Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 9895
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#571 Post autor: Wojteł » pn gru 26, 2016 11:02 am

Może trzymał te kanapki tyle czasu? :P
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
Pawel P.
Metallica
Posty: 1525
Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#572 Post autor: Pawel P. » pn gru 26, 2016 11:03 am

To, że popcorn jest, akceptuję, ale nie oznacza to, że musi mi się to podobać - dźwięk dłoni wybierającej z kubła kolejną porcyjkę plus samo przeżuwanie są słyszalne, a do tego dochodzi dość intensywny zapach. Co jednak zrobić skoro kina nastawiają się na gastroseanse... Ale własnie na Rogue One ostatnio jakaś dziewczyna siedząca obok mojej żony jadła coś znajdującego się w plastikowej torebce, słonecznik bądź jakąś mieszankę studencką. Co 10-15 sekund słychać było szeleszczenie. Zwróciłem delikatnie uwagę, że to przeszkadza, i przestała.

Plagą są też ludzie czytający esemesy bądź sprawdzający pocztę...

Bigos? :D W najbliższych dniach trzeba będzie uważać na karpie ;)

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 9895
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#573 Post autor: Wojteł » pn gru 26, 2016 11:19 am

Pawel P. pisze:To, że popcorn jest, akceptuję, ale nie oznacza to, że musi mi się to podobać - dźwięk dłoni wybierającej z kubła kolejną porcyjkę plus samo przeżuwanie są słyszalne, a do tego dochodzi dość intensywny zapach.
Co do zapachu, sale kinowe są tak przeżarte mieszanką różnych woni, że ten kubełek czasem wręcz pozwala zabić jakąś nieprzyjemniejszą woń. I oczywiście rozumiem, że to może irytować, toteż kultura osobista nakazuje jeść jak najciszej, a najlepiej też w scenach, w których poziom decybeli jest na tyle wysoki, że i tak tego nie będzie słychać. Dlatego też ograniczam się do jedzenia popcornu jedynie na blockbusterach (dodam jako usprawiedliwienie, że przy trybie życia, jakim prowadzę, ten popcorn o 20 często bywa pierwszym lub drugim posiłkiem w ciągu dnia :P).
Pawel P. pisze:Plagą są też ludzie czytający esemesy bądź sprawdzający pocztę...
Mnie też to irytuje i telefon zawsze wyłączam albo chociaż wyciszam jeszcze na reklamach - niestety, znam wiele osób, które nie tylko sprawdzają smsy i świecą innym po oczach, ale wręcz odbiorą, wydrą się "CO?? TERAZ W KINIE JESTEM, POTEM POGADAMY. NO, W KINIE!" itd, tak więc sam mam na to alergię :P
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
bladerunner22
Zdobywca Oscara
Posty: 2805
Rejestracja: ndz sie 21, 2011 14:16 pm

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#574 Post autor: bladerunner22 » pn gru 26, 2016 11:22 am

ja nie chodzę do kina.
Jedna z najpiękniejszych piosenek Lady Pank :

''Zabić Strach''

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 14453
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#575 Post autor: lis23 » pn gru 26, 2016 11:50 am

Althazan pisze:
Pawel P. pisze:Marzy mi się kino bez popcornu, mam wyjątkowego pecha ostatnio, że zawsze siada obok mnie ktoś, kto przez cały seans to żre... No ale kina robią na tym wielką kasę, więc nie przejdzie.
Mam to samo marzenie, nawet z tego powodu rzadko chodzę do kina. Ale my pamiętamy te czasy, kiedy do kina chodziło się na filmy a nie po to, żeby się nażreć syfiastym żarciem i opić gazowaną trucizną... ;)
Nie lubię jeść w kinie, przecież to rozprasza i przeszkadza. No ale, cóż, do kina najczęściej chodzę w towarzystwie, więc trzeba to zaakceptować.
Gorsze są jeszcze tylko dzieci, które ciągle gadają ... lub gorzej, gdy rodzice zabierają małe dziecko na "Władcę Pierścieni" i w Morji mamy płacz na całego :(
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

hp_gof

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#576 Post autor: hp_gof » pn gru 26, 2016 12:10 pm

Nie wiem gdzie wy żyjecie, u mnie pełna kultura - nie pamiętam, żeby coś mi przeszkadzało podczas seansu w ostatnim czasie (a jestem wyjątkowo wyczulony na takie sprawy). Tylko na Arrival usiadło w ostatnim rzędzie kilkanaście podpitych lasek w średnim wieku, które głośno się śmiały i gadały na reklamach, potem na początku seansu głośno szeptały, jeden facet zwrócił im uwagę 2 razy, ale po paru minutach widocznie film im się nie spodobał, więc wyszły ;)

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 9895
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#577 Post autor: Wojteł » pn gru 26, 2016 12:26 pm

To na przebudzeniu mocy siedziały przede mną dwie rodzinki, faceci z żonami w wieku +-35 lat i latoroślami. Głowa rodziny, która siedziała przede mną, była zajęta dzieleniem swojej uwagi pomiędzy ochrzanianie 7-9 letniego syna i wymachiwaniem rękami (w takim geście "\o/") za każdym razem, gdy na ekranie pojawił się ktoś znany z oryginalnej trylogii (no bo totalnie nie pokazali Hana Solo pół roku wcześniej w zwiastunach, co za szok)
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10478
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#578 Post autor: Ghostek » pn gru 26, 2016 16:51 pm

Dlatego jeżeli mam możliwość to chodzę do kina rano i to w środku tygodnia. Nie dość, że mam całą salę dla siebie (chyba, że ktoś odważny tak wcześnie przyjdzie), to na dodatek mogę sobie spokojnie ściągnąć buty i zarzucić nogi na siedzenie przede mną ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 13736
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#579 Post autor: Kaonashi » pn gru 26, 2016 17:56 pm

Ghostek pisze:Dlatego jeżeli mam możliwość to chodzę do kina rano i to w środku tygodnia. Nie dość, że mam całą salę dla siebie (chyba, że ktoś odważny tak wcześnie przyjdzie)
No jak ja poszedłem raz na seans koło 10-11, to nagle przyszło z kilkunastu gimnazjalistów, którzy oczywiście nie byli w stanie wysiedzieć spokojnie. W połowie filmu się zwinęli, bo - cytuję - "ej, matma się zaraz zaczyna". :P
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 26567
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#580 Post autor: Koper » pn gru 26, 2016 18:04 pm

Dlatego zlikwidują gimnazja i jeden problem z głowy :mrgreen:
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 13736
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#581 Post autor: Kaonashi » pn gru 26, 2016 21:12 pm

Usunąłem poprzednie dwa posty ze względu na mega-spoilerową treść. Jeszcze jedna taka historia Lisu, i będę banował (choć nie wiem jeszcze, jak to się robi :mrgreen: )
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 26567
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#582 Post autor: Koper » pn gru 26, 2016 21:21 pm

Teraz to już za późno. Obaj wiemy co on tam napisał :(

PS: Właściwie wystarczyło mu wyedytować posta i oznaczyć jego część lub całego jako spoiler... no ale dorwał się Kaonashi do panelu admina i będzie od razu banował. :D Normalnie jakby za przekroczenie prędkości groziło rozstrzelanie na miejscu. :mrgreen:
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 13736
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#583 Post autor: Kaonashi » pn gru 26, 2016 21:36 pm

Ale to już jest w wykonaniu Lisa recydywa. :wink:
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 14453
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#584 Post autor: lis23 » pn gru 26, 2016 22:00 pm

Kurna, ciągle zapominam o tych spoilerach ... Mogłeś to zostawić, tylko dać spoiler.
P.S: Jak długo będzie trzeba tego przestrzegać? Minęły już daw tygodnie od premiery. W sumie to sam dowiedziałem się o tym ze spoilera, który ktoś walnął w tytule posta na Filmwebie ;) Ale ja akurat spoilery lubię, lubię wiedzieć o filmie na który czekam wszystko co się da przed premierą.
To może powtórzę tamten post bez spoilerów.
Ponieważ mojemu bratu ciotecznemu "Łotr 1" się nie podobał, siostra też uznała, że film jest słaby, bo
Spoiler:
i zbyt eksponowana jest rola kobiet (także w TFA). Cóż, brat i siostra mają więcej wspólnych tematów niż ze mną - oboje lubią horrory, a do tego brat uwielbia żywe trupy i wszystko co z nimi związane, z "The Walking Death" na czele (jak dla mnie, strasznie nudny serial). Z siostrą to mam ogólnie problem, gdyż nie mogę ją niczym zainteresować, co nie jest horrorem lub Harrym Potterem ;) - Fantasy i SF nie lubi, komiksów nie czytała, więc na filmy Marvela chodzi ze mną tylko dla aktorów, Oscarowych klasyków też nie mogę jej puścić, bo np. westernów nie lubi ("Tańczący z Wilkami" czy "Bez Przebaczenia") a Mela Gibsona nie lubi ("Waleczne Serce"), więc jest ciężko, a ja już nie lubię sam chodzić do kina i samemu oglądać filmy.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 13736
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Rogue One: A Star Wars Story - Michael Giacchino

#585 Post autor: Kaonashi » pn gru 26, 2016 23:03 pm

lis23 pisze:Kurna, ciągle zapominam o tych spoilerach ... Mogłeś to zostawić, tylko dać spoiler.
Już parę razy wstawiałem w spoiler, wystarczy. :)
lis23 pisze: P.S: Jak długo będzie trzeba tego przestrzegać? Minęły już daw tygodnie od premiery.
W zasadzie to zawsze będzie trzeba przestrzegać. Od tego właśnie jest opcja "spoiler", kto chce znać jego treść, to sobie w niego kliknie. Bez jaj, żeby zdradzać wszystkim wchodzącym do wątku zakończenie filmu.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

ODPOWIEDZ