Mark Korven - The Lighthouse (2019)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Arthur.Flowerkis
Szofer w RCP
Posty: 152
Rejestracja: pn lut 12, 2018 10:23 am

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#31 Post autor: Arthur.Flowerkis » śr lis 13, 2019 18:58 pm

Wawrzyniec pisze:
śr lis 13, 2019 16:06 pm


Pattinson onanizuje się za pomocą jakiejś ryby (gdyż tak staram się wywnioskować o co chodzi), to chyba jestem w stanie to przeżyć.
Blisko :D :D :D

Arthur.Flowerkis
Szofer w RCP
Posty: 152
Rejestracja: pn lut 12, 2018 10:23 am

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#32 Post autor: Arthur.Flowerkis » śr lis 13, 2019 19:04 pm

Mystery pisze:
śr lis 13, 2019 12:26 pm

Ciekawostka, Pattinson miał scenę masturbacji w 4 ostatnich swoich filmach :mrgreen: (High Life", "Damsel", "The Devil All the Time", "Lighthouse"), strach pomyśleć co nas czeka w Tenet i Batmanie :wink:
Tych trzech wspomnianych nie oglądałem, wiec w Lighthouse mnie to zaskoczyło, ale pozytywnie, zrobiło wrażenie takie "szarżujące, odważne" aktorstwo. Rola miejscami podobna do Day-Lewisa z "Aż poleje się krew", głównie przez podobieństwo niektórych scen. Z tych dobrych ról Pattinsona oglądałem oprócz Lighthouse w "Good time" i dwa tygodnie temu w "The King".

Awatar użytkownika
swordfish
Nominowany do Emmy
Posty: 1668
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#33 Post autor: swordfish » ndz gru 15, 2019 20:42 pm

Po seansie ścieżka dużo zyskuje. Film nawet zjadliwy. Sceny creepy są zarazem bardzo wysmakowane i można spokojnie kadry z nich wycinać do powieszenia na ścianie. Zwłaszcza ujęcie Dafoe, gdzie ma błysk w oku.
Płyta jest krótka i te pół godziny słuchania szybko mija. Z tym, że należy słuchać na dobrych słuchawkach, aby wychwycić wszystkie niuanse buczenia i szumienia. Na głośnikach nie polecam. Rodzina niekoniecznie może zachwycać się powyższym eksperymentem artystycznym. Sąsiedzi mogą z kolei złożyć skargę za zbyt głośne remonty w domu. Chyba, że mieszkacie sami, gdzieś w dalekiej leśnej chatce, wtedy koncert możecie spokojnie urządzać na cały regulator.

Awatar użytkownika
dougan
Szofer w RCP
Posty: 230
Rejestracja: pt paź 14, 2016 15:31 pm

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#34 Post autor: dougan » ndz gru 15, 2019 20:54 pm

Jak dla mnie soundtrack w tym filmie okazywał się prawie że niepotrzebny. Pełno popularnego dzisiaj atakowania głośnymi dysonansami, ale chyba lepiej sprawdziłaby się gra sound designem, tym wewnątrz filmu, groza budowana ciszą, odgłosami natury - tego tu brakuje.

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28698
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#35 Post autor: Wawrzyniec » czw gru 19, 2019 16:32 pm

Mnie samemu dalej trudno ocenić ten score. 🤔 Gdyż z jednej strony jest klimat itd. I choć może zabrzmi to jako głupi zarzut, ale dla mnie ta muzyka jest zbyt uniwersalna. To znaczy podłożyłbym ją pod inny mroczy, depresyjny film, czy to horror, thriller, czy dramat o rodzinie bezrobotnego górnika na Śląsku, to by pasowała. Wolę, kiedy dany soundtack mogę utożsamiać tylko z jednym obrazem.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12433
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#36 Post autor: Kaonashi » czw gru 19, 2019 22:09 pm

Nie słuchałem soundtracku, ale podczas seansu odniosłem wrażenie, że przez pół filmu leciało to:


youtu.be/MfTjz6emd7c
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8549
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Mark Korven - The Lighthouse (2019)

#37 Post autor: Ghostek » ndz sty 05, 2020 21:16 pm

-What?
-What?!
-What?!!
-What??!!!!
-WHAT?!
-WHAT?!!!!!
...
-Latarenka

https://filmmusic.pl/index.php?act=recki&id=2925
Obrazek

ODPOWIEDZ