Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61692
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#346 Post autor: Adam » sob lip 18, 2026 18:48 pm

Jak ja bym miał takiego pieca to bym se życie inaczej ułożył :shock:
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
qnebra
Zdobywca Oscara
Posty: 3349
Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
Lokalizacja: Zadupie Mordoru

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#347 Post autor: qnebra » sob lip 18, 2026 19:36 pm

Mnie tam nieco ciekawi przy czym, przy jakich sekwencjach i elementach dokładnie robiło 886 osób od CGI i VFX przy tym filmie. Może w ciągu dwóch miesięcy będą wywiady z członkami ekipy na beforesandafters.com oraz na artofvfx.com, bo przeciwnie do innych filmów Nolana, nie było paranoicznego krycia faktu, że w ogóle użyto efekty wizualne.

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27032
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#348 Post autor: Mystery » sob lip 18, 2026 20:15 pm

Jest duża sekwencja CGI przy okazji przepłynięcia przez cieśninę, sceny jak z Clash of the Titans.

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3831
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#349 Post autor: swordfish » sob lip 18, 2026 20:36 pm

Aż tak źle? Przynajmniej "Clash of the Titans" miał pompatyczną muzykę Laurence'a Rosenthala.

youtu.be/Luuh1iwSddE

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27032
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#350 Post autor: Mystery » sob lip 18, 2026 21:02 pm

Tego z muzyką Ramina :P

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 13923
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#351 Post autor: Kaonashi » sob lip 18, 2026 21:05 pm

Mystery pisze:
śr lip 15, 2026 18:43 pm
W wywiadzie Ludwig zdradził, że Nolan jako źródło inspiracji dla muzyki puścił mu film Ostatnie Kuszenie Chrystusa.
Co więcej, jak się okazuje score był nagrywany - przynajmniej w części - w Real World Studios założonym przez Petera Gabriela. "Ostatecznie kuszenie Chrystusa" zresztą też tam było nagrywane.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15398
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#352 Post autor: lis23 » ndz lip 19, 2026 00:09 am

Ufff ... Na szczęście, nie jest to druga "Dunkierka" i ogólnie, film mi się podobał jako całość, pomimo wad - co ciekawe, podobał mi się początek na który narzeka wielu recenzentów ale to może dlatego, że lubię Hollanda a Jego rola była tu duża. Fajne było to, że Każdy dopowiadał tu kawałek historii, jakby układał układankę lub plótł fresk.
Atak na Troję był bardzo słaby a Trojanie wyglądali jak Elfy od Tolkiena ;) "Troja" jednak lepiej to pokazała i ogólnie, była bardziej zwartym filmem z bohaterami, których dało się lubić ( Hektor ). Tutaj mam ten sam problem co w innych filmach Nolana; Jego przyziemność i pseudo realizm sprawiają, że mało jest mitologii w tej Odysei, mało jest magii tego świata, wszystko jest z niej obdarte, Syren nie widać, Cyklop jest ale taki, jak Lupin po przemianie w wilkołaka ;) Pomimo mitycznych stworów i bogów, film jest jednak bardzo ascetyczny i kameralny i dlatego rozumiem te nagłówki z YT, że ta Odyseja jest smutna i wyprana z kolorów i że za mało Odysei w Odysei ;)
Helena w ogóle mi nie przeszkadzała, tutaj była to kobieta przegrana, złamana tym, że przez Nią upadła Troja, to była Helena po 20 latach od początku wojny i po dziesięciu od upadku Troi i nie miała być już tak posągowo piękna. Jak pisałem, film ma wady i chciałbym zobaczyć teraz coś odwrotnego, coś szalonego z tymi bogami, którzy się kłócą i bawią się losem Śmiertelników, niemniej jest to najlepszy Nolan od czasu "Interstellar" ( pomijając "oppenheimera" który też był ok ). Muzyka ... była, w filmie to się sprawdzało ale poza filmem to już niekoniecznie, chociaż były spokojniejsze, bardziej liryczne fragmenty, ale ta "piosenka' na napisach końcowych?
Aha, scena z zalotnikami, świetna ;) Ogólnie, to trochę taki miks "Logana" z ostatnim "Robin Hoodem", niż Mit Grecki ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61692
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#353 Post autor: Adam » ndz lip 19, 2026 00:38 am

Ale te narzekania fanbojów na konstrukcje scoru w filmie są wręcz zabawne. Reżyser wprost mówi do kamery w niejednym wywiadzie „kazałem mu nie używać orkiestry”. Już tam chuj z tym jakie miał ku tej decyzji przesłanki. Ale to on jest bossem. Płaci, żąda. To co, czy kompozytor miał zrobić mu na złość i wynająć LSO po to by zostać zrejectowanym? Bo chciałbym zrozumieć te nagłe klapki na oczach u fanbojów..
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15398
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#354 Post autor: lis23 » ndz lip 19, 2026 00:53 am

Akurat w recenzjach Wszyscy wychwalają muzykę pod niebiosa i jest to najczęściej podnoszony plus tego filmu ;) Ja nie przepadam za tym stylem a la współczesny Zimmer ale na szczęście nie jest to "Dunkierka" albo "Łowca Androidów 2049" :P
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

ODPOWIEDZ