Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Arthur.Flowerkis
Szofer w RCP
Posty: 137
Rejestracja: pn lut 12, 2018 10:23 am

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#46 Post autor: Arthur.Flowerkis » czw paź 03, 2019 19:01 pm

Taka muzyka, jakiej się spodziewałem, klimatyczna, w swym gatunku idealne - w porównywaniu z innymi scorami tego roku (Our planet, Parasite, Succession) dość słabo. Czarnobyl od Hildur lepszy.
W filmie sprawdzi się zapewne doskonale, wiec może i będzie nom do Oscara (w Sicario jest podobna). W końcu też okazja, by nominować kobietę.

Moja wizja w "fan made'ach" (zamieszczone w dziale Kompozycje) była celowo inna.

Awatar użytkownika
dougan
Szofer w RCP
Posty: 153
Rejestracja: pt paź 14, 2016 15:31 pm

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#47 Post autor: dougan » czw paź 03, 2019 20:30 pm

Ale nudziara z tej pani. Czasem ciekawe, metaliczne plamy dźwięków (Meeting Bruce Wayne), bębny (Defeated Clown), rzępolenie (Looking for Answers), co w małych dawkach ma swój urok, końcówka "Call Me Joker", ale podbudowane nieznośnym smyczkowym snujem. W odseparowaniu od ekranu raczej dla ultra-wielbicieli.

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca nieistotnych nagród
Posty: 1388
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#48 Post autor: swordfish » czw paź 03, 2019 22:09 pm

#SiłaKobiet

Ten rok należy do Pań Kompozytorek. Co chwila coś od płci żeńskiej do przesłuchania. Jeśli Oscara za score na najbliższym rozdaniu nie odbierze jakaś kobieta, to będzie duży błąd Akademii.
Tak samo my do Top Roku głosujmy na Panie! One zaczynają rządzić światem muzycznym.

"Joker" jest rewelacyjny. Mam dreszcze przy słuchaniu. Smutne i przygnębiające, a jednocześnie refleksyjne. Wieje islandzkim chłodem z lodowca, ale idealnie pasuje do postaci tytułowego outsidera nie rozumianego przez innych. Muzyka minimalistyczna, zawodząca swą prostotą i depresyjną nutą. Przez to bardziej czujemy rozpacz, żal, samotność i narastający gniew naszego bohatera.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12016
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#49 Post autor: Kaonashi » czw paź 03, 2019 22:15 pm

Opinie spolaryzowane, ciekawe. :)
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 18026
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#50 Post autor: Mystery » pt paź 04, 2019 13:22 pm

Film może uda mi się zobaczyć dopiero w tygodniu, także wtedy wyrobi się opinię, a jak na razie najbliżej mi do tej Adama, spodziewane brzmienia, dosyć klimatycznie, które o dziwo idzie bezproblemowo przejść, a że muzyka polaryzuje to nie dziwota, głośny film i postać, to i głośna muzyka, choć nie ma co się oszukiwać, gdyby nie sam tytuł, normalnie nikt by za tym się nawet nie obejrzał, a nawet jeśli to szybko by zapomniał, ostatnio oglądałem/słuchałem mniej znany "Skin" Romera, kilkanaście minut, a atmosfera nie wiem czy nie ciekawsza.

A sam film 69% na RT i 58 na Metacritic, także Oscarowe szanse odsuwają się powoli od najważniejszych kategorii, a co tu dopiero mówić o muzyce...

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28173
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#51 Post autor: Wawrzyniec » pt paź 04, 2019 17:43 pm

Nie sugerowałbym się tymi ocenami. W US&A panuje aktualnie istna histeria odnośnie tego filmu, że namawia on do przemocy. :roll: A więc możliwe, że część recenzentów zchickenowała. Co nie oznacza, że i Akademia może się przestraszyć.

Ja aktualnie umawiam się ze znajomymi i mam nadzieję, że szybko się zdecydują iść, gdyż ja nabrałem sporej ochoty.
Score'y jeszcze nie słuchałem, ale jedna moja znajoma jest zachwycona.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50875
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#52 Post autor: Adam » pt paź 04, 2019 22:21 pm

Score w filmie to mistrzostwo, do tego dawno nie słyszałem w hojłódzie tak głośno podłożonej muzyki i to pod klik (IMAX), momentami szaleńczo głośno rownoczesnie z napadami psychozy Jokera. Nominacja musi być. Widzisz Hildur, wystarczyło raz nie zrobić dronów i pokazujesz, że - w filmie - rokujesz... choćbym chciał po hejterskiemu, to trudno się przyczepić takiej koncepcji i pomysłowi.

Sam film świetny, do wielokrotnego smakowania, ale znów jest tu coś, co średnio lubię w ekranizacjach komiksów - komiksu i prawdziwej z nich historii prawie zero, za to, mimo ze akcja filmu dzieje się w latach 60 (początku 70 max), to końcówka pokazuje lustrzanie obecne nastroje społeczne, działania największych światowych przywódców i dlaczego w cywilizowanych wydawało by sie krajach potrafią rządzić z tak wielkim poparciem ludzie pokroju Trumpa czy Kaczyńskiego ze swoją świtą od pługa oderwanych w większości półgłówków.

Nicholson dla mnie jednak wciąż pozostaje najlepszym Jokerem - zarowno jeśli chodzi o kostium jak i aktorstwo - bo jego rola była najwierniejsza komiksom.

Co do aferek w USA - w tym filmie jest mało przemocy. Jest ona zaledwie jednym z dalszych teł. To jest dramat psychologiczny, a nie film komiksowy i alegoria współczesnego świata. Stąd nie dziwi mnie ten Złoty Lew. Czy zasłużony to trudno stwierdzić, bo nie widziałem reszty filmów z konkursu.
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28173
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#53 Post autor: Wawrzyniec » pt paź 04, 2019 23:23 pm

Adam pisze:
pt paź 04, 2019 22:21 pm
Nicholson dla mnie jednak wciąż pozostaje najlepszym Jokerem - zarowno jeśli chodzi o kostium jak i aktorstwo - bo jego rola była najwierniejsza komiksom.
Nie, nie była, o czym zresztą sam Tim Burton przyznał, mówiąc, że nie czytał komisków o Batmanie. Motyw wpadnięcia do chemikaliów się zgadza, ale w żadnym komiksie, gdzie był kilka origin stories Jokera, nie było wersji, że jego alter ego zabił rodziców Bruce'a Wayne'a. Nie twierdze, że wersja Burtona i Nicholson są źli, ale nie powiedziałbym, że jest to wersja najwierniejsza komiksom.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50875
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#54 Post autor: Adam » pt paź 04, 2019 23:25 pm

jest % najwierniejsza ze wszystkich pokazanych przez minione 30 lat. po prostu. nikt nie mówił, że w 100%. ale lepsze 80% zgodności u Burtona niż 20% jak w nowym filmie, albo 5% jak u Nolana.
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28173
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#55 Post autor: Wawrzyniec » pt paź 04, 2019 23:34 pm

A ja wcale nie mówię, że zgodność od razu równa się, skok jakości. Tima Burtona Joker jest dobry, ale tak samo dobry jest ten u Christophera Nolana, gdzie właśnie to, że tak mało o nim wiemy, czyni go jeszcze bardziej ciekawszą i niebezpieczną postacią.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50875
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#56 Post autor: Adam » pt paź 04, 2019 23:38 pm

Mylisz dwie rzeczy - mi chodzi o to, że kostium, aktorstwo i story u Burtona jest najbardziej zbliżone do historii komiksów ze wszystkich ekranizacji od 30 lat. Nie jest idealne i w 100% zgodne, ale poszczególnych 3 składowych elementów jest tam % najwięcej. U Nolana było ich najmniej. U Phillipsa jest wyraźnie więcej niż u Nolana, żeby nie spoilerować nie napiszę co, ale to wciąż mało.

Co do samego aktorstwa, nie patrząc na origin story itd, to Ledger przy wykonie Phoenixa to cienki Bolek :) Nicholson pod tym względem z tej trójki wypada najgorzej, bo i miał najmniej do zagrania, no i jego postać była najbardziej oparta na komiksach - a Ledger a szczególnie Phoenix grają po prostu psycholi wziętych z odcinka Mindhunter Finchera :P Ale to jest problem ogólnie wspólczesnych ekranizacji komiksowych i nie tylko (vide Rambo 5) - że nie czujesz ducha postaci, bo możesz ją nazwać inaczej i efekt będzie taki sam. A bierze się to stąd, że własnie odchodzi się od komiksów, wpasowując się w obecne realia i odchodząc od origin story. Dla mnie jako fana komiksów jest to złe ALE przyjemnie się ogląda zmiany i inne spojrzenie. To samo spotkało Bonda. I lubię oglądać Craiga, bardzo, ale prawdziwy Bond to był Connery czy Moore. Te filmy są dziś po prostu inne. Nie znaczy gorsze, ale diametralnie odchodzą od pierwowzorów literackich.
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28173
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#57 Post autor: Wawrzyniec » pt paź 04, 2019 23:59 pm

Chyba jest nawet takie jedno niekanoniczne orgin story Jokera, gdzie przez przypadek Batman rozciął mu usta Batarangiem. To jakby ktoś chciał wiedzieć, skąd ma te blizny? :P :wink: Ale OK, rozumiem już co masz na myśli z Jokerem Nicholsona.
Adam pisze:
pt paź 04, 2019 23:38 pm
Co do samego aktorstwa, nie patrząc na origin story itd, to Ledger przy wykonie Phoenixa to cienki Bolek :) Nicholson pod tym względem z tej trójki wypada najgorzej, bo i miał najmniej do zagrania, no i jego postać była najbardziej oparta na komiksach - a Ledger a szczególnie Phoenix grają po prostu psycholi wziętych z odcinka Mindhunter Finchera :P Ale to jest problem ogólnie wspólczesnych ekranizacji komiksowych i nie tylko (vide Rambo 5) - że nie czujesz ducha postaci, bo możesz ją nazwać inaczej i efekt będzie taki sam. A bierze się to stąd, że własnie odchodzi się od komiksów, wpasowując się w obecne realia i odchodząc od origin story. Dla mnie jako fana komiksów jest to złe ALE przyjemnie się ogląda zmiany i inne spojrzenie. To samo spotkało Bonda. I lubię oglądać Craiga, bardzo, ale prawdziwy Bond to był Connery czy Moore. Te filmy są dziś po prostu inne. Nie znaczy gorsze, ale diametralnie odchodzą od pierwowzorów literackich.
Z tym pierwszym zdaniem byłbym ostrożny. Nie dlatego, że uważam Phoenixa za złego aktora, wręcz przeciwnie! I na pewno nie odwalił czegoś takiego jak Jared Leto. Ale jesteś świeżo po seansie, emocje jeszcze buzują. Tak też sam byłbym ostrożny z takimi opiniami. Gdyż przeszłość pokazuje dobitnie jak nieładnie np. zestarzały się zachwyty nad The Force Awakens i The Last Jedi, zaraz po premierze.

A co do czucia ducha postaci, to też nie jest powiedziane, że najlepsze adaptacje to są te, które trzymają się najbardziej literackiego pierwowzoru. Forrest Gump jest tym nieczęstym przypadkiem, gdzie film jest lepszy od książki, też dlatego jak wiele filmowcy zmienili w tej postaci. Najlepsze adaptacje Kinga to są właśnie te, które najbardziej odbiegają od książek i które najmniej podobają się Kingowi. :mrgreen: A co do Bonda, to widzisz, ja spotkałem się wielokrotnie z opinią, że najbliższy Flemingowej wizji, to nie był akurat ani Connnery, czy Moore, a Dalton.

I co do zmian, to nie tylko literackiego pierwowzory się zmieniają, ba w ostatnich czasach to nawet postacie filmowe i to jeszcze grane przez tych samych aktorów w kolejnych odsłonach nie mają nic wspólnego z ich pierwowzorami jak chociażby najnowsze wcielenia Luke'a Skywalker, czy Daenerys. Ale to już daleko odchodzimy od tematu. Ja na tego Jokera zamierzam się wybrać. Rzuciłem do paru znajomych info, że chcę iść i jakiś tam odzew jest. Oby nie kazali mi czekać za długo.
Do tego czasu też nie słucham score'u Hildu Gudnadottir #SiłaWawrzyńcowegoNieSłuchaniaSoundtrackuPrzedObejrzeniemFilmu
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50875
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#58 Post autor: Adam » sob paź 05, 2019 00:25 am

Ale tu żadne emocje nie buzują, bo film jest ogólnie przygnębiający. Ot takie Kukułcze Gniazdo współcześnie - rola też podobna. Potęgą możliwości dzisiejszych aktorów jest to, że mogą sobie odpalić klasyki aktorstwa sprzed 40 lat i uczyć się z nich. Bo ze współczesnych ról z mało czego można się uczyć i studiować. Oj jakbym chciał, żeby zamiast Phoenixa zagrał to samo teraz Nicholson ale 30 lat młodszy niż dziś. Było by jeszcze lepiej.
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 50875
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#59 Post autor: Adam » sob paź 05, 2019 11:05 am

Na Amazonie wskoczył CD-R z pełną poligrafią.
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28173
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hildur Gudnadottir - Joker (2019)

#60 Post autor: Wawrzyniec » sob paź 05, 2019 16:18 pm

CD-R My Ass! Ale normalne wydanie musi wyjść. Jak nie w Polsce, to przecież WaterTowerMusic wydaje muzykę na płytach.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

ODPOWIEDZ