John Williams - Disclosure Day (2026)
Re: John Williams - Disclosure Day (2026)
Lisu ten film ma 2 tygodnie, dawno był tu wrzucany......
No i skoro zostało prawie 80 minut muzyki niewykorzystane, ale je nagrano co twierdzi ten artykuł, to Steven ma gotowy score do następnego filmu - "weź se Stiven to wszystko i dej mi już spokój".
No i skoro zostało prawie 80 minut muzyki niewykorzystane, ale je nagrano co twierdzi ten artykuł, to Steven ma gotowy score do następnego filmu - "weź se Stiven to wszystko i dej mi już spokój".
NO CD = NO SALE
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15279
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: John Williams - Disclosure Day (2026)
Przejrzałem wątek i tego filmiku nie ma ale jakiś jest usunięty, więc to może to?
Nie jest powiedziane, że kolejny film Stevena będzie również SF, więc muzyka nie musi pasować
Szkoda, że Spielberg nie zekranizował tej ostatniej książki Critona, Czarna Bandera, czy jak to się zwie?
Nie jest powiedziane, że kolejny film Stevena będzie również SF, więc muzyka nie musi pasować
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: John Williams - Disclosure Day (2026)
Po paru przesłuchaniach naprawdę wkręcił mi się ten kawałek "...listen". To chyba najlepszy do słuchania utwór Johna od 2015 roku.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: John Williams - Disclosure Day (2026)
o, to jest dobre
:
Ja się łudziłem, że tam będzie ET 
Spoiler:
NO CD = NO SALE
Re: John Williams - Disclosure Day (2026)
Nie wiem po co była ta scena, skoro od samego początku mieli coś takiego, to po co te wszystkie wydarzenia, które zostały nam pokazane przez te dwie godziny, ale widać Spielberg tak jak jedna z postaci, na koniec po prostu się poddaje, przez co jego dwugodzinne starania ostatecznie nic nie znaczą. Jak dla mnie obok BGF i Post najsłabszy film Stevena, choć jego reżyseria była akurat dobra, ale z takim scenariuszem nawet i on nie podołał, a finał mocno rozczarowujący, czekałem cały czas na te końcowe 20 minut, a tu bach i koniec
A co do właściwego finału, to 20-30 lat temu może robiłby wrażenie, ale i tak ta tłumacząca wszystko irytująca reporterka zabiła ten montaż, aż mi się skojarzyło z tym memem i czekam na przeróbkę z Disclosure Day
youtu.be/uDjfyij9nj4
Muzycznie nic specjalnego, najlepsze były liryczne fortepianowe fragmenty i tu też czekałem na finał, a tam nic, także nie wiem o czym pisał Adam, chyba, że o napisach końcowych
Sam soundtrack po filmie i w chronologii, trochę zyskuje i niektóre kawałki ładniej wchodzą, ale chyba nie tyle, żeby bawić się w CD i tak jak z ostatnim Indianą i Fabelmanami do szczęścia mi to raczej niepotrzebne 
youtu.be/uDjfyij9nj4
Muzycznie nic specjalnego, najlepsze były liryczne fortepianowe fragmenty i tu też czekałem na finał, a tam nic, także nie wiem o czym pisał Adam, chyba, że o napisach końcowych
Re: John Williams - Disclosure Day (2026)
Ta reporterka z filmu była prawdziwą reporterką, ale zamieniła branże i pare lat temu została aktorką. Co ciekawe to jej pierwsza rola, a miała już pare seriali, gdzie zagrała swój poprzedni zawód.
NO CD = NO SALE