NAGRODY BRANŻOWE

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3653
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6286 Post autor: swordfish » pn mar 16, 2026 10:25 am

Jeszcze jak wyglądało otwarcie z montażem scen:

youtu.be/XjvnclCos_0

I przemówienie Ludwiczka:

youtu.be/79kOhqmRbMU

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61176
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6287 Post autor: Adam » pn mar 16, 2026 10:51 am

Wspaniałe przemówienie Buckley. Po prostu wspaniałe. Czapki z głów.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3653
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6288 Post autor: swordfish » pn mar 16, 2026 12:24 pm

Reakcje dziennikarz z danego kraju wskazują, że każdy chce przypisać jako Oscar dla ich państwa.

W Press Roomie szwedzkie dziennikarki cieszą się z kolejnego zwycięstwa Ludwiczka.

youtu.be/NwdDfzzCcRM

Podobnie cieszy się Irlandia z pierwszego Oscara dla aktorki irlandzkiej.

youtu.be/9QlIDS0lIJI

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35580
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6289 Post autor: Wawrzyniec » pn mar 16, 2026 12:50 pm

Wstałem rano. Wyjrzałem przez okno by zastać ten sam widok poprzednich dni. Croissant z marcepanem, kupiony w tej samej piekarni smakował tak samo, jak ostatnim razem. Wieża telewizyjna górowała na horyzoncie jak zawsze. Ale jednak jest to już inny świat. Świat w którym film Sinners ma Oscara za Najlepszy ORYGINALNY Scenariusz. Trudna i przerażająca jest ta nowa rzeczywistość w której przyszło mi żyć...

Gratulacje dla Ludwiga Göranssona! Akurat w kategorii muzycznej ten film na Oscara zasługiwał.

Ale widzę, że jednak było coś dobrego na tych Oscarach. "Mr Nobody against Putin" - widziałem ten dokument i bardzo mi się podobał. Cieszę się dla tego nauczyciela i to akurat naprawdę bardzo dobry dokument I Zasłużony Oscar.
Ostatnio zmieniony pn mar 16, 2026 13:04 pm przez Wawrzyniec, łącznie zmieniany 1 raz.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61176
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6290 Post autor: Adam » pn mar 16, 2026 13:04 pm

Wawrzyniec pisze:
pn mar 16, 2026 12:50 pm
Świat w którym film Sinners otrzymał Oscara za Najlepszy ORYGINALNY Scenariusz. Trudno i przerażająca jest ta nowa rzeczywistość w której przyszło mi żyć...
spokojnie, ja tylko przypomnę, że ten sam Ampas w tym roku nominował Wartość Sentymentalną jako jedyny film we wszystkich kategoriach aktorskich, ale w kategorii casting już go nie nominował w ogóle, bo widać uznali, że casting był tak słaby w tym filmie, że nie zasługiwał na miejsce do piątki w nowej, pierwszy raz wręczanej kategorii :P
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3653
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6291 Post autor: swordfish » pn mar 16, 2026 14:27 pm

Ponarzekać można na sekcję In Memoriam. Przeznaczyli na nią cały blok trwający kwadrans między reklamami. Pojawiła się babcia Barbra Streisand wspominająca współpracę z Robertem Redfordem przy ”The Way We Were’’ i odśpiewała mocno nierówno fragment tytułowej piosenki. Prawdopodobnie problem u niej z odsłuchem, mogła nie słyszeć dobrze orkiestry.
Mimo dużego czasu poświęconego tej sekcji nie wymieniono wszystkich na scenie. Zabrakło na pewno legendy i aktywistki Brigitte Bardot. Na stronie internetowej już ją wymieniono, wraz z naszym polskim aktorem Edwardem Linde-Lubaszenko (on pewnie głównie wspominany przez AMPAS za zagranie roli w Liście Schindlera).
https://www.oscars.org/in-memoriam/2026

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35580
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6292 Post autor: Wawrzyniec » pn mar 16, 2026 19:34 pm

swordfish pisze:
pn mar 16, 2026 14:27 pm
Zabrakło na pewno legendy i aktywistki Brigitte Bardot.
:shock: Jak to nie było Brigitte Bardot? Ale znając jej podejście, to pewnie i tak miałaby to gdzieś.

A tu po Oscarach:
Obrazek

Plus trzeba coś skorygować odnośnie tego nieszczęsnego Timothy'eego Chalamet. Bo tu wiele twierdzi, że przez jego buracki komentarz o operze i balecie stracił szansę na Oscara. Ale wiele zapomina, że przed tym tekstem głosy zostały już oddane. A więc to nie zadziałało na zwycięstwie. I muszę przyznać, że choć żartowano, że od lat nie ma ani jednego brytyjskiego aktora wśród nominowanych, to na poważnie było to odczuć, bo brak tutaj jakiś mocnych aktorskich ról. Ba, dla mnie już nominowanie Michaela B. Jordana było dziwne, tym bardziej, że ja oglądając Sinners czasami nie odróżniałem, który akurat z braci jest teraz. A więc tak to odmienne role nie były. I jeżeli chodzi o granie braci bliźniaków, to już dla mnie lepiej to zrobił Tom Hardy w "Legend", Nichola Cage "Adaptation", Jeremy Iron "Dead Ringers" (to już w ogóle KLASA! KLASA!), nie wiem... Jean Claude Van Damme w "Double Impact".

Tak też jakie były te Oscary każdy widzi.

P.S. Czy ja dobrze widzę, że w tej super duper krótkiej prezentacji muzyki nominowanej do Oscara, w przypadku "Hamneta" naturalnie zagrali "On The Nature of Daylight" ?
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3653
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6293 Post autor: swordfish » pn mar 16, 2026 20:12 pm

Tak, uważnie patrzyłem na nazwiska. I faktycznie nie było Bardotki w części telewizyjnej. Prawdopodobnie była wymieniona na scenie w przerwie reklamowej.
Chyba ta sekcja faworyzuje twórców nominowanych do Oscara lub mających czynny wkład w filmy nominowane do Oscara. Nie kojarzę, aby Bardotka miała w swojej filmografii film, który otarł się o Oscara. Może też chodzić o politykę. Bardot pod koniec życia skręciła w prawo.
Wymieniono węgierskiego reżysera Béla Tarr - tu pewnie dzięki jego wypowiedziom, gdzie krytykował rządy Viktora Orbana. Bo żaden z jego filmów nie był nominowany do Oscara.

https://pl.euronews.com/culture/2026/03 ... am-oscarow

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61176
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6294 Post autor: Adam » pn mar 16, 2026 20:13 pm

Wawrzyniec pisze:
pn mar 16, 2026 19:34 pm
Ale wiele zapomina, że przed tym tekstem głosy zostały już oddane.
nie żebym bronił tego narcyza i bufona, ALE..
"tą" rozmowę Szalameta z Mefju wyemitowano 22 lutego, a głosowanie na Oscary zostało zamknięte 5 marca.
Tak, pewnie 90% ludzi zagłosowało przed 22 lutym, ale na pewno byli tacy, którzy czekali do ostatniej chwili (jak np. David Arnold, który się pochwalił screenem ekranu w ostatni dzień) - więc część osób jednak mogło zagłosować pod wpływem aferki operowej.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 9916
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6295 Post autor: Wojteł » wt mar 17, 2026 04:48 am

swordfish pisze:
pn mar 16, 2026 07:17 am
Przy wręczaniu nagród za dokumenty Jimmy Kimmel powiedział jak ważny jest to gatunek filmowy. Przy ich kręceniu można oddać życie. W dzisiejszych czasach są kraje, gdzie nie ma wolności słowa jak Korea Płn. i CBS. Nazwa telewizji padła, bo przy ostatnich zmianach właścicielskich CBS News utraciła publicystów, którzy krytykowali Trumpa. Do tego Jimmy śmiał się, że niestety nie ma wśród nominowanych dokumentu o przymierzaniu butów w Białym Domu i może być z tego afera prezydencka (aluzja do dokumentu Melania).
Jimmy Kimmel jest takim śmieszkiem, że nawet jak na scenie jedna z odbierających nagrodę wspominała o tym, że jej 9-letnia córka została zastrzelona, to nie przeszkodziło mu to w rzucaniu żartem przy zapowiadaniu następnej kategorii. No ale mógł zrobić albo to, albo znowu udawać, że płacze. Właśnie ta różnorodność i taktowność sprawiają, że Jimmy Kimmel jest obecnie jednym z ludzi w showbiznesie i obok Jimmy'ego Fallona zdecydowanie jednym z prowadzących talk-show.
swordfish pisze:
pn mar 16, 2026 14:27 pm
Ponarzekać można na sekcję In Memoriam. Przeznaczyli na nią cały blok trwający kwadrans między reklamami. Pojawiła się babcia Barbra Streisand wspominająca współpracę z Robertem Redfordem przy ”The Way We Were’’ i odśpiewała mocno nierówno fragment tytułowej piosenki. Prawdopodobnie problem u niej z odsłuchem, mogła nie słyszeć dobrze orkiestry.
https://www.oscars.org/in-memoriam/2026
U niej wyjaśnienie problemu nie tkwi w odsłuchu, tylko w tym, co postawiłeś przed jej imieniem — jest babcią. Ona nie brzmi jak ktoś, kto nie słyszy, tylko ma 83-letnie, zwiotczałe struny głosowe i po prostu nie ma tak czystego i stabilnego tonu jak ktoś o połowę młodszy. Taka niestety biologia. David Byrnes też brzmiał tragicznie 4 lata temu (chociaż on akurat aż tak fałszował, że serio mógł mieć zły odsłuch - ale problem dziadkowego głosu też występował), no i nawet Paul McCartney już nie wyciągnie tych partii, co kiedyś. A u mężczyzn ponoć to wiotczenie strun i tak nie jest tak silne jak u kobiet. Niestety, to jak ze sportem — można się trzymać dobrze i zdrowo jak na swój wiek, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy i nie wróci się do formy sprzed dekad.

Sama gala - ok. Widzę, że naprawdę ogarnęli, że im oglądalność leci na łeb na szyję, więc wzięli do prowadzenia kogoś, kto dla odmiany naprawdę jest zabawny, inteligentny i umie to robić. Przytemperowali celebrycki cyrk i pandering, w sumie najsłabsze żarty wleciały od Sigourney Weaver (trochę mnie cringe złapał) i tych typiar z druhn - i to, co gorsza, przed ogłoszeniem wygarnej za score. Trochę to smutne, że traktują muzykę na takiej wyjebce, i dają im 5 minut na ciągnięcie słabego żartu w ogóle niezwiązanego z kategorią. Szkoda, że nie przydzielają do zapowiedzi ludzi choćby w minimalnym stopniu związanych z kategorią. Jeśli potrzebują znanej twarzy, żeby było interesująco, to niech to prowadzi aktor, który ma jakikolwiek background czy pasję do muzyki, albo chociaż grał w filmie o muzyce, a nie "weźme randomowe laski i niech gadają przez 5 minut o tym jak ładnie się starzeją i z dupy wreczą oskara Ludwigowi".

Co do wygranej Ludwika — spoko, ale Greenwood jednak lepszy. Inna sprawa, że zastanawiam się, czy akademia ogarnia ironię, że dali białasowi Oscara za bluesową muzykę napisaną do filmu, którego głównym motywem jest kulturowe zawłaszczenie muzyki czarnych przez białych. A co do głównego pojedynku między PTA a Grzesznikami, to oba filmy mnie średnio grzały. W zasadzie, może gdyby całą obsadę Grzeszników wymienić na kaloryfery i nazwać film "Grzejnicy", to by mnie grzał bardziej. W roli głównej widziałbym Collina Farelkę. Ale szczerze? Podobał mi się dużo bardziej niż jedna Bitwa po Drugiej. Grzesznicy to całkiem porządny film z paroma ciekawymi pomysłami, i parę nominacji, może nawet jakieś statuetki, absolutnie nie są tu niezasłuzone. Ale nie od razu 16. A po obejrzeniu OBAA to tak się w sumie zastanawiałem, co ja obejrzałem, bo mi tam jakaś historia przeleciała przed oczami, ale ani żadna postać mnie nie ujęła, ani fabuła, ani nawet warsztat samego filmu - wiadomo, to jest porządnie zrobione, ale po filmie PTA nie można się spodziewać niczego innego. No i tu właśnie problem jest "tylko" porządnie, przynajmniej jak na jego standardy, bo mam wrażenie, że nawet pod kątem wizualnym było dużo mniej ciekawie niż w zasadzie w jakimkolwiek innym jego filmie, który widziałem. Nie dziwię się, że te dwa filmy były głównymi graczami w tym rozdaniu, bo oba najbardziej wchodziły w politykę.

A, i był jeszcze Frankenstein - znowu nie wiem, za co połowa tych nominacji.

Ogólnie powiedziałbym, że to całkiem bezpieczna gala, bo nie była tak niesmaczna i żenująca jak w ostatnich latach, ale oglądałem ją tylko przez bezsenność. Jakbym umiał spać jak normalny człowiek, to na pewno bym nie zarywał nocy.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61176
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6296 Post autor: Adam » wt mar 17, 2026 07:14 am

Co do Streisand, to nie wiem czemu ją wzięli, skoro ona z Redfordem zrobiła tylko jeden film, a Fonda zrobiła aż cztery.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 13860
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6297 Post autor: Kaonashi » wt mar 17, 2026 08:58 am

Wojteł pisze:
wt mar 17, 2026 04:48 am
Co do wygranej Ludwika — spoko, ale Greenwood jednak lepszy. Inna sprawa, że zastanawiam się, czy akademia ogarnia ironię, że dali białasowi Oscara za bluesową muzykę napisaną do filmu, którego głównym motywem jest kulturowe zawłaszczenie muzyki czarnych przez białych.
Patrząc po filmografii, to najbardziej czarny z białych kompozytorów, więc jakoś to przełknęli. :wink:
Adam pisze:
wt mar 17, 2026 07:14 am
Co do Streisand, to nie wiem czemu ją wzięli, skoro ona z Redfordem zrobiła tylko jeden film, a Fonda zrobiła aż cztery.
Bo żaden z tych filmów nie miał tak głośnej piosenki jak "The Way We Were"? No i tekst piosenki również względnie pasował do okoliczności.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35580
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6298 Post autor: Wawrzyniec » wt mar 17, 2026 12:06 pm

Wojteł pisze:
wt mar 17, 2026 04:48 am
Właśnie ta różnorodność i taktowność sprawiają, że Jimmy Kimmel jest obecnie jednym z ludzi w showbiznesie i obok Jimmy'ego Fallona zdecydowanie jednym z prowadzących talk-show.
Chlip. :cry: A kiedyś mieliśmy Conana i Craiga Fergusona. :cry:
Wojteł pisze:
wt mar 17, 2026 04:48 am
Trochę to smutne, że traktują muzykę na takiej wyjebce, i dają im 5 minut na ciągnięcie słabego żartu w ogóle niezwiązanego z kategorią. Szkoda, że nie przydzielają do zapowiedzi ludzi choćby w minimalnym stopniu związanych z kategorią. Jeśli potrzebują znanej twarzy, żeby było interesująco, to niech to prowadzi aktor, który ma jakikolwiek background czy pasję do muzyki, albo chociaż grał w filmie o muzyce, a nie "weźme randomowe laski i niech gadają przez 5 minut o tym jak ładnie się starzeją i z dupy wreczą oskara Ludwigowi".
Właśnie, kiedyś narzekałem, że w kategorii za "muzykę filmową" wrzucają jacyś raperzy, gwiazdy pop, ale przynajmniej miało to jakiś związek z muzyką. I rzeczywiście ta przemowa z Druhn miała tyle związanego z muzyką filmową, co wywózka śmieci. Czyli typowa zasada, że kiedyś kiedy narzekałem, nie doceniałem tego co mieliśmy. To już chyba wolę jak Penelope Cruz mówi AleHandro Desplat, a Jennifer Lopez mając do czynienia z Hildur Guðnadóttir, po prostu się poddała i powiedziała "Hildur".

Wojteł pisze:
wt mar 17, 2026 04:48 am
Co do wygranej Ludwika — spoko, ale Greenwood jednak lepszy. Inna sprawa, że zastanawiam się, czy akademia ogarnia ironię, że dali białasowi Oscara za bluesową muzykę napisaną do filmu, którego głównym motywem jest kulturowe zawłaszczenie muzyki czarnych przez białych.
To mówiłem o tym wielokrotnie, że Ludwig ma taki sam status jak Eminem. On ma prawo uważany być za czarnego. Ba, "Black Panther", teraz "Sinners", jako biały, jak skandynawski śnieg Szwed, jest specjalistą od tzw. "czarnej muzyki". Plus słyszałem, że ma nawet specjalne pozwolenie na używa słowa na "N" .
A, że jest w tym pewna liberalna hollywoodzka hipokryzja to już inna kwestia. Dobrze pamiętam, jakie było "zamieszanie", kiedy Hans Zimmer robił muzykę do Wonder Woman 1984 i wielu ludzi burzyło się, że Hans nie może komponować muzyki dla Wonder Woman, bo ma penisa. I, że to powinna osoba, która nie ma penisa, a ma waginę, komponować muzykę dla tej super bohaterki.

Wojteł pisze:
wt mar 17, 2026 04:48 am
A co do głównego pojedynku między PTA a Grzesznikami, to oba filmy mnie średnio grzały. W zasadzie, może gdyby całą obsadę Grzeszników wymienić na kaloryfery i nazwać film "Grzejnicy", to by mnie grzał bardziej. W roli głównej widziałbym Collina Farelkę.
:lol: :mrgreen: Taki wyborny dżołk i zero reakcji. Mnie się bardzo podoba i oplułem monitor. :P

I choć może Michael B. Jordan na tego Oscara nie zasługiwał, ale to że po Gali poszedł na burgera uważam za fajną rzecz. :)

youtu.be/qLsYaqp2uQ4
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3653
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6299 Post autor: swordfish » wt mar 17, 2026 14:15 pm

Kaonashi pisze:
wt mar 17, 2026 08:58 am
Adam pisze:
wt mar 17, 2026 07:14 am
Co do Streisand, to nie wiem czemu ją wzięli, skoro ona z Redfordem zrobiła tylko jeden film, a Fonda zrobiła aż cztery.
Bo żaden z tych filmów nie miał tak głośnej piosenki jak "The Way We Were"? No i tekst piosenki również względnie pasował do okoliczności.
Znowu wybór polityczny. Streisand gra w tym filmie marksistkę głoszącą pochwałę idealistycznego komunizmu z pominięciem represji stalinowskich. Te ten tytuł pomija. Film nawiązuje do Czarnej Listy Hollywood (komisja McCarthy'ego). Dlatego ten film dla potomków twórców z tamtych lat jest ważniejszy niż filmy Jane Fondy.

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 9916
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: NAGRODY BRANŻOWE

#6300 Post autor: Wojteł » wt mar 17, 2026 23:01 pm

Wawrzyniec pisze:
wt mar 17, 2026 12:06 pm

Właśnie, kiedyś narzekałem, że w kategorii za "muzykę filmową" wrzucają jacyś raperzy, gwiazdy pop, ale przynajmniej miało to jakiś związek z muzyką. I rzeczywiście ta przemowa z Druhn miała tyle związanego z muzyką filmową, co wywózka śmieci. Czyli typowa zasada, że kiedyś kiedy narzekałem, nie doceniałem tego co mieliśmy. To już chyba wolę jak Penelope Cruz mówi AleHandro Desplat, a Jennifer Lopez mając do czynienia z Hildur Guðnadóttir, po prostu się poddała i powiedziała "Hildur".
J. Lo chyba to mówiła nie na oskarach? Podlinkuj, bo nie wiem, skapitulowałą w trakcie próby mówienia, czy to był taki kulturowy ukłon - na Islandii w zasadzie nie używa się nazwisk, więc sama Hildur słyszała swoje nazwisko podczas kampanii pewnie więcej razy, niż przez całe życie na Islandii :P



Wojteł pisze:
wt mar 17, 2026 04:48 am
A co do głównego pojedynku między PTA a Grzesznikami, to oba filmy mnie średnio grzały. W zasadzie, może gdyby całą obsadę Grzeszników wymienić na kaloryfery i nazwać film "Grzejnicy", to by mnie grzał bardziej. W roli głównej widziałbym Collina Farelkę.
:lol: :mrgreen: Taki wyborny dżołk i zero reakcji. Mnie się bardzo podoba i oplułem monitor. :P
A dziękuję, ale chyba już trochę wyeksplatowałem ten żart, więc muszę go wysłać na emeryturę :P
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

ODPOWIEDZ