Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.

Twoja ocena Man of Steel

5 - score roku, tylko Hans tak potrafi!
2
6%
4 - bardzo dobre, Hans w formie i z jajem
6
18%
3 - solidno-przeciętne, ale Flight jest w dechę
10
30%
2 - rozczarowujące, nie o takiego Zimmera walczyliśmy
12
36%
1 - katastrofa (opcja broxtonowo-clemmensenowo-southallowa)
3
9%
 
Liczba głosów: 33

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
DanielosVK
Howardelis Vangeshore
Posty: 7894
Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#631 Post autor: DanielosVK » sob cze 29, 2013 19:11 pm

To musiały jakieś debile być, bo była banalna. :|
Fe.

Cóż za score, Howard Shore.

Templar

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#632 Post autor: Templar » sob cze 29, 2013 19:12 pm

Jemu chyba chodzi o to, że zaniżył nie dając 5 :P

Awatar użytkownika
DanielosVK
Howardelis Vangeshore
Posty: 7894
Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#633 Post autor: DanielosVK » sob cze 29, 2013 19:15 pm

W stosunku do średniej wcześniejszej zdecydowanie ją zawyżył. :P
Fe.

Cóż za score, Howard Shore.

Awatar użytkownika
filold
Kserujący nuty
Posty: 346
Rejestracja: sob gru 26, 2009 16:25 pm
Lokalizacja: Gdynia

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#634 Post autor: filold » sob cze 29, 2013 19:17 pm

Nie wiem czy ktoś jeszcze zauważył, ale wersja Flight użyta w filmie różni się od albumowej w swojej drugiej części dodatkową obecnością smyczków .Przesłuchałem kilka razy te fragmenty na płycie, żeby się upewnić, że nie jestem głuchy i mogę z całą pewnością stwierdzić, że na albumie ich nie ma. W dwóch fragmentach można usłyszeć tylko wepchnięte gdzieś w tło króciutkie pociągnięcia, więc nie wiem czy jest to pozostałość po wycięciu tych partii z wersji płytowej, czy po prostu smyczki są tak zagłuszone na płycie, ale porównując to z fragmentem filmu, to nie wydaje się to możliwe, ponieważ w obrazie są one wyraźnie słyszalne.

Dla zainteresowanych zamieszczam scenę pierwszego lotu, żeby mogli sobie porównać:
Druga część utworu zaczyna się od 0:58, a najlepiej obecność smyczków słychać od 2:10 (wcześniej mam wrażenie też są, ale efekty dźwiękowe chyba je zagłuszają)

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 6104
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#635 Post autor: kiedyśgrześ » sob cze 29, 2013 19:33 pm

@ Tempalr no wyobraź sobie, że zgadłeś, a to poważna zagadka z cyklu co kiedyśgrześ miał na myśli była przecież, ehh :wink:

@fiold pisałem o tym wcześniej, nie tak szczegółowo :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35042
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#636 Post autor: Wawrzyniec » sob cze 29, 2013 20:38 pm

Opinia od wielkiego fanboja tej postaci. Od 27:27:

http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... Ls#at=1652
#WinaHansa #IStandByDaenerys

hp_gof

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#637 Post autor: hp_gof » sob cze 29, 2013 21:38 pm

Wawrzyniec pisze:Opinia od wielkiego fanboja tej postaci. Od 27:27:
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... Ls#at=1652
Porównanie głównego motywu MoS do "I CAAAAAN, I THINK I CAAAAAAN, YES I CAAAAAAN!!!" jest obłędne :P Tylko że mnie to bardziej przypomina odgłosy stękania, ale no już, bywa ;) Facet zdecydowanie się czegoś naćpał :mrgreen: Ale jest miło i zabawnie 8)

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 6104
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#638 Post autor: kiedyśgrześ » ndz cze 30, 2013 00:40 am

o Wawrzyniec już nakręca na sequela, szybko to poszło :P Hej Wawrzyniec, a że tak spytam: tektura, czy stal :?: :P
Obrazek

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 6104
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#639 Post autor: kiedyśgrześ » ndz cze 30, 2013 16:26 pm

w sieci plotkują, że sesje w zamkniętym kręgu wymiany ścieżek już krążą, szybki leak dla pospólstwa byłby mile widziany myślę w związku z tymi znaczącymi różnicami w miksie
Obrazek

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35042
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#640 Post autor: Wawrzyniec » wt lip 02, 2013 18:17 pm

kiedyśgrześ pisze:Hej Wawrzyniec, a że tak spytam: tektura, czy stal :?: :P
Na razie jeszcze nic. :( W ogóle na początku myślałem o najprostszym wydaniu, ale wtedy nie miałbym "Arcade", które uwielbiam! Im więcej słucham tej muzyki tym coraz bardziej mi się podoba. Nie jest bez wad i np. żałuję, że finalny motyw z "Flight" trwa nieco ponad minutę, zamiast np. bo ja wiem 6-10 minut takiej muzyki! To byłoby coś.
Ale naprawdę podoba mi się ta muzyka i fajnie byłoby ją mieć w swojej skromniutkiej kolekcji.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 13736
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#641 Post autor: Kaonashi » wt lip 02, 2013 18:43 pm

Wawrzyniec pisze:Nie jest bez wad i np. żałuję, że finalny motyw z "Flight" trwa nieco ponad minutę, zamiast np. bo ja wiem 6-10 minut takiej muzyki! To byłoby coś.
Toć przecież krążyła jakaś zapętlona 5-minutowa wersja tego tematu.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35042
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#642 Post autor: Wawrzyniec » wt lip 02, 2013 19:41 pm

Ale chyba jakaś fanmade'owa wersja. A mnie chodziło o oficjalnie taką dłuższą. Chociaż wiadomo, że w filmie ta scena lotu i tak tak długo nie trwa. W ogóle soundtrack fajny, ale jeżeli chodzi o dobór i ułożenie materiału to poprzednie prace Zimmera były zdecydowanie lepiej zaserwowane.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 6104
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#643 Post autor: kiedyśgrześ » wt lip 02, 2013 19:53 pm

Wawrzyniec pisze:...ale jeżeli chodzi o dobór i ułożenie materiału to poprzednie prace Zimmera były zdecydowanie lepiej zaserwowane.
no, do dupy, tylko początek i koniec ma jakiś sens, zresztą za krótkie te dwie płyty, tyle fajnej muzy brakuje :wink: :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60155
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#644 Post autor: Adam » czw lip 04, 2013 22:36 pm

tak wyszło że drugi raz byłem w kinie, raczej było mi to obojętne, ale niestety stwierdzam, że im bardziej człowiek jest obeznany z płytą, im bardziej potrafi przymknąć oko na jej kosmicznie z dupy długość, i na wady samej muzy, to stwierdzam, że na drugim seansie, niestety, muza w filmie irytuje jeszcze bardziej - po prostu żygać się chce od przesytu tym tematem lotu/kal-ala, co go co 10 minut nawewalali. ten podkładacz powinien sobie zważyć głowę a mistrzunio wykonać telefon bo mu reputację zszargał.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35042
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hans Zimmer - MAN OF STEEL -- temat merytoryczny

#645 Post autor: Wawrzyniec » czw lip 04, 2013 23:04 pm

O to dziwny zbieg okoliczności, gdyż tak się złożyło, że i ja wczoraj byłem w kinie. I film za drugim razem jeszcze bardziej mi się podobał, podobnie zresztą jak i muzyka, którą coraz bardziej doceniam. Naprawdę jest w filmie wiele momentów, gdzie wprost raduje się moje serce, raduje się moja dusza, kiedy Hans wszystko swą muzyką zagłusza. :)
Naprawdę bardzo się cieszę, że Zimmer powołuje się na moją ulubioną wręcz świętą zasadę muzyki filmowej: "Play it fucking loud :!: " Np. scena w której Zod, freakin' hot Faora i reszta ekipy zostają uwięzieni w Phantom Zone w połączeniu z nieziemską muzykę Zimmera osiąga tak epicki wymiar, że aż myślałem, że serduszko mi wyskoczy z ciała. Jakby co i za pierwszym razem to audiowizualne przeżycie sprawiło mi równie potężną radość i ekscytacje. W ogóle takich momentów, że jest się audiowizualnie wprost miażdżonym wbijanym w fotel jest naprawdę sporo, chociażby z lotem na czele. Rozwalenie Kryptonu, wysłanie El-Kala itd. itd. itd. Mnóstwo ważnych, epickich, napuszonych rzeczy się dzieje to dla mnie jest oczywiste, że muzyka musi odpowiednio pasować do tego klimatu, co też znakomicie czyni.
A w ogóle "I will Find Him" "Arcade" kocham, szkoda tylko, że Turek musiał mi zatrollować moją radość na Facebooku. :?

Ogólnie z czasem coraz bardziej tę muzykę i ten film doceniam. I wśród w sumie dość niewyrazistego tego 2013 roku... Nie oszukujmy się na razie to tak sobie się prezentuje. To właśnie "Man of Steel" jest wyraziste i dlatego też budzi takie kontrowersje. I mnie to się bardzo podoba. Wolę, aby coś było, albo gorące, albo lodowate, a nie letnie, takie sobie i w ogóle meh. :|

Podoba mi się "Man of Steel", a z czasem nawet coraz bardziej i bardziej.

P.S. Jak ktoś jest bardzo zawiedziony, a już zamówił super wypasione wydanie, to może mi oddać, albo odsprzedać po zaniżonej cenie (w końcu rzecz używana). Po co komuś soundtrack, który się nie podoba. :wink:
#WinaHansa #IStandByDaenerys

ODPOWIEDZ