętną scenę z Chaplina...
Polecam oglądnąć film, żeby mieć pełniejszy obraz na wielkość tej ścieżki. Płyta która potrafi wzruszyć, naprawdę po jej przesłuchaniu człowiek czuje się wewnętrznie bogatszy.