John Williams - Disclosure Day (2026)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61484
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#31 Post autor: Adam » pt maja 29, 2026 10:36 am

u Colberta komplementy o nowym scorze Dżoneła :) Plus anegdota, że odmówił robienia tego filmu i dał Stevenowi 4 nazwiska innych kompozytorów, by poszedł do nich.
- Więc jak go finalnie przekonałeś?
- Złożyłem mu ofertę nie do odrzucenia 8)


youtu.be/LdDYbevgMTk
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61484
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#32 Post autor: Adam » pt maja 29, 2026 22:18 pm

Score wyjdzie cyfrowo dopiero tydzień PO premierze filmu w USA.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15214
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#33 Post autor: lis23 » sob maja 30, 2026 12:31 pm

Dziwne to, zwykle muza wychodzi cyfrowo w tym samym tygodniu co film, chcą ją ukrywać, czy co? ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61484
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#34 Post autor: Adam » sob maja 30, 2026 12:35 pm

Dżoneł słynie z wybitnie spoilerowych nazw tracków, więc pewnie dlatego.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Pawel P.
Metallica
Posty: 1584
Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#35 Post autor: Pawel P. » sob maja 30, 2026 16:05 pm

Adam pisze:
sob maja 30, 2026 12:35 pm
Dżoneł słynie z wybitnie spoilerowych nazw tracków, więc pewnie dlatego.
Bez przesady, nie powiedziałbym, że Williams słynie z takich tytułów. Ciągnie się za nim przede wszystkim „Qui-Gon's Noble End” i w zasadzie tyle. No chyba że dodamy jeszcze „The Death of Yoda”, ale ten tytuł pojawił się dopiero na wydaniu Anthology z 1993 roku, a nie na oryginalnym OST z 1983.

A i tak rządzi JNH z „Malcolm Is Dead”.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61484
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#36 Post autor: Adam » sob maja 30, 2026 21:30 pm

Jeszcze tego było parę - w War Horse, Jaws, Born 4 July, czy szczególnie w Zemście Sithów gdzie pół filmu zaspoilerował w drugiej połowie płyty
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9435
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#37 Post autor: Paweł Stroiński » ndz maja 31, 2026 00:03 am

Jaws nie zespoilował dekady po wydaniu filmu?

To pierwsze primo. Drugie primo: jeśli powtórzył albo zrobił to re-recording, to mógł wziąć tytuły prosto z cue sheetów.

Z Born on the Fourth of the July chodzi Ci o The Shooting of Wilson? Wydarzenie praktycznie 1/4 filmu, a najważniejszy aspekt dla całej historii ma tytuł wyłącznie "Cua Viet River, Vietnam 1968".

OK, Zemsta Sithów tak.

Ale bez przesady. Najbardziej spoilerowa scena Presumed Innocent nazywa się na soundtracku "The Basement Scene" i jakoś to potrafi Williams to ukryć.

A Szóstego zmysłu, tak, nikt nie przebije.

Awatar użytkownika
Pawel P.
Metallica
Posty: 1584
Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#38 Post autor: Pawel P. » ndz maja 31, 2026 09:09 am

Z „Jaws” nie widzę na oryginalnym albumie niczego, co rzeczywiście spoilerowałoby fabułę. „Chrissie's Death”? To przecież początek filmu. „The Underwater Siege”? No zaskoczenie ogromne. 😉 „Hand to Hand Combat”? Pierwszy trailer zdradził dziesięć razy więcej.

Jeśli „The Underwater Siege" jest spoilerem, to równie dobrze spoilerem jest „The Asteroid Field", „The Desert Chase" czy „The Forest Battle". A wtedy połowa historii muzyki filmowej staje się spoilerem. Nie mieszajmy spoilerów z opisem sceny.

Tak, w „Indianie Jonesie" ostatnim mamy "Battle of Syracuse" - wiadomo, że połowa widowni filmu to pasjonaci historii starożytnej Grecji i podróży w czasie, Damn you, John Williams!

„War Horse” – OK, mamy „The Death of Topthorn”, ale warto pamiętać, że to adaptacja bardzo popularnej książki. „Reunion”? W co drugim filmie jest jakiś „Reunion”.

W przypadku „Born on the Fourth of July” film opowiada o prawdziwej postaci i prawdziwych wydarzeniach, opisanych już w latach 70. w głośnej autobiografii Rona Kovica. A „The Shooting of Wilson” nie odnosi się nawet do losu głównego bohatera, choć sam wątek jest oczywiście bardzo ważny.

A jakie właściwie spoilery są w „Revenge of the Sith”? „Enter Lord Vader”? „Anakin vs. Obi-Wan”? „The Birth of the Twins and Padmé's Destiny”? No come on! To nie był thriller z twistem na końcu, tylko prequel do historii, o której słyszeliśmy od czasów oryginalnej trylogii.

Oczywiście wszystko zależy od indywidualnej wrażliwości na takie rzeczy, ale absolutnie nie powiedziałbym, że Williams słynie ze spoilerowych tytułów. Szczerze mówiąc, pierwszy raz od 35 lat spotykam się z taką opinią.

Poza „Qui-Gon's Noble End” i może jednym czy dwoma wyjątkami trudno mi wskazać przykłady, które rzeczywiście zdradzałyby kluczowe zwroty fabularne.

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 26727
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#39 Post autor: Mystery » ndz maja 31, 2026 11:04 am

Być może nie było tematu, bo wczoraj filmmusicreporter zapodał datę 12 czerwca, choć wg ich może to być po prostu data filmu.

A co do spoilerów to najgorszy był Horner w Titanicu...
Spoiler:

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15214
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#40 Post autor: lis23 » ndz maja 31, 2026 13:09 pm

Spoiler po osiemdziesięciu latach, Ktoś mógł nie wiedzieć ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9435
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#41 Post autor: Paweł Stroiński » ndz maja 31, 2026 13:45 pm

Pawel P. pisze:
ndz maja 31, 2026 09:09 am
Z „Jaws” nie widzę na oryginalnym albumie niczego, co rzeczywiście spoilerowałoby fabułę. „Chrissie's Death”? To przecież początek filmu. „The Underwater Siege”? No zaskoczenie ogromne. 😉 „Hand to Hand Combat”? Pierwszy trailer zdradził dziesięć razy więcej.

Jeśli „The Underwater Siege" jest spoilerem, to równie dobrze spoilerem jest „The Asteroid Field", „The Desert Chase" czy „The Forest Battle". A wtedy połowa historii muzyki filmowej staje się spoilerem. Nie mieszajmy spoilerów z opisem sceny.

Tak, w „Indianie Jonesie" ostatnim mamy "Battle of Syracuse" - wiadomo, że połowa widowni filmu to pasjonaci historii starożytnej Grecji i podróży w czasie, Damn you, John Williams!

„War Horse” – OK, mamy „The Death of Topthorn”, ale warto pamiętać, że to adaptacja bardzo popularnej książki. „Reunion”? W co drugim filmie jest jakiś „Reunion”.

W przypadku „Born on the Fourth of July” film opowiada o prawdziwej postaci i prawdziwych wydarzeniach, opisanych już w latach 70. w głośnej autobiografii Rona Kovica. A „The Shooting of Wilson” nie odnosi się nawet do losu głównego bohatera, choć sam wątek jest oczywiście bardzo ważny.

A jakie właściwie spoilery są w „Revenge of the Sith”? „Enter Lord Vader”? „Anakin vs. Obi-Wan”? „The Birth of the Twins and Padmé's Destiny”? No come on! To nie był thriller z twistem na końcu, tylko prequel do historii, o której słyszeliśmy od czasów oryginalnej trylogii.

Oczywiście wszystko zależy od indywidualnej wrażliwości na takie rzeczy, ale absolutnie nie powiedziałbym, że Williams słynie ze spoilerowych tytułów. Szczerze mówiąc, pierwszy raz od 35 lat spotykam się z taką opinią.

Poza „Qui-Gon's Noble End” i może jednym czy dwoma wyjątkami trudno mi wskazać przykłady, które rzeczywiście zdradzałyby kluczowe zwroty fabularne.
By pociągnąć odrobinę ten ciekawy merytorycznie off-top (ej może to pomysł na nowy temat w ogóle), to najlepszy i tak jest Horner, który potrafił ukryć duzy spoiler pod płaszczykiem przeczytania połowy słownika dla jednego tytułu utworu.

ODPOWIEDZ