Masters of the Universe - Daniel Pemberton
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35779
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
Ale podobnie jak w przypadku Project Hail Mary, Pemberton zaoferował potem krótszą wersję. Dlatego sądzę, że dla każdego coś się znajdzie. I coś czuję, że nam wszystkim masa mięśniowa urośnie po przesłuchaniu tego soundtracka. 
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Michał Turkowski
- Zdobywca nieistotnych nagród
- Posty: 1298
- Rejestracja: sob wrz 15, 2012 13:45 pm
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26741
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
w której parafii? 
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35779
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego i Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w Katowicach na Osiedlu Tysiąclecia.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35779
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
Jeremy Jahns w swojej recenzji zachwyca się muzyką Daniela Pembertona. Właściwie to wskazuje, że jest ona najmocniejszych elementem tego filmu.
youtu.be/4Xmlw5H-C_U
youtu.be/4Xmlw5H-C_U
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15226
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
Na Ekranie dali 7/10 i też chwalą muzykę ... Briana Maya

Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
No i wcale nie takie długie, bez piosenki score zmieściłby się na CD.

1. Eternia (3:20)
2. Young Adam (3:47)
3. The Battle for Eternos (4:08)
4. You Failed (0:51)
5. Skeletor and King Randor (2:20)
6. Portal to Earth (2:23)
7. Boys Don’t Cry (1:29)
8. Comic Store Heist (2:42)
9. Freeway Escape (1:19)
10. Folding Space (Eternia) (1:37)
11. Eternos in Ruins (1:29)
12. What’s Left of Us (1:07)
13. Prison Break (Edit) (3:47)
14. Conflict Territory (2:28)
15. The Power of Grayskull (1:55)
16. He-Man Vs Trap-Jaw (1:50)
17. Get the Sword (1:22)
18. Sky Fight (5:48)
19. Mulched (2:07)
20. You Are He (1:15)
21. See Another Morning (1:55)
22. Such Good Friends (1:36)
23. Journey to Snake Mountain (1:35)
24. Enter Snake Mountain (1:44)
25. Fight for Snake Mountain (3:56)
26. I Wanted to Protect You (2:34)
27. The Universe Shall Quake in My Shadow (1:31)
28. Battle Cat and He-Man (2:24)
29. The Witch and the Warrior Goddess (1:28)
30. Let’s Have a Look (1:16)
31. The Sword of Power (3:35)
32. Skeletor Vs He-Man (3:33)
33. Return to Eternia (3:13)
34. A Job for He-man (1:52)
35. Masters of the Universe - The Darkness (3:21)
1:22:02

1. Eternia (3:20)
2. Young Adam (3:47)
3. The Battle for Eternos (4:08)
4. You Failed (0:51)
5. Skeletor and King Randor (2:20)
6. Portal to Earth (2:23)
7. Boys Don’t Cry (1:29)
8. Comic Store Heist (2:42)
9. Freeway Escape (1:19)
10. Folding Space (Eternia) (1:37)
11. Eternos in Ruins (1:29)
12. What’s Left of Us (1:07)
13. Prison Break (Edit) (3:47)
14. Conflict Territory (2:28)
15. The Power of Grayskull (1:55)
16. He-Man Vs Trap-Jaw (1:50)
17. Get the Sword (1:22)
18. Sky Fight (5:48)
19. Mulched (2:07)
20. You Are He (1:15)
21. See Another Morning (1:55)
22. Such Good Friends (1:36)
23. Journey to Snake Mountain (1:35)
24. Enter Snake Mountain (1:44)
25. Fight for Snake Mountain (3:56)
26. I Wanted to Protect You (2:34)
27. The Universe Shall Quake in My Shadow (1:31)
28. Battle Cat and He-Man (2:24)
29. The Witch and the Warrior Goddess (1:28)
30. Let’s Have a Look (1:16)
31. The Sword of Power (3:35)
32. Skeletor Vs He-Man (3:33)
33. Return to Eternia (3:13)
34. A Job for He-man (1:52)
35. Masters of the Universe - The Darkness (3:21)
1:22:02
- Ghostek
- Hardkorowy Koksu
- Posty: 10646
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
- Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
- Kontakt:
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
Przescrollowalem i co mogę powiedzieć, bardziej mnie się podobać ilustracja Beara do bajuchy. No ale po filmie pewno wejdzie.

Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
U mnie po pierwszym razie, też drobne rozczarowanie i Bear wchodził lepiej, szczególnie w akcji. Liczyłem tu trochę na rockowego Johna Cartera, ale tu Daniel od Spajdiego po Bad Guys z szerokim graniem gitar. Eternia jest super, ale brakuje jej w action scorze i tu wszystkie dłuższe kawałki jakoś nie zachwyciły, za to sporo krótkich znudziło. Oczywiście to wrażenia na świeżo, jeszcze się posłucha i sprawdzi po filmie, ale sądziłem, że będzie mocniej i bardziej przebojowo.
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
Nie można być ciagle na szczycie. Wystarczy mu w tym roku Mary, score życia, za który będzie jednym z trzech finalistów do Oscara.
NO CD = NO SALE
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
Ale to nadal udany score, jeden lepszych w tym półroczu, po prostu nie sprostał do końca moim oczekiwaniom i wyobrażeniom, ale kto wie jak wejdzie po filmie i kolejnych baczniejszych już przygodach, myślę, że lepiej od Mary, która na soundtracku jest satysfakcjonująca w połowie, a tu wyciął bym góra kwadrans 
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15226
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
Na razie pierwsze pięć utworów i jest na prawdę fajnie ale Bear ma coś, czego tu chyba nie ma, czyli temat He Mana - w tej wersji, Adam nie jest słabym księciem przed podniesieniem miecza i wypowiedzeniem formułki, ona tylko Go wzmacnia ale nie czyni zeń He Mana, dlatego pewnie Misiek wypada lepiej 
Portal to Earth jest świetny, Yong Adam też daje radę, podobnie jak You Failed i Skeletor and King Randor.
Ten serial animowany Netflixa nie miał trzech sezonów? Dwa robił Bear, kto robił trzeci? Na Netflixie są dwa animowane seriale o He Manie:
Masters of the Universe: Revelation
He-Man and the Masters of the Universe
U nas dwie pierwsze części to Objawienie a trzecia to Rewolucja, gdy w oryginale dwie pierwsze to Revelation i nie wiem jaki tytuł nosi trzecia część.
Portal to Earth jest świetny, Yong Adam też daje radę, podobnie jak You Failed i Skeletor and King Randor.
Ten serial animowany Netflixa nie miał trzech sezonów? Dwa robił Bear, kto robił trzeci? Na Netflixie są dwa animowane seriale o He Manie:
Masters of the Universe: Revelation
He-Man and the Masters of the Universe
U nas dwie pierwsze części to Objawienie a trzecia to Rewolucja, gdy w oryginale dwie pierwsze to Revelation i nie wiem jaki tytuł nosi trzecia część.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: Masters of the Universe - Daniel Pemberton
Film spoko, choć sporo niewykorzystanego potencjału, ale spodziewałem się blamażu, a tak jest lepiej niż w ostatnich Supermenach czy Marvelach. Na pewno byłby jeszcze lepszy, gdyby nie wieeeele krindżowych dialogów/ onelinerów/zachowań ciapowatego Adama i całego Szkieletora, którego zbudowali tylko z cech bohatera memów. Aktor grający HeMana mnie nie przekonuje, w tej roli widziałbym np. Alexandra Ludwiga. No i kolejny kiepski remix „Prince of the Universe” Queenu, to już jest facepalm (pomylili filmy?!).
Ładna scenografia, ładne efekty ILM, dobre choreografię walk, wierne bajce kostiumy (choć Złolinie i Szkieletorowi dali imho za mało fioletu w ubraniach). Cameo wiadomo-kogo miłym zaskoczeniem. Muzyka łupie ostro i głośno podłożona, szkoda że temat z bajki w bardzo delikatnym aranżu pojawia się tylko raz na może pół minuty, No i w muzyce nie ma kompletnie warstwy dramatycznej i emocjonalnej. Ale kredyt „Sword of Power Guitar Solos by Brian May” w głównej czołówce mnie rozbawił. Dwie sceny po napisach.
Ładna scenografia, ładne efekty ILM, dobre choreografię walk, wierne bajce kostiumy (choć Złolinie i Szkieletorowi dali imho za mało fioletu w ubraniach). Cameo wiadomo-kogo miłym zaskoczeniem. Muzyka łupie ostro i głośno podłożona, szkoda że temat z bajki w bardzo delikatnym aranżu pojawia się tylko raz na może pół minuty, No i w muzyce nie ma kompletnie warstwy dramatycznej i emocjonalnej. Ale kredyt „Sword of Power Guitar Solos by Brian May” w głównej czołówce mnie rozbawił. Dwie sceny po napisach.
NO CD = NO SALE