Mark Korven - The Lighthouse (2019)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 18088
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#16 Post autor: Mystery » wt paź 29, 2019 18:26 pm

To gratulacje, ogólnie American Film Festival w tym roku zapowiada się grubo, Irishman, Knives Out, Hidden Life, Lighthouse, Waves, Jojo Rabbit, Marriage Story, Judy, Two Popes, Le Mans 66... praktycznie wszystko co trzeba zobaczyć w sezonie nagród :wink:

Awatar użytkownika
hp_gof
Alexandre Desplat
Posty: 10138
Rejestracja: pt gru 31, 2010 15:51 pm
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#17 Post autor: hp_gof » wt paź 29, 2019 19:32 pm

No ja idę na Jojo Rabbit, Lighthouse, Hidden Life i Judy :) Te netflixowe rzeczy sobie darowałem, bo po pierwsze będę we Wrocku tylko na weekend, więc nie mam tyle czasu, a po drugie szkoda kasy, skoro zaraz to będzie na Netflixie xD No i okazuje się, że paru forumowiczów spotkam na miejscu :D
Obrazek
"Desplat dowodzi, że delikatne dźwięki fortepianu potrafią łamać serca skuteczniej, niż szloch stuosobowej orkiestry" - WW

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8223
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#18 Post autor: Ghostek » czw lis 07, 2019 21:50 pm

Pierwsze efekty wchłonięcia Milanu przez Sony już widać. Spadła jakość plastiku i pakowania, a z tyłu płyty większe logo Sony niż Milanu, który wydaje faktycznie.
W każdym razie płyta tłoczona, więc luzik :)
Obrazek

Awatar użytkownika
hp_gof
Alexandre Desplat
Posty: 10138
Rejestracja: pt gru 31, 2010 15:51 pm
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#19 Post autor: hp_gof » czw lis 07, 2019 22:30 pm

Film ponoć wybitny. Obejrzę w sobotę, to dam znać :)
Obrazek
"Desplat dowodzi, że delikatne dźwięki fortepianu potrafią łamać serca skuteczniej, niż szloch stuosobowej orkiestry" - WW

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8223
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#20 Post autor: Ghostek » czw lis 07, 2019 22:37 pm

W mojej uroczej dziurze raczej się premiery nie doczekam, więc czekam na premierę w innym miejscu, bo trailer miażdży. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
hp_gof
Alexandre Desplat
Posty: 10138
Rejestracja: pt gru 31, 2010 15:51 pm
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#21 Post autor: hp_gof » czw lis 07, 2019 22:59 pm

Obawiałem się, że będzie słaba dystrybucja, a tymczasem film będzie grany w Cinema City, więc szeroka publiczność będzie miała okazję obejrzeć :)
Obrazek
"Desplat dowodzi, że delikatne dźwięki fortepianu potrafią łamać serca skuteczniej, niż szloch stuosobowej orkiestry" - WW

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8223
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#22 Post autor: Ghostek » czw lis 07, 2019 23:08 pm

No ale chyba tylko w dużych miastach. Heliosy i NoveKina w mniejszych miejscowościach totalnie zlewają taki repertuar. Chyba że jeden seans się pojawia w ramach jakiegoś cyklu. A utrafić aby mieć akurat wtedy wolne i być w danym miejscu to mission impossible.
Obrazek

Awatar użytkownika
hp_gof
Alexandre Desplat
Posty: 10138
Rejestracja: pt gru 31, 2010 15:51 pm
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#23 Post autor: hp_gof » ndz lis 10, 2019 22:40 pm

Film jest bardzo dobry. Zarówno wizualnie jak i aktorsko. Ale bardzo creepy momentami. Score bardziej przypomina dźwiękonaśladownictwo niż muzykę, ale dobrze się sprawdza. Polecam, ale uprzedzam, że to jest kino artystyczne :mrgreen:
Obrazek
"Desplat dowodzi, że delikatne dźwięki fortepianu potrafią łamać serca skuteczniej, niż szloch stuosobowej orkiestry" - WW

Arthur.Flowerkis
Szofer w RCP
Posty: 140
Rejestracja: pn lut 12, 2018 10:23 am

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#24 Post autor: Arthur.Flowerkis » pn lis 11, 2019 16:44 pm

hp_gof pisze:
ndz lis 10, 2019 22:40 pm
to jest kino artystyczne :mrgreen:
Ale jest i humor. Ten film to "esencja" kina, filmu, które straszy, niepokoi, porusza do refleksji, ale daje doznania, śmiech i zabawę, szaleństwo wraz z bohaterami.

Ostrzeżenie dla Wawrzyńca/Lawrenca, gdyż jest podobna ale bardziej hardkorowa scena jak z "Shape of water".

Awatar użytkownika
hp_gof
Alexandre Desplat
Posty: 10138
Rejestracja: pt gru 31, 2010 15:51 pm
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#25 Post autor: hp_gof » pn lis 11, 2019 17:57 pm

Arthur.Flowerkis pisze:
pn lis 11, 2019 16:44 pm
Ale jest i humor. Ten film to "esencja" kina, filmu, które straszy, niepokoi, porusza do refleksji, ale daje doznania, śmiech i zabawę, szaleństwo wraz z bohaterami.
Dlatego polecam :)
Obrazek
"Desplat dowodzi, że delikatne dźwięki fortepianu potrafią łamać serca skuteczniej, niż szloch stuosobowej orkiestry" - WW

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28268
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#26 Post autor: Wawrzyniec » śr lis 13, 2019 00:07 am

Arthur.Flowerkis pisze:
pn lis 11, 2019 16:44 pm
Ostrzeżenie dla Wawrzyńca/Lawrenca, gdyż jest podobna ale bardziej hardkorowa scena jak z "Shape of water".
O nie :cry: Ja jestem w stanie wiele znieść i nie mam problemu z oglądaniem filmów Cronenberga i jedzenia flaczków jednocześnie, ale jak coś się dzieje jakiejś kici, to stanowczo protestuję! Nie wiem czy jednak chcę już tak bardzo obejrzeć ten film jak wcześniej.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Arthur.Flowerkis
Szofer w RCP
Posty: 140
Rejestracja: pn lut 12, 2018 10:23 am

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#27 Post autor: Arthur.Flowerkis » śr lis 13, 2019 10:06 am

Wawrzyniec pisze:
śr lis 13, 2019 00:07 am
Arthur.Flowerkis pisze:
pn lis 11, 2019 16:44 pm
Ostrzeżenie dla Wawrzyńca/Lawrenca, gdyż jest podobna ale bardziej hardkorowa scena jak z "Shape of water".
O nie :cry: Ja jestem w stanie wiele znieść i nie mam problemu z oglądaniem filmów Cronenberga i jedzenia flaczków jednocześnie, ale jak coś się dzieje jakiejś kici, to stanowczo protestuję! Nie wiem czy jednak chcę już tak bardzo obejrzeć ten film jak wcześniej.
Nie chcę zdradzać i spoilerować, jakieś zwierzę ucierpi i to drastycznie, ale nie KOT (nie wiem jak z innymi zwierzętami sobie Pan radzi).
Chodziło mi też o tą Drugą, Inną scenę z Shape of water. Trochę jest on odrzucająca w stylu Cronenberga i związana z masturbacją Pattinsona, o której wspomniał Pan na forum KMF. Jednak można tą scenę interpretować czy to wyobraźnia bohatera czy nie, podobnie jak inne wydarzenia w filmie.

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 18088
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#28 Post autor: Mystery » śr lis 13, 2019 12:26 pm

Arthur.Flowerkis pisze:
śr lis 13, 2019 10:06 am
Wawrzyniec pisze:
śr lis 13, 2019 00:07 am
Arthur.Flowerkis pisze:
pn lis 11, 2019 16:44 pm
Ostrzeżenie dla Wawrzyńca/Lawrenca, gdyż jest podobna ale bardziej hardkorowa scena jak z "Shape of water".
O nie :cry: Ja jestem w stanie wiele znieść i nie mam problemu z oglądaniem filmów Cronenberga i jedzenia flaczków jednocześnie, ale jak coś się dzieje jakiejś kici, to stanowczo protestuję! Nie wiem czy jednak chcę już tak bardzo obejrzeć ten film jak wcześniej.
Nie chcę zdradzać i spoilerować, jakieś zwierzę ucierpi i to drastycznie, ale nie KOT (nie wiem jak z innymi zwierzętami sobie Pan radzi).
Chodziło mi też o tą Drugą, Inną scenę z Shape of water. Trochę jest on odrzucająca w stylu Cronenberga i związana z masturbacją Pattinsona, o której wspomniał Pan na forum KMF. Jednak można tą scenę interpretować czy to wyobraźnia bohatera czy nie, podobnie jak inne wydarzenia w filmie.
Ciekawostka, Pattinson miał scenę masturbacji w 4 ostatnich swoich filmach :mrgreen: (High Life", "Damsel", "The Devil All the Time", "Lighthouse"), strach pomyśleć co nas czeka w Tenet i Batmanie :wink:

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28268
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#29 Post autor: Wawrzyniec » śr lis 13, 2019 16:06 pm

Arthur.Flowerkis pisze:
śr lis 13, 2019 10:06 am
Nie chcę zdradzać i spoilerować, jakieś zwierzę ucierpi i to drastycznie, ale nie KOT (nie wiem jak z innymi zwierzętami sobie Pan radzi).
Chodziło mi też o tą Drugą, Inną scenę z Shape of water. Trochę jest on odrzucająca w stylu Cronenberga i związana z masturbacją Pattinsona, o której wspomniał Pan na forum KMF. Jednak można tą scenę interpretować czy to wyobraźnia bohatera czy nie, podobnie jak inne wydarzenia w filmie.
Ma się rozumieć, że nie chcę poznać spoilerów. Przy czym przyznaję, że jako miłośnik kotów, to właśnie na ich krzywdę jestem najbardziej wyczulony. Chociaż np. można zrobić taką sytuację jak w "Alien", gdzie przez cały film człowiek się boi, czy kot przeżyje. I Ridley Scott świetnie to zrobił i pod koniec filmu czuję się jakby kamień spadł z serca i za to jestem reżyserowi wdzięczny, świetna robota. Można też oczywiście wybrać inną rolę, bezduszną jak zrobili to Wes Anderson i Guillermo del Toro. Zarówno w "Grand Budapest Hotel" i "The Shape of Water" ginął w makabryczny sposób koty i to jeszcze perskie (te kocham najbardziej!). I w sumie do obydwu tych filmów komponował muzykę Alexandre Desplat i za obydwa zdobył Oscara. Widzę tu jakąś okropną konspirację... :?

Ale jeżeli w The Lighthouse to nie kot cierpi, a np. Pattinson onanizuje się za pomocą jakiejś ryby (gdyż tak staram się wywnioskować o co chodzi), to chyba jestem w stanie to przeżyć. Moja młodsza siostra pewnie mniej, gdyż ona lubi rybki i dlatego też jedna scena z "Rybki Zwanej Wandą", czy też z "Wilka z Wall Street" bardzo jej się nie podobała. Koty też kocha jakby co, szczególnie te perskie. :)
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28268
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#30 Post autor: Wawrzyniec » śr lis 13, 2019 16:09 pm

Mystery pisze:
śr lis 13, 2019 12:26 pm
Ciekawostka, Pattinson miał scenę masturbacji w 4 ostatnich swoich filmach :mrgreen: (High Life", "Damsel", "The Devil All the Time", "Lighthouse"), strach pomyśleć co nas czeka w Tenet i Batmanie :wink:
Hm, ciekawa statystka nie powiem. OK, wpadłem na mega żenującego suchara z gatunku filmowo-muzyczno-językowego. Z góry jakby co za jego treść najmocniej przepraszam:

"Jaki kompozytor powinien komponować do filmów Roberta Pattinsona?

Thomas Wanker!"
#WinaHansa #IStandByDaenerys

ODPOWIEDZ