Masters of the Universe - Daniel Pemberton

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 26770
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton

#61 Post autor: Mystery » wt cze 09, 2026 10:31 am

Tu nie chodzi o ten dany film, a o cały gatunek. Już pisałem o tym w temacie b.o. Najmłodsi nie wiedzą co to jest, a kobiety nie chcą oglądać gadającego lwa, laserów i mieczy. To czyste fantasy dla nerdów i choćby było nawet lepsze od Władcy Pierścieni to jest głównie pożywką dla nich, ale Amazon jest zadowolony z kinowego otwarcia i przyjęcia filmu i z optymizmem patrzy, na dalsze formy dystrybucji filmu. Każdy dolar z kin to dla nich extra gotówka i reklama, zanim film uderzy w streaming, gdzie ma wszelkie predyspozycje do zostania wielkim hitem.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15246
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton

#62 Post autor: lis23 » wt cze 09, 2026 10:59 am

Według badań, 90% fanów Gwiezdnych Wojen to biali mężczyźni po pięćdziesiątce, kobiety i kolorowi się nie interesują i nie pomogły nawet kobiece bohaterki pokroju Rey - tu nie chodzi tylko o SW, próbowałem przekonać siostrę do SW, DC, MCU ale Ona to lubi głównie horrory i kryminały oraz animacje a każdy film z akcją jest "dla facetów" ;) Fantasy i SF, także.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
qnebra
Zdobywca Oscara
Posty: 3337
Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
Lokalizacja: Zadupie Mordoru

Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton

#63 Post autor: qnebra » wt cze 09, 2026 11:57 am

Dla normalnej wytwórni to byłby kataklizm, a wierchuszka szukałaby sposobu na szybkie zwolnienie siebie z tego łez padołu.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15246
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton

#64 Post autor: lis23 » wt cze 09, 2026 12:08 pm

Tylko ile jest "normalnych' wytwórni?

Disney sobie poradzi, za ub. rok miał ok. 20 miliardów USD przychodów, ma D+, parki rozrywki, komiksy Marvela i cały rynek gadgetów
MGM to Amazon, więc mają Prime
Warner ma HBO MAX a już niedługo także Paramount, SkyShoetime

Chyba tylko jakaś mała wytwórnia miałaby problem, giganci nie musieliby nawet kręcić filmów do kin a i tak by zarabiali.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15246
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton

#65 Post autor: lis23 » wt cze 09, 2026 16:18 pm

Jest jeszcze jedna rzecz, która przyczyniła się do porażki filmu, co zauważył Brody z Kosmosu: film powinien nosić tytuł "He-Man" lub "He-Man and the Masters of the Universe" bo wtedy Ludzie wiedzą na co i na kogo idą do kina, a jak pokazał "War Horse" Spielberga, Ludzie zbyt bystrzy nie są i nawet nie sprawdzą opisu filmu w necie ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3777
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton

#66 Post autor: swordfish » wt cze 09, 2026 17:52 pm

Amazon traktuje jako kampanię reklamową swojego sklepu. Ciężarówka Prime wjeżdża w potwora grasującego na ulicach Oklahomy i ratuje z opresji Adama.
Swoje trzy grosze dodają inni sponsorzy, np. Coca-Cola, która również ma swoją osobną scenę.
Może nie uda się wyciągnąć od razu w ciągu kilku tygodni wyłożonych 200 mln, ale w dłuższym czasie zwrot będzie z innych źródeł niż kino.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15246
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton

#67 Post autor: lis23 » wt cze 09, 2026 18:00 pm

Ciężarówkę Amazonu widziałem a obok MGM, Amazon, Mattel było też logo Sony jako producenta?
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

ODPOWIEDZ