Howard Shore - Hobbit

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1276 Post autor: Adam » śr gru 12, 2012 23:15 pm

Tomek pisze:Wybór jest prosty dla mnie. Jeżeli już to wersja zwykła.
powiem szczerze że zwykła wersja na półce prezentuje się... ładniej? ten digipack to jednak nie jest eksluzywne, chropowate wydanie skóropodobne tylko banalny papier i to cieniutki ;-)
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Marek Łach
+ Jerry Goldsmith +
Posty: 5671
Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Howard Shore - Hobbit

#1277 Post autor: Marek Łach » czw gru 13, 2012 00:42 am

Ale naprawdę przesadzacie z tym dramatyzowaniem odnośnie opakowania. ;) Wiele płyt wysuwanych z "koperty" przeszło przez moje ręce i nigdy żadnej nie zarysowałem, ani tym bardziej nie uszkodziłem i to samo odnosi się do opakowań. A tu jeden podarł pudełko, inny podarł książeczkę... Komedia. :P

Co do przewidywanej przez Tomka G. oceny 5/5 za film... Pierwsze opinie po seansach filmu nie nastrajają optymistycznie - podobno część muzyki znajdującej się na albumie w ogóle nie pojawia się w filmie, a co gorsza powklejano (rzekomo dość chaotycznie) różne tematy z LOTRa. Wygląda to na spory bałagan, przypominający sytuację z prequeli Star Wars, co nasuwa dwa pytania: jak zostanie to ocenione przez Akademię i jak wyglądać będzie ewentualny Complete Recordings. Ja w każdym razie nie wierzę, żeby Shore miał szansę na kolejnego Oscara w tym roku.

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10554
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1278 Post autor: Ghostek » czw gru 13, 2012 05:46 am

Marek Łach pisze:Ale naprawdę przesadzacie z tym dramatyzowaniem odnośnie opakowania. ;) Wiele płyt wysuwanych z "koperty" przeszło przez moje ręce i nigdy żadnej nie zarysowałem, ani tym bardziej nie uszkodziłem i to samo odnosi się do opakowań. A tu jeden podarł pudełko, inny podarł książeczkę... Komedia. :P
Przez moje też i nie było problemu jak z tym przypadkiem. Spójrz jeszcze raz na tę fotę, którą lis udostępnił:

Obrazek

Płytę wyjmuje się do środka dokładnie na zgięciu w miejscu, gdzie kilka milimetrów dalej wyrasta spora przestrzeń z książeczką [monolit przytwierdzony do pudełka na stałe]. Jakbyś to w rączki chwycił przekonałbyś się w czym rzecz.
Marek Łach pisze:Co do przewidywanej przez Tomka G. oceny 5/5 za film... Pierwsze opinie po seansach filmu nie nastrajają optymistycznie - podobno część muzyki znajdującej się na albumie w ogóle nie pojawia się w filmie, a co gorsza powklejano (rzekomo dość chaotycznie) różne tematy z LOTRa.
Sama muzyka z płyty to przecież w głównej mierze soundtrack brzmiący jak olbrzymi odrzut z LOTRa, więc co tu się dziwić :P
Jeżeli faktycznie pocięto ścieżkę to myślę, że z innego nieco powodu. Zobacz, że jeszcze do niedawna mówiło się o dwóch częściach filmu. Idea zrobienia trzech to jakiś wymysł stworzony w toku prac nad wstępnym montażem. Nie dziwiłbym się jakby na stole montażowym rozpychano ten film na potęgę jeszcze na tydzień przed premierą. Wiadomo zatem, że przy takich zabawach muzyka zsynchronizowana do pierwotnej sceny idzie w odstawkę i bierze się co jest pod ręką byleby tylko pasowało. Ciekawe tylko jak to brzmi. Bo jeżeli nie kiksuje to nie mam nic przeciwko. A jeżeli zbyt mocno rozmija się z obrazem to już problem.

Sprawa complete recordings z każdą kolejną wypowiedzią wygląda coraz dziwniej. Jeżeli na przykład Hobbita kręcono z zamysłem powstania dwóch części, a dopiero potem wyszło rozporządzenie, aby zrobić z tego trzy filmy, to może się okazać, że materiału filmowego na edycje rozszerzane będzie tak na dobrą sprawę niewiele. Co za tym idzie nie będzie opłacało się dla kilku minut dialogów organizować nowej sesji nagraniowej (tym bardziej jeżeli film okaże się klapą).

Istnieje też wariant, że Shore wejdzie do studia i nagra na nowo muzę do scen, które poszły pod gilotynę przed premierą. Wtedy dostaniemy w cholerę nowej muzy. Jak będzie - to się okaże pewnie za jakieś 2-3 miesiące jak już studio będzie miało konkretne cyfry przed oczami.
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1279 Post autor: Adam » czw gru 13, 2012 08:40 am

Ghostek pisze:Sama muzyka z płyty to przecież w głównej mierze soundtrack brzmiący jak olbrzymi odrzut z LOTRa, więc co tu się dziwić :P
...i jak widać AMPASowi to nie przeszkadza nagle, bo score już jest na finalnej setce i nie został odrzucony. Cóż, USA :]
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Marek Łach
+ Jerry Goldsmith +
Posty: 5671
Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Howard Shore - Hobbit

#1280 Post autor: Marek Łach » czw gru 13, 2012 10:37 am

Ghostek pisze:Płytę wyjmuje się do środka dokładnie na zgięciu w miejscu, gdzie kilka milimetrów dalej wyrasta spora przestrzeń z książeczką [monolit przytwierdzony do pudełka na stałe]. Jakbyś to w rączki chwycił przekonałbyś się w czym rzecz.
Mam w rączkach to właśnie wydanie - nie jest wygodne, ale przy odrobinie wysiłku nie skrzywdzi się płyty ani pudełka. :)
Jeżeli faktycznie pocięto ścieżkę to myślę, że z innego nieco powodu. Zobacz, że jeszcze do niedawna mówiło się o dwóch częściach filmu. Idea zrobienia trzech to jakiś wymysł stworzony w toku prac nad wstępnym montażem. Nie dziwiłbym się jakby na stole montażowym rozpychano ten film na potęgę jeszcze na tydzień przed premierą. Wiadomo zatem, że przy takich zabawach muzyka zsynchronizowana do pierwotnej sceny idzie w odstawkę i bierze się co jest pod ręką byleby tylko pasowało. Ciekawe tylko jak to brzmi. Bo jeżeli nie kiksuje to nie mam nic przeciwko. A jeżeli zbyt mocno rozmija się z obrazem to już problem.
Też podejrzewam, że tutaj jest źródło tego bałaganu. Szkoda tylko, że (podobno) wskutek tego do Hobbita trafiły bez ładu i składu tematy powiązane z Nazgulami, czy z Gondorem (!)... Taka bezmyślna sklejka to najgorsze, co można zrobić lejtmotywicznej muzyce filmowej. :(

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10554
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1281 Post autor: Ghostek » czw gru 13, 2012 10:50 am

No ale jest EPIC i to będzie się liczyło w oczach przeciętnego popcornożercy :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Marek Łach
+ Jerry Goldsmith +
Posty: 5671
Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Howard Shore - Hobbit

#1282 Post autor: Marek Łach » czw gru 13, 2012 10:54 am

Żeby przelać czarę goryczy paru osób, to wydanie na rynek amerykański jest lepiej zaprojektowane: ;)

Obrazek

Awatar użytkownika
muaddib_dw
Zdobywca Oscara
Posty: 3237
Rejestracja: wt lis 24, 2009 16:40 pm
Lokalizacja: Kargowa

Re: Howard Shore - Hobbit

#1283 Post autor: muaddib_dw » czw gru 13, 2012 11:05 am

Cóż Shore nie podołał samemu sobie, najlepsze co w tym soundtracku jest, to niestety nie jego dzieło.

Co do wydania wszystko ładnie, lecz płyty przełożyłbym do slimów i już nic by im nie groziło ze strony kartonowych kieszonek.

Awatar użytkownika
kiedyśgrześ
+ W.A. Mozart +
Posty: 6116
Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1284 Post autor: kiedyśgrześ » czw gru 13, 2012 11:22 am

Marek Łach pisze:Żeby przelać czarę goryczy paru osób, to wydanie na rynek amerykański jest lepiej zaprojektowane: ;)

Obrazek
WTF :!: Ci którzy kupili w Europie przegrali życie :P Dobrze, że Groszuś zamierza to kupić dopiero na święta przyszłego roku :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10554
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1285 Post autor: Ghostek » czw gru 13, 2012 11:41 am

Noż kuria mać!
Tylko w polszy takie buble przechodzą. :(
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1286 Post autor: Adam » czw gru 13, 2012 12:31 pm

EPIC FAIL :| wydanie WaterTower na USA, nie dość że lepsze niż Dekki na EU, to ma jeszcze inne ważne zmiany zmiany w wyglądzie i zawartości bookletu - czytajcie! :


Here are some more pics I took showing the difference between the two versions:

Obrazek

The disc art is completely different. The Standard edition has a normal booklet in a normal jewel case, the SE version has the booklet permanently attached to the covers

Obrazek

This cool pic under the second disc of the standard edition is nowhere to be found on the SE. In fact - NONE of the art used on the standard edition appears on the SE packaging AT ALL - with the ONE exception of the picture of Howard Shore

Obrazek

Pages 2 and 3 of either booklet show the exact same Production Credits (with one additional credit for session photos in the SE version), though different art is used

Obrazek

Pages 4 and 5 of either booklet show the exact same Thanks, though different art is used

Obrazek

Pages 6 and 7 of either booklet show the exact same Writing credits (the tracks which use Plan 9's theme are singled out, and the songs too), except that the SE booklet also mentions Blunt The Knives. Again different art is used

After that, pages 8-9 and 10-11 of the standard OST feature Doug's notes, while the back cover features a picture of Gollum.

For the SE, page 8-9 feature the Blunt The Knives and Misty Mountain lyrics in full, page 10-11 feature the Song of The Lonely Mountain lyrics in full, and then pages 12-13 feature a portion of that cool "banner" art, and page 14 is the picture of Howard Shore (which takes up a full page here, but is part of page 8 on the standard CD. Doug's notes are then spread out over pages 15, 16, 20-21, 24, 29, 32-33. Pages 17, 18-19, 22-23, 25, 26-27, 28, 30-31, 34-35 are all pictures of the recording sessions, and the back cover features a different picture of Gollum.

Phew!

Overall I am glad I have both versions. Doing a second-by-second comparison of both versions' audio now and will post my spreadsheet when done.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Marek Łach
+ Jerry Goldsmith +
Posty: 5671
Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Howard Shore - Hobbit

#1287 Post autor: Marek Łach » czw gru 13, 2012 12:34 pm

Ale tu wymienione są różnice między standardem a special edition... Z tego co widzę po fotkach, to booklet europejskiego SE jest identyczny jak amerykańskiego.

Awatar użytkownika
Tomek
Redaktor Kaktus
Posty: 4257
Rejestracja: pn maja 02, 2005 21:43 pm
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1288 Post autor: Tomek » czw gru 13, 2012 12:34 pm

Adam pisze:powiem szczerze że zwykła wersja na półce prezentuje się... ładniej? ten digipack to jednak nie jest eksluzywne, chropowate wydanie skóropodobne tylko banalny papier i to cieniutki ;-)
Pytanie, czy można to do końca nazwać digipackiem...? Digipack to dla mnie raczej twarda tektura i na tekturkę naklejona tacka (plastykowa, albo z przezroczystego tworzywa) na płytę. To, co tutaj jest to pójscie maksymalnie po kosztach (fan i tak kupi...), jedynie ta książeczka może być punktem przetargowym. Ale skoro jest i w normalnym wydaniu, to raczej słaby ten punkt.
Marek Łach pisze:Ja w każdym razie nie wierzę, żeby Shore miał szansę na kolejnego Oscara w tym roku.
Oscara nie dostanie, bo już dostał trzy :) Natomiast nominacja będzie "z klucza", że to kompozytor, który wygrywał dwa razy za bardzo podobne kompozycje.
Adam Krysiński pisze:WTF :!: Ci którzy kupili w Europie przegrali życie :P Dobrze, że Groszuś zamierza to kupić dopiero na święta przyszłego roku :P
Z tym życiem to nie przesadzajmy :) Nie miałem racji i nie było lepiej poczekać? ;-)
Ghostek pisze:Noż kuria mać! Tylko w polszy takie buble przechodzą. :(
Ale przecież Ty i tak masz je chyba za free, nie mylę się? :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Tomek
Redaktor Kaktus
Posty: 4257
Rejestracja: pn maja 02, 2005 21:43 pm
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1289 Post autor: Tomek » czw gru 13, 2012 12:37 pm

PS. Dlaczego fotografie, artwork w normalnym wydaniu ma takie piękne, żywe kolory, a te z SE są jakieś wyprane, matowe ?
Obrazek

Awatar użytkownika
Marek Łach
+ Jerry Goldsmith +
Posty: 5671
Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Howard Shore - Hobbit

#1290 Post autor: Marek Łach » czw gru 13, 2012 12:41 pm

W standardzie są chyba po prostu bezpośrednie fotosy z filmu - w SE to są takie bardziej grafiki oparte na filmie, w sensie zdjęcia poddane obróbce, tworzącej mroczny, "mglisty" klimat, o takiej zimnej gamie kolorystycznej. Nie wiem jak to inaczej określić.

ODPOWIEDZ