Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 24388
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#181 Post autor: Koper » pt lut 23, 2018 17:19 pm

Wojtek pisze:
czw lut 22, 2018 20:04 pm
To coś słabo pamiętasz, bo całe opowiadanie, łącznie z tytułem, kręci się przecież w okół tego, że podczas jednej z ekspedycji odkryto na Antarktydzie 25 kilometrowe góry (które potem okazały się przynajmniej częściowo formowane przez te Lovecraftowe plastusie). I ponownie: albo adaptujemy pewne koncepty na współczesną modłę i mocno je zmieniamy (czyli mimo wszystko odkrywamy jakieś góry na Antarktydzie i tak samo jak próbujemy jakoś dostosować superbohaterów, żeby byli nieco bardziej zjadliwi w dzisiejszych czasach), albo i jedno i drugie chowamy do lamusa i traktujemy jako relikt przeszłości. Bo z tego co mówisz, to w sumie trochę takie "nie można robić X, no chyba, że akurat mi się podoba, to można" :P
Albo adaptujemy z sensem albo nie ruszamy.

Jasne, gdyby w filmie miałoby się okazać, że współczesna ekspedycja na Antarktydę odkrywa 25 kilometrową górę, której nikt wcześniej nie odkrył, nie wychwyciły satelity etc. no to byłoby to wierutną bzdurą nie do zaakceptowania.
Ale przy odpowiednich zmianach dałoby się z tego wyłuskać coś sensownego i przystosowanego do naszych czasów (ot, np. topniejące lodowce odsłaniają prastare budowle Cthuhu czy coś w ten deseń).
A najlepiej byłoby trochę urealnić to wszystko (gdy Lovecraft pisał opowiadania Antarktyda była pewnie mniej poznana jak dzisiaj księżyce Saturna) nie przenosząc akcji do współczesności.

To trochę jak z "Wojną światów" Spielberga - zrezygnowano z konceptu, że atakują nas Marsjanie, bo to byłoby nie do przyjęcia. Byliśmy (tzn. nasze sondy) na Marsie i wiemy, że nie ma tam żadnej cywilizacji. Tak jak nie ma 25-kilometrowych gór na Antarktydzie.

Natomiast nie za bardzo wiem jak chciałbyś uwspółcześniać mit o Atlantydzie. Rozpalać wyobraźnię mogło to w epoce odkryć geograficznych czy dawnych ekspedycji odkrywczych, dziś gdy wszystko jest dość dobrze zbadane i naniesione na mapy nie widzę dla tego miejsca. No ale jeśli potrafiłbyś z tego ułożyć historyjkę, którą da się kupić w odniesieniu do współczesnej wiedzy, to ok, nie bronię, choć wydaje mi się to zadań nie do wykonania.

Nie wiem, wydaje mi się, że teraz już dość jasno wyraziłem o co mi chodzi.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28465
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#182 Post autor: Wawrzyniec » ndz mar 04, 2018 18:10 pm

Koper pisze:
ndz lut 18, 2018 09:49 am
Ja tam czekam na opinię Wawrzyńca. Na razie wiemy, że fanom plumkania się nie podoba, fanom łubudubu od gościa z żelem na włosach też nie, no to jeszcze mi do kompletu została opinia fana lamusów z RPC. ;)
Tak bez znajomości filmu i na szybkie przesłuchanie, co też nie jest możliwe, gdyż strasznie długi to soundtrack, mogę Göranssonowi w sumie pogratulować. Jak na Marvela nie jest źle, tak więc:

Obrazek]
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 24388
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#183 Post autor: Koper » ndz mar 04, 2018 19:39 pm

Wawrzyniec pisze:
ndz mar 04, 2018 18:10 pm
Tak bez znajomości filmu
u mnie ten stan będzie już najpewniej na stałe w przypadku tego scoru
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8682
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#184 Post autor: lis23 » ndz mar 04, 2018 22:02 pm

Koper pisze:
pt lut 23, 2018 17:19 pm




To trochę jak z "Wojną światów" Spielberga - zrezygnowano z konceptu, że atakują nas Marsjanie, bo to byłoby nie do przyjęcia. Byliśmy (tzn. nasze sondy) na Marsie i wiemy, że nie ma tam żadnej cywilizacji. Tak jak nie ma 25-kilometrowych gór na Antarktydzie.

Natomiast nie za bardzo wiem jak chciałbyś uwspółcześniać mit o Atlantydzie. Rozpalać wyobraźnię mogło to w epoce odkryć geograficznych czy dawnych ekspedycji odkrywczych, dziś gdy wszystko jest dość dobrze zbadane i naniesione na mapy nie widzę dla tego miejsca. No ale jeśli potrafiłbyś z tego ułożyć historyjkę, którą da się kupić w odniesieniu do współczesnej wiedzy, to ok, nie bronię, choć wydaje mi się to zadań nie do wykonania.

Nie wiem, wydaje mi się, że teraz już dość jasno wyraziłem o co mi chodzi.
W "Wojnie Światów" wystarczyło zmienić planetę (w sumie to nawet nie pamiętam, z jakiej planety byli ci filmowi Obcy?) ale jeśli idzie o Atlantydę i takie tam, to jak wytłumaczyć przygody Indiany Jonesa (zaraz pewnie powiesz, że to okres II WŚ i wcześniejszy), Lary Croft czy Nathana Drake'a? W serii "Uncharted" szukamy Atlantydy, zaginionego miasta w Tybecie czy "Atlantydy pustyni" oraz wyspy z pirackim miastem. Lara też znalazła sporo ruin a nawet ocalałych cywilizacji. W tej konwencji takie rzeczy są normalne.

Podejrzewam, że Twój problem wynika z tego, że: a: nie lubisz, b: nie znasz komiksów - ja nie znam komiksowej Pantery ale dla mnie cały koncept Wakandy jest walorem dodanym do tego filmu, bo to trochę bohater filmu, podobnie jak np. Gotham City. A, właśnie, fikcyjne metropolie Batmana i Supermana Ci nie przeszkadzają, czy też Masz obiekcje? ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8906
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#185 Post autor: Paweł Stroiński » ndz mar 04, 2018 22:16 pm

Gdzie w Uncharted szukasz Atlantydy? W pierwszej części szukasz El Dorado!

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8682
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#186 Post autor: lis23 » pn mar 05, 2018 00:42 am

Pomyłka, oczywiście, chodziło o El Dorado ;)
Zaczynało się na statku/łodzi, gdy Nathan wyłowił, chyba dziennik Drake'a, więc skojarzyło mi się z Atlantydą ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28465
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#187 Post autor: Wawrzyniec » pn mar 05, 2018 12:23 pm

Koper pisze:
ndz mar 04, 2018 19:39 pm
Wawrzyniec pisze:
ndz mar 04, 2018 18:10 pm
Tak bez znajomości filmu
u mnie ten stan będzie już najpewniej na stałe w przypadku tego scoru
Ostatni film Marvela jaki widzialem i to w kinie, to Guardians of the Galaxy. I chyba i u mnie ten stan sie nie zmieni. Ale moze dzieki tej pracy Göransson troche bardziej zaistnieje w filmowo-muzycznym swiecie. Tylko najlepiej nie takim pracami jak "Death Wish" :P :wink:
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8682
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#188 Post autor: lis23 » pn mar 05, 2018 12:37 pm

Ja w kinie nie widziałem tylko drugiej części "Iron Mana" (tu żałuję), "Niesamowitego Hulka" oraz "Thor Mroczny Świat", a także 'Czarnej Pantery" - już dwa tygodnie czekam na osoby, z którymi mam iść do kina i nie możemy zgrać terminu ...
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8682
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#189 Post autor: lis23 » śr mar 07, 2018 21:06 pm

W końcu byłem w kinie ;) Nie miałem jakiś większych oczekiwań, bo Pantera nie jest bohaterem, którego szczególnie znam i lubię, a film bardzo mi się podobał.
Przede wszystkim, spodobał mi się cały koncept Wakandy (scena, gdy pokazuje się ona widzowi po raz pierwszy to prawdziwa magia kina), jej kultura, tradycja, mieszanie wysoko rozwiniętej technologii z tradycją, wszystko to wypadło na prawdę fajnie. Fabularnie film też daje radę, villian miał jakieś zrozumiałe motywy, a nie chciał po prostu zniszczyć świata. Podobały mi się postacie kobiece, a zwłaszcza Suri, jako afrykański Tony Stark.
Muzyka działa w filmie bardzo dobrze i dobrze ją słychać, tylko szkoda, że czasami zlewa się ze współczesną oprawą dźwiękową, jak w scenie pościgu, ogólnie, jest dobrze i wielka szkoda, że nie ma CD.
Aha, jest potwierdzenie, że Wakanda to mityczne El Dorado, którego szukano na niewłaściwym kontynencie ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28465
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#190 Post autor: Wawrzyniec » śr mar 14, 2018 17:50 pm

Joł, obsadałem dokładnie soundtrack i możliwe, że to najlepszy Marvel. Chociaż tematycznie dalej mogło by być lepiej. Doceniam Göranssona bawienie się etnicznymi brzmieniami, choć czasami jednak moim zdaniem aż za daleko z nimi idzie.

Dobry score, ale wszystkie afrykańskie prace Hansa jednak lepsze.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8441
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#191 Post autor: Ghostek » śr mar 14, 2018 18:06 pm

Wawrzyniec pisze:
śr mar 14, 2018 17:50 pm

Dobry score, ale wszystkie afrykańskie prace Hansa jednak lepsze.
Madagascar też? :mrgreen:
Obrazek

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28465
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#192 Post autor: Wawrzyniec » śr mar 14, 2018 18:10 pm

:mrgreen: Na moje usprawiedliwienie, temat z Madagascaru jest spoko :)
i krótki fragment BvS jest w Afryce i też się nie liczy :)
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28465
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#193 Post autor: Wawrzyniec » śr mar 14, 2018 22:16 pm

Parę z chińskich recenzji "Black Panther":
• Still too routine, but the protagonist changed to black. Another piece of work that expands the layout is limited, and the action scenes and story highlights are limited. Some political ambitions have been inserted in the middle. Actually, it is boring.

• Black Panther is black, all the major characters are black, a lot of scenes are black, the car-chasing scene is black—the blackness has really made me drowsy.

• When I entered the theatre, a bunch of black people was fighting in the night… I’ve never been in a theatre so dark that I couldn’t find my seat

• The film is filled with black actors and actresses. Also, because the film’s colours are a bit dark, it’s nearly a torture for the eyes to watch the film’s 3D version in the theatre.
:mrgreen: I jakby co Paweł, ani nikt nie może powiedzieć, że to rasistowskie, gdyż wtedy on sam jako biały mężczyzna krytykowałby Azjatów :P :wink:
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51774
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#194 Post autor: Adam » ndz kwie 15, 2018 08:23 am

CD nie wydali ale oczywiście LP będzie bo moda... :roll: winyl wychodzi 19.05 :evil:
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8441
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#195 Post autor: Ghostek » ndz kwie 15, 2018 11:30 am

Było do przewidzenia.
Obrazek

ODPOWIEDZ