Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8015
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#151 Post autor: lis23 » śr lut 21, 2018 19:35 pm

Sorry, ale zachowujesz się tak, jakby ktoś Cię zmusił do oglądania tego filmu :mrgreen:
Już ubliżałeś mi, zarzucając zły gust filmowy, co pewnie wiąże się także z brakiem inteligencji :) ale z drugiej strony piszesz o opiniach ludzi o lepszym guście, którzy potrafią wyartykułować ową opinię i wady filmu, a Sam niewiele tych argumentów podałeś, poza tym, że wszystko jest do dupy :mrgreen:

O gustach się nie dyskutuje i nie powinno się też brać pod uwagę opinii internetowych krytyków, forumowiczów, itp. bo ilu ludzi, tyleż opinii i jedni uznają np. "The Last Jedi", za dno, a inni za najlepszą część Sagi (znam takie osoby), inni w ogóle nie uznają innych części, poza E IV-VI, jeszcze inni uznają"Łowcę Androidów 2049" za "arcydzieło czterdziestolecia", a dla mnie to nuda wszech czasów ;) Zresztą, na Filmożercach, których reklamujesz, próbowano mnie przekonać, że "Batman vs Superman' to arcydzieło, więc no coment :mrgreen:

Zdaniem ludzi siedzących w komiksach, "Black Panther" nie jest ani wielkim krokiem na przód i nie wiadomo jakim filmem, ani nie jest dnem, ot, po prostu solidna rozrywka na poziomie MCU i takiego filmu właśnie oczekuję, niczego więcej i niczego mniej.
I tak najlepiej pojechał już niejaki Kinomaniak, fan DC ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8015
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#152 Post autor: lis23 » śr lut 21, 2018 19:39 pm

Koper pisze:
śr lut 21, 2018 19:32 pm

Wiesz, bzdury o El Dorado czy Atlantydzie cieszyły się popularnością ileś tam wieków temu, jak ludzie nie znali jeszcze wszystkich kontynentów i o mieszkańcach Afryki mogli mieć takie wyobrażenie, jak my o odległych galaktykach. Dzisiaj wymyślanie jakiejś Wakandy wygląda niestety kretyńsko. Jeśli za 1000 lat ludzie będą przemierzać kosmos to wszelakie Avatary etc. będą pewnie uchodziły za podobne kurioza. :P

Ale Wakanda nie została wymyślona dzisiaj, tylko w latach 60-tych XX wieku, a hejterzy twierdzą, że to jest wymysł reżysera, scenarzystów, Marvela i Disneya, żeby się przypodobać czarnym ;)

WIĘKSZOŚĆ rzeczy wymyślonych w komiksach jest bzdurne, jak Clark Kent, który ściągając okulary przeistacza się w Supermana i nikt go nie poznaje, lub to, że nikt nie podejrzewa najbogatszego mieszkańca Gotham City, że może być Batmanem ;)

Inaczej to zapewne odbiera osoba nigdy nie czytająca komiksów i taka, która czyta je od dziecka.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Gieferg
Kserujący nuty
Posty: 318
Rejestracja: wt paź 25, 2016 16:30 pm

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#153 Post autor: Gieferg » śr lut 21, 2018 19:42 pm

Masz, mój post z KMF-u, nie będę specjalnie dla ciebie pisał nowego:
Spoiler:
Lis pisze:O gustach się nie dyskutuje
Ulubiony frazes tych, którzy nie potrafią bronić własnych opinii.
Sorry, ale zachowujesz się tak, jakby ktoś Cię zmusił do oglądania tego filmu
Można tak powiedzieć. W końcu jest powiązany z najbardziej przeze mnie oczekiwaną tegoroczną premierą.
Ostatnio zmieniony śr lut 21, 2018 19:48 pm przez Gieferg, łącznie zmieniany 2 razy.
Muzyka filmowa na Filmożercach

Want list: Tyler - (John) Rambo / Silvestri - Avengers

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 24306
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#154 Post autor: Koper » śr lut 21, 2018 19:44 pm

lis23 pisze: Ale Wakanda nie została wymyślona dzisiaj, tylko w latach 60-tych XX wieku, a hejterzy twierdzą, że to jest wymysł reżysera, scenarzystów, Marvela i Disneya, żeby się przypodobać czarnym ;)
i powinna już zostać w archiwum. :P
lis23 pisze: WIĘKSZOŚĆ rzeczy wymyślonych w komiksach jest bzdurne, jak Clark Kent, który ściągając okulary przeistacza się w Supermana i nikt go nie poznaje, lub to, że nikt nie podejrzewa najbogatszego mieszkańca Gotham City, że może być Batmanem ;)
Akurat sam bym nie podejrzewał najbogatszego mieszkańca że z nudów osobiście gania w pelerynie po mieście i naparza się z szemranym elementem... ;) Natomiast generalnie se zgadza i sam pisałem, że uniwersum Marvela absurdów i rzeczy nierealnych ma tyle, że nie ma się co czepiać kolejnego, tylko dlatego, że akurat ten dotyczy Afrykańczyków.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8015
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#155 Post autor: lis23 » śr lut 21, 2018 19:52 pm

A dlaczego powinna trafić do archiwum, skoro jest częścią świata, uniwersum Marvela?
Superman i Batman też powinni trafić do archiwum? Sherlock Holmes, Zorro, Tarzan? Tylko dlatego, że są reliktami przeszłości?

Co do Wakandy to w tekście, który wkleiłem, jest fajne zdanie:

Jest jeszcze jedno słowo, które pojawia się przy okazji dyskusji o "Black Panther" - afrofuturyzm. Chodzi o połączenie science-fiction z afrykańską i afro-amerykańską kulturą. Kostiumy, wystroje wnętrz, architektura, technologie - to wszystko w filmie przesiąknięte jest afrofuturyzmem. Twórcy podróżowali po Afryce, szukali inspiracji w strojach afrykańskich plemion i nie bali się tego pokazać. Zobaczymy bohaterów z modyfikacjami ciała takimi jak skaryfikacje i rozciąganie warg drewnianymi krążkami. Różnorodne uczesania i stroje doskonale współgrają z otoczeniem, są tradycyjne, ale mają też ten futurystyczny sznyt. I nikt nie mówi z idealnym, angielskim akcentem, chociaż nawet kosmiczni złoczyńcy udają Brytyjczyków.

Czy ów afrofuturyzm nie jest czymś nowym i oryginalnym w ramach MCU?

Aha, dlaczego od ekranizacji komiksów mamy oczekiwać rzeczy realnych? Przecież to nie ma sensu, bo w komiksie można wymyślić i pokazać wszystko i to jest jego zaletą, kreatywność i wizjonerstwo. Fantastyka nie musi opierać się na realiżmie, tylko na granicach wyobraźni, lub jej braku.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 24306
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#156 Post autor: Koper » śr lut 21, 2018 20:01 pm

lis23 pisze:
śr lut 21, 2018 19:52 pm
A dlaczego powinna trafić do archiwum, skoro jest częścią świata, uniwersum Marvela?
Dla mnie cały Marvel mógłby trafić do archiwum, przynajmniej byłoby miejsce na coś ciekawszego. :P
lis23 pisze:
śr lut 21, 2018 19:52 pm
Superman i Batman też powinni trafić do archiwum?
Supermana nigdy nie lubiłem i nie lubię. Może robił wrażenie i rozpalał wyobraźnię w latach międzywojennych ale dziś to relikt przeszłości. Tak, wyrzuciłbym go do archiwum. Batman jakiś tam swój ponury urok jednak miał no i generalnie działał w tym swoim grajdołku zwanym Gotham, nie miał supermocy, więc jakoś łatwiej go zaadaptować do współczesności i w tej wersji strawić.
lis23 pisze:
śr lut 21, 2018 19:52 pm
Sherlock Holmes, Zorro, Tarzan? Tylko dlatego, że są reliktami przeszłości?
Ale akcja tych książek/filmów rozgrywa się w przeszłości. Nikt ich nie uwspółcześnia... no, ok, Brytyjczycy w serialu, ale detektywi istnieli tak 100 lat temu, jak i dziś.
lis23 pisze:
śr lut 21, 2018 19:52 pm
Aha, dlaczego od ekranizacji komiksów mamy oczekiwać rzeczy realnych? Przecież to nie ma sensu, bo w komiksie można wymyślić i pokazać wszystko i to jest jego zaletą, kreatywność i wizjonerstwo. Fantastyka nie musi opierać się na realiżmie, tylko na granicach wyobraźni, lub jej braku.
To czemu MArvele są tak mocno umocowane w rzeczywistości, udają jakieś pozory realizmu, współfunkcjonowania z globalną polityką i ekonomią? Co to za wizjonerstwo? :P
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8015
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#157 Post autor: lis23 » śr lut 21, 2018 20:14 pm

Czyli po prostu nie lubisz komiksów i ich ekranizacji ale dlaczego chcesz ich odmówić innym, którzy je lubią?
Nikt nie zmusza nikogo do chodzenia do kina na filmy Marvela czy DC, a mówienie, że byłoby miejsce na coś ciekawszego, lepszego jest wymówka, bo tego miejsca nadal jest bardzo dużo - taki Del Toro potrafi zrobić za 20 milionów dolarów film, który może mu dać Oscara za reżyserie.
Równie dobrze ja mogę powiedzieć: "Po co nam SF, Fantasy? Byłoby miejsce na coś innego, lepszego?", albo: "Po co nam rap i hip hop? Byłoby więcej rocka" ;) Jeszcze inni mogą to samo mówić o naszej muzyce filmowej, bo dla nich jesteśmy mniejszością. Nie wolno odbierać innym tego, co sami lubimy, bo każdy ma prawo lubić to, co lubi.

Ogólnie, świat Marvela umocowany jest w naszej rzeczywistości ale poddanej zmianom, zaadoptowanej na potrzeby komiksów. Po prostu, trzeba kupić tę konwencję, inaczej to się nie uda. Moim zdaniem, Nolan, swoją trylogią o Gacku zrobił wiele złego adaptacjom komiksów, starając się je na siłę urealnić, a to nie powinno decydować o sukcesie tych filmów, realni powinni być bohaterowie i ich problemy, a nie świat przedstawiony. Gdyby ekranizacje komiksów nie różniły się od normalnych filmów akcji, sensacyjnych, itp. to zatraciłyby wszystkie swoje walory, które opierają się właśnie na tej nierealności i fikcyjności, podobnie jak Fantasy, itp.

Komiksowi bohaterowie są uwspółcześnionym mitem, a współcześni superbohaterowie to nowe wcielenie Greckich i Rzymskich herosów - kiedyś był Zeus, Herkules, Odyseusz, Prometeusz, Olimp, itp. Potem był Król Artur, Robin Hood, Trzej Muszkieterowie, Zorro, Sherlock Holmes, a teraz mamy Supermana, Batmana, Thora, Iron Mana, itp. Nie prawdą jest to, ze postaci te trącą myszką, bo wszystko zależy od interpretacji i nikt nie pokazuje już Supermana w taki sposób, jak we latach 30 stych, itp. Nikt już nie mówi: "Czy to Ptak, Samolot? Nie, to Superman!" ;)
Po prostu, niektórzy z Was nie rozumieją potrzeby istnienia superbohaterów, a przecież bohaterowie są potrzebni zawsze, bo ludzie lubią myśleć, że mogą być lepsi i że są jednostki lepsze od nich.

Tak swoją drogą, odnośnie Star Wars i spoilerów:

https://uploads.disquscdn.com/images/ef ... c51a91.gif

Taka ciekawostka: pod koniec lat 90-tych, Sony mogło kupić na wyłączność wszystkich superbohaterów Marvela ale uznano, że taki Iron Man, Thor, Captain America, itp. nie są rozpoznawalnymi i popularnymi postaciami i kupili tylko prawa do Spider Mana ... Ale muszą sobie teraz pluć w brodę ;)

Aha, Batman, pomimo braku super mocy wcale nie jest aż tak realistyczną postacią, wszak walczył On z Predatorem, z Drakulą,a nawet miał wspólny występ ze Scooby Doo :mrgreen:
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 24306
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#158 Post autor: Koper » śr lut 21, 2018 23:04 pm

lis23 pisze:
śr lut 21, 2018 20:14 pm
Czyli po prostu nie lubisz komiksów i ich ekranizacji ale dlaczego chcesz ich odmówić innym, którzy je lubią?
Jakbym napisał, że mi sie nie podobało "50 twarzy Greya" to byś odparł, że to oznacza, iż nie lubię literatury i jej ekranizacji???
Ogarnij się trochę. :P

Jakbyś nie zrozumiał, to spieszę z wyjaśnieniem, że "komiks" nie równa się Marvel + DC.
lis23 pisze:
śr lut 21, 2018 20:14 pm
Nikt nie zmusza nikogo do chodzenia do kina na filmy Marvela czy DC, a mówienie, że byłoby miejsce na coś ciekawszego, lepszego jest wymówka, bo tego miejsca nadal jest bardzo dużo - taki Del Toro potrafi zrobić za 20 milionów dolarów film, który może mu dać Oscara za reżyserie.
A mógłby zamiast tego zrobić "W górach szaleństwa" za 200, które wytwórnie nie wydałyby na durne Czarne Pantery czy inne bzdety. :D
lis23 pisze:
śr lut 21, 2018 20:14 pm
Równie dobrze ja mogę powiedzieć: "Po co nam SF, Fantasy? Byłoby miejsce na coś innego, lepszego?", albo: "Po co nam rap i hip hop? Byłoby więcej rocka" ;) Jeszcze inni mogą to samo mówić o naszej muzyce filmowej, bo dla nich jesteśmy mniejszością. Nie wolno odbierać innym tego, co sami lubimy, bo każdy ma prawo lubić to, co lubi.
Problem w tym, że wytwórnie i dystrybutorzy próbują narzucić co mamy lubić wciskając do kin właściwie kilka rodzajów filmów. Czyli odbierają mi to co lubię? :P
lis23 pisze:
śr lut 21, 2018 20:14 pm
Ogólnie, świat Marvela umocowany jest w naszej rzeczywistości ale poddanej zmianom, zaadoptowanej na potrzeby komiksów. Po prostu, trzeba kupić tę konwencję, inaczej to się nie uda. Moim zdaniem, Nolan, swoją trylogią o Gacku zrobił wiele złego adaptacjom komiksów, starając się je na siłę urealnić, a to nie powinno decydować o sukcesie tych filmów, realni powinni być bohaterowie i ich problemy, a nie świat przedstawiony.
No i rzeczywiście bohaterowie Marvela i ich problemy są tak realne, że hej. :D :D :D
Każdy z nich budzi sie rano, myje zęby i leci ratować świat i tak od poniedziałku do piątku. :P
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 9290
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#159 Post autor: Wojteł » śr lut 21, 2018 23:11 pm

Koper pisze:
śr lut 21, 2018 23:04 pm
lis23 pisze:
śr lut 21, 2018 20:14 pm
Nikt nie zmusza nikogo do chodzenia do kina na filmy Marvela czy DC, a mówienie, że byłoby miejsce na coś ciekawszego, lepszego jest wymówka, bo tego miejsca nadal jest bardzo dużo - taki Del Toro potrafi zrobić za 20 milionów dolarów film, który może mu dać Oscara za reżyserie.
Czyli Atlantyda i El Dorado są reliktem przeszłości, bo miały sens gdy świat nie był zmapowany, ale 25 kilometrowe góry an Antarktydzie to spoko? makes perfect sense :P
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8015
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#160 Post autor: lis23 » śr lut 21, 2018 23:24 pm

akbyś nie zrozumiał, to spieszę z wyjaśnieniem, że "komiks" nie równa się Marvel + DC.
Powiedzmy, choć komiks superhero to głównie Marvel i DC. Tak chwalony "Watchmen" to także DC, a nawet serialowy "Lucyfer" czy "Nie z Tego Świata".
Problem w tym, że wytwórnie i dystrybutorzy próbują narzucić co mamy lubić wciskając do kin właściwie kilka rodzajów filmów. Czyli odbierają mi to co lubię? :P
Może problem leży w tym, że to się podoba ludziom?
Nie tylko amerykanom, o czym świadczy box office filmów Marvela. Poza tym, ludzie nie łykają wszystkiego jak leci, bo filmy DC nie mają już ani dobrych recenzji, ani opinii, ani oglądalności i wpływów, więc Marvel robi to jednak lepiej, znalazł swoją niszę i swój styl, który jednak też ewoluuje ("Thor Ragnarock").
No i rzeczywiście bohaterowie Marvela i ich problemy są tak realne, że hej. :D :D :D
Każdy z nich budzi sie rano, myje zęby i leci ratować świat i tak od poniedziałku do piątku. :P
Chyba wolę problemy bohaterów Marvela od emo Supermana i Batmana-mordercy :P

Komiksy superhero i ich ekranizacje też mogą być oryginalne, ale nie wiadomo, czy by się sprzedały - np. IXX wieczny Batman, walczący z Kubą Rozpruwaczem lub herosi Marvela w XV wieku.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 9290
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#161 Post autor: Wojteł » śr lut 21, 2018 23:28 pm

Burton ch*ju, zniszczyłeś Batmana ://////
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8015
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#162 Post autor: lis23 » śr lut 21, 2018 23:37 pm

Są dwa komiksy o takowym Batmanie: 'Zagłada Gotham" oraz "Gotham w Świetle Lamp Gazowych", oba z rysunkami Mingoli, ojca Hellboya.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Jedi-Master
Spec od additional music
Posty: 668
Rejestracja: pn lut 13, 2017 13:02 pm

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#163 Post autor: Jedi-Master » czw lut 22, 2018 04:28 am

Są dwa komiksy o takowym Batmanie: 'Zagłada Gotham" oraz "Gotham w Świetle Lamp Gazowych", oba z rysunkami Mingoli, ojca Hellboya.
Lisu tylko "Gotham w Świetle Lamp Gazowych rysował Mignola, Zagładę Gotham natomiast narysował Troy Nixey, który wiernie odtwarzał/odtworzył kreskę Mignoli. Mignola do Zagłady Gotham popełnił tylko okładkę. To tak na marginesie abstrahując od tej zajmującej dyskusji. Też jestem fanem komiksu i nie jedno przeczytałem :wink: .

Jedi-Master
Spec od additional music
Posty: 668
Rejestracja: pn lut 13, 2017 13:02 pm

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#164 Post autor: Jedi-Master » czw lut 22, 2018 06:32 am

Są dwa komiksy o takowym Batmanie: 'Zagłada Gotham" oraz "Gotham w Świetle Lamp Gazowych", oba z rysunkami Mingoli, ojca Hellboya.
Lisu tylko "Gotham w Świetle Lamp Gazowych rysował Mignola, Zagładę Gotham natomiast narysował Troy Nixey, który wiernie odtwarzał/odtworzył kreskę Mignoli. Mignola do Zagłady Gotham popełnił tylko okładkę. To tak na marginesie abstrahując od tej zajmującej dyskusji. Też jestem fanem komiksu i nie jedno przeczytałem :wink: . Jeszcze jedno nie Mingola tylko Mignola :wink: .

Awatar użytkownika
WhiteHussar
Zdobywca nieistotnych nagród
Posty: 1468
Rejestracja: sob mar 02, 2013 23:31 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#165 Post autor: WhiteHussar » czw lut 22, 2018 14:39 pm

Ale to śmieszne

To że komuś się nie podoba to zrozumiałe, ale żeby komuś ( temu co się podobało ) na siłę wciskać, że sie myli tylko dlatego że akurat JA uważam, że MOJA racja jest większa i powinien się do niej przystosować jest żałosne



ODPOWIEDZ