Holland, jak widzę nie zawsze dostaje role, które powinien.
Weźmy na przykład Uncharted: on nigdy nie będzie dobrym Nathanem Drake'em. Nie tym, którego znamy i którego chcą adaptować (choć np. Wahlberg jest ciekawym Sullym; trzeba by nad nim nieco popracować, ale ciekawym). Holland byłby fajny w takiej przygodówce. Ale nie jako *ta* postać
Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9457
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Nie tylko. Rola w "The Crowded Room" wymagała dużego poświęcenia psychicznego. Serial poruszający poważny temat
Spoiler:
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15337
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Moim zdaniem Holland w Uncharted był ok, tylko sam film był taki sePaweł Stroiński pisze: ↑czw lip 02, 2026 17:57 pmHolland, jak widzę nie zawsze dostaje role, które powinien.
Weźmy na przykład Uncharted: on nigdy nie będzie dobrym Nathanem Drake'em. Nie tym, którego znamy i którego chcą adaptować (choć np. Wahlberg jest ciekawym Sullym; trzeba by nad nim nieco popracować, ale ciekawym). Holland byłby fajny w takiej przygodówce. Ale nie jako *ta* postać
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
W spocie reklamującym wydania soundtracku na oficjalnym profilu filmu na fb/in leci temat No i jakby to powiedzieć - jak w nim nie ma orkiestry (i chórów), to ja jestem chiński cesarz.
NO CD = NO SALE