Myślę (z opisu), że to będzie strasznie szorstkie, atonalne, muzyka akcji bardzo skomplikowana technicznie, doskonale zorkiestrowana, agresywna (da się pójść dalej niż Grevious?

), tak jak mówisz atonalna. Poza tym dużo chłodnych, mrocznych chórów w stylu A.I., może duże rozwinęcia chóralne w stylu Bliskich spotkań (ale nie te romantyczne ani inspirujące). Muzyka "tematyczna", dot. aspektów rodzinnych pewnie będzie utrzymana w smutnym, trochę nostalgicznym stylu Williamsa (temat Seana z Minority Report, jego wcześniejsze produkcje jak Nixon, Szeregowiec Ryan, Mamuśka). Jedno jest pewne: Ci, którzy czekają na jakiś wielki, porywający hit muzyczny na miarę np. Jurassic Park, raczej się srodze zawiodą. Kwestia podejścia i zrozumienia muzyki.