„Godzilla: Minus One” (2023) - Naoki Sato
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35992
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: „Godzilla: Minus One” (2023) - Naoki Sato
Godzilla Minus Zero - bardzo dobry film o potworach i ludzkich dramatach
Jako, że Godzilla Minus One Takashiego Yamazakiego była jednym z bardziej pozytywnych filmowych niespodzianek ostatnich lat, naturalnie musiałem się wybrać na sequel Godzilla Minus Zero, gdzie ponownie Takeshi Yamazaki odpowiada za reżyserię, scenariusz, a także efekty specjalne. I ponownie nie zostałem zawiedziony. Japoński mistrz nakręcił trzymający w napięciu film, gdzie potężne potwory są tak samo ważne jak ludzkie dramaty. Godzilla Minus Zero bardzo dobrze i autentycznie, pokazuje jak ludzie radzą sobie z traumą wojny. Plus film jest bardzo dobrze zrealizowany, też dlatego że Yamazaki jest nie nadużywa scen akcji. Po to, że kiedy się pojawiają, są świetnie zrealizowane i trzmają w napięciu.
Do mocnego elementu dochodzi muzyka Naoki Sato, który przez sporą część stworzył score jak do horroru, który może przerażać. I podobnie jak reżyser on też czeka, aby zaserować iście epicki finał. Ponownie sięga po motyw (Resolutiin), który był moim ulubionym motywem przy Godzilla Minus One. I nie narzekam, że znowu się pojawił, gdyż a) bardzo go lubię b) w połączeniu z obrazem prezentuje się wybornie i epicko.
Co prawda Godzillę Minus One uważam dalej za ciut lepszy, co nie znaczy, że Godzilla Minus Zero jest złym filmem. Wręcz przeciwnym, było to jedno z moich lepszych filmowych przeżyć tego roku. I twórcy z Hollywoodu mogą się uczyć Takeshiego Yamazakiego jak kręcić prawdziwe kinowe widowsko, nie zapominając przy tym o ludzkim elemencie.
Jako, że Godzilla Minus One Takashiego Yamazakiego była jednym z bardziej pozytywnych filmowych niespodzianek ostatnich lat, naturalnie musiałem się wybrać na sequel Godzilla Minus Zero, gdzie ponownie Takeshi Yamazaki odpowiada za reżyserię, scenariusz, a także efekty specjalne. I ponownie nie zostałem zawiedziony. Japoński mistrz nakręcił trzymający w napięciu film, gdzie potężne potwory są tak samo ważne jak ludzkie dramaty. Godzilla Minus Zero bardzo dobrze i autentycznie, pokazuje jak ludzie radzą sobie z traumą wojny. Plus film jest bardzo dobrze zrealizowany, też dlatego że Yamazaki jest nie nadużywa scen akcji. Po to, że kiedy się pojawiają, są świetnie zrealizowane i trzmają w napięciu.
Do mocnego elementu dochodzi muzyka Naoki Sato, który przez sporą część stworzył score jak do horroru, który może przerażać. I podobnie jak reżyser on też czeka, aby zaserować iście epicki finał. Ponownie sięga po motyw (Resolutiin), który był moim ulubionym motywem przy Godzilla Minus One. I nie narzekam, że znowu się pojawił, gdyż a) bardzo go lubię b) w połączeniu z obrazem prezentuje się wybornie i epicko.
Co prawda Godzillę Minus One uważam dalej za ciut lepszy, co nie znaczy, że Godzilla Minus Zero jest złym filmem. Wręcz przeciwnym, było to jedno z moich lepszych filmowych przeżyć tego roku. I twórcy z Hollywoodu mogą się uczyć Takeshiego Yamazakiego jak kręcić prawdziwe kinowe widowsko, nie zapominając przy tym o ludzkim elemencie.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: „Godzilla: Minus One” (2023) - Naoki Sato
Taki to był ludzki element, że ludzie się śmiali z tego idiotycznego aktorstwa w stylu anime, plus z tej kiczowatej sceny z tą błędnie pokierowaną przez reżysera biedną dziewczynką na końcu
na każdej płaszczyźnie - poza efektami - ten film jest słabszy od pierwszej części.
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35992
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: „Godzilla: Minus One” (2023) - Naoki Sato
To fakt jest słabyszy, ale nie oznacza to, że jest zły! A co do aktorstwa to toż to typowe japońskie aktorstwo, które ja znam z wielu filmów. I ja nie wiem co jest nie tak z krakowską widownią w kinie, gdyż u mnie na końcu nikt się nie śmiał.Adam pisze: ↑pt lis 06, 2026 00:30 amTaki to był ludzki element, że ludzie się śmiali z tego idiotycznego aktorstwa w stylu anime, plus z tej kiczowatej sceny z tą błędnie pokierowaną przez reżysera biedną dziewczynką na końcuna każdej płaszczyźnie - poza efektami - ten film jest słabszy od pierwszej części.
youtu.be/6U_f1-z_40g
Muzycznie, czy filmowo? Bo właściwie spotkałem się z wieloma porównami w Internecie do Nolana. Przy czym ta wspomniana końcówka z której podobno Kraków się śmieje, pod względem tego jak jest narkęcona i jak muzyka gra, jest mocno "nolanowska".
#WinaHansa #IStandByDaenerys
