Bo nie ma Papcio Hansa i nie ma kto tematami sypnąćdlaczego jak przyjdzie co do czego i jak sami pracują nad jakimiś score'ami to w większości przypadków wychodzi taka przysłowiowa "nędza"
Remote Control - czyli kto zrobił co
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26664
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Gadanie... Goldsmith czy Morricone pisali mnóstwo fajnych ścieżek do słabych, zapomnianych już (pewnie słusznie) filmów. Outlander nie jest taki tragiczny, tylko jak się go ogląda to ma się ochotę podmienić score na "13 wojownika". "Iron Man" to całkiem znośny blockbuster przecież. Rozumiem, że nie są to filmy jakoś inspirujące kompozytora, ale jednak dobry twórca by sobie poradził.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35355
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Właśnie o to mi chodzi. Dlatego też z całym moim WIELKIMszacunkiem do Ele to jestem jednak dalej sceptyczny. I odłóżmy już na bok kwestie światopoglądowe.Mystery Man pisze:Bo nie ma Papcio Hansa i nie ma kto tematami sypnąć
Gdyż np. jeżeli Zanelli skomponuje coś w oparciu o temat Zimmera, to mam to oceniać jako kawałek Zanelliego, czy też Zimmera.
A po za tym w filmie i tak jest zawsze więcej muzyki niż to co otrzymujemy na płycie. Czy więc cała scena w malströmie w "PotC 3" muzycznie została przez tych tamtych skomponowana, czy nie
Dlatego też jak już pisałem, jest to wszystko bardzo ciekawe, ale chyba mam prawo mieć pewne wątpliwości?
Tak i nieMoim zdaniem to po części kwestia filmów, gdyż ci "pomagierzy" dostają same beznadziejne lub średnie filmy.
Dlatego też dla mnie to jest trudne do zrozumienia, że taki Zanelli, czy Örvarsson potrafił niby napisać niezły action-score, dla przykładu, kiedy zajmują się addtitionalem, a później kiedy sami muszą tylko powtórzyć zadanie to już tak pięknie nie jest. Chociaż zobaczymy jak to z Örvarssonem będzie, gdyż może coś z niego będzie, podałem go tak tylko dla przykładu.
A niestety "Iron Man" jest całkiem znośny jak na adaptację komiksu Marvela i uważam, że Djawadi zawalił poważnie i zmarnował naprawdę wielką szansę jaka przed nim stała. Gdyż taka druga produkcja to się chyba raczej nie powtórzy.
To tyle jeżeli chodzi o moje, jak zawsze inne, przemyślenia.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35355
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26664
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Skoro nawet piszesz je wielkimi literami i tłustym drukiem...Wawrzyniec pisze:Lubicie mnie coś łapać za slówka![]()
A to Bucholc taka wyrocznia?Wawrzyniec pisze:A po za tym nie wiem co Ty tutaj robisz, gdyż Bucholc twierdził, że Ty ze względów ideologicznych tutaj nie zaglądasz
Większa od Hansa?
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35355
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
A niech to zawsze musi miec ostatnie slowoKoper pisze:Skoro nawet piszesz je wielkimi literami i tłustym drukiem...
#WinaHansa #IStandByDaenerys
-
Mefisto
Otóż to Mefist, tylko problem w tym, ze z projektu na projekt podwaja się liczba chłopków zaangażowanych w te projekty i jest to współmierne do spadku jakości. I to mnie dziwi i to jest w tym przerażająceMefisto pisze:W sumie co za różnica kto, co zrobił, skoro ostatnio to i tak papka wychodzi? Ja tam czekam na Inception - jeśli będzie naprawdę dobre, nie w typie Batmanów czy Angels and Demons, ani też Memento, to może za tym i stać 50 osób. O!
NO CD = NO SALE
Inception będzie w stylu Sherlocka, czyli Balfe i Zimmer. Ile zrobi kto? Zapewne dowiem się kilka dni po premierze płyty.
http://matmen123.wrzuta.pl/audio/5c1Q0q ... g_dutchman
To swoiste "uzupełnienie" utworu I Don't Think, gorąco polecam. Jest kilka świetnych momentów.
Jak natomiast wygląda współpraca w tak długich sekwencjach? Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia i nie mam aż tak dokładnych informacji. Najbardziej prawdopodobne jest to, że każdy ma kilka swoich sekund, potem następny, potem następny i tak dalej. Można to rozszyfrować np. po tym, że kiedy wchodzi temat Calypso w tym utworku, to naturalnie wchodzi Zanelli. Możliwa jest także opcja że wszyscy razem przysiedli i napisali ten kawałek.
Jeżeli Zanelli komponuje kawałek na tematach Zimmera, jest to wtedy utwór obu panów (i tak też wtedy występują w dokumentacji).Gdyż np. jeżeli Zanelli skomponuje coś w oparciu o temat Zimmera, to mam to oceniać jako kawałek Zanelliego, czy też Zimmera.
Scena w Maelstormie jest podzielona na 3 części. W każdej mamy tych samych kompozytorów, tylko w jednej nie ma Zaneliego. Zapodam ten oto utwór, pochodzący z complete score'a. Przepraszam za efekty dźwiękowe.A po za tym w filmie i tak jest zawsze więcej muzyki niż to co otrzymujemy na płycie. Czy więc cała scena w malströmie w "PotC 3" muzycznie została przez tych tamtych skomponowana, czy nie
http://matmen123.wrzuta.pl/audio/5c1Q0q ... g_dutchman
To swoiste "uzupełnienie" utworu I Don't Think, gorąco polecam. Jest kilka świetnych momentów.
Jak natomiast wygląda współpraca w tak długich sekwencjach? Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia i nie mam aż tak dokładnych informacji. Najbardziej prawdopodobne jest to, że każdy ma kilka swoich sekund, potem następny, potem następny i tak dalej. Można to rozszyfrować np. po tym, że kiedy wchodzi temat Calypso w tym utworku, to naturalnie wchodzi Zanelli. Możliwa jest także opcja że wszyscy razem przysiedli i napisali ten kawałek.
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
MasakraEle pisze: Jak natomiast wygląda współpraca w tak długich sekwencjach? Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia i nie mam aż tak dokładnych informacji. Najbardziej prawdopodobne jest to, że każdy ma kilka swoich sekund, potem następny, potem następny i tak dalej. Można to rozszyfrować np. po tym, że kiedy wchodzi temat Calypso w tym utworku, to naturalnie wchodzi Zanelli. Możliwa jest także opcja że wszyscy razem przysiedli i napisali ten kawałek.