
To jednak nie, Prażanie, co by o nich i ich wykonaniu Conana i nie tylko, mówić, są lepszą orkiestrą

Aaaa i zapomniałem wspomnieć o największej żenadzie tego festiwalu i w ogóle jednej z największych jakie widziałem ever...
List od Powella odczytywali godz przed koncertem - wtedy miał być z nim na scenie ten godzinny wywiad. Ale sala nie była wtedy nawet w połowie zapełniona - wiadomo, ludzie przychodzili na koncert dopiero na 19:00, a tylko fanboje lub bardziej zainteresowani dowiedzieli się ze strony festiwalu, że zrobiono przed koncertem wcześniej spotkanie w miejscu koncertu... I po przeczytaniu listu powiedziano, że Powell ma niespodziankę i że - po koncercie każdy kto się zgłosi przy wejściu dostanie kupon na darmowy download albumu, oraz że w filharmonii pod krzesłami położyli 3 płyty ze Smokiem 3, które w ten dzień dopiero zaczęto z USA wysyłać. I że trzech szczęśliwców jako pierwsi na świecie będzie miało fizyczne kopie poza kompozytorem jak je sobie znajdzie, a gdzie ukryliśmy nie powiemy. I te pół sali zaczęło biegać między krzesłami w poszukiwaniu tych 3 płyt jak na promocję karpia w Lidlu. Wieś tańczy i śpiewa...... Gest był spoko ze strony Powella (choć mógł te płyty podpisać, bo przecież chwalił się fotami, że już je ma ze 2 tyg temu

