HANS ZIMMER - DUNE (2021)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 54689
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#256 Post autor: Adam » sob wrz 25, 2021 11:55 am

przecież w Niemczech nawet pornosy i nieme filmy dubbingują :D
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 30946
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#257 Post autor: Wawrzyniec » sob wrz 25, 2021 16:24 pm

Pornosów raczej nie ma potrzeby, gdyż jest sporo rodzimych produkcji. Plus jak pisałem, tak dubbingują wszystko, ale są opcje, aby oglądać w oryginale, tak jak ja to zawsze robię. Na Jamesa Bonda też idę w wersji angielskiej i jedyne co w Diunie było "po niemiecku" to ścieżka dźwiękowa Hansa Zimmera, ze względu na jego pochodzenie.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 25202
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#258 Post autor: Koper » sob wrz 25, 2021 17:12 pm

To w ramach dubbingu mogli podmienić na Wagnera :D
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 30946
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#259 Post autor: Wawrzyniec » ndz wrz 26, 2021 01:27 am

Zaleciało trochę Kubrickiem, który kiedyś stwierdził, że nie ma potrzeby zatrudniać kompozytorów muzyki filmowej skoro jest tyle wspaniałej muzyki klasycznej, którą może do woli wykorzystywać i nie musi się martwić o koszty za nią.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 25202
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#260 Post autor: Koper » ndz wrz 26, 2021 09:46 am

No i Kubrick kręcił lepsze filmy od Villeneuv'a, a zatem może miał rację :P
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 30946
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#261 Post autor: Wawrzyniec » pn wrz 27, 2021 18:40 pm

To że kręcił lepsze filmy to nie znaczy, że od razu w każdej materii miał rację. Plus jednak jakoś w Spartacusie oryginalny Score dobrze się sprawdza.

I czy mam rozumieć, że teraz po Nolanie, także Villemeuve'a nie lubisz? I podobnie jak z Nolanem stracił w Twoich oczach od kiedy Hans zaczął dla niego komponowa? #WinaHansa

P.S.Uzależniłem się od Song of the Sisters i nie mogę przestać tego słuchać.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 25202
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#262 Post autor: Koper » pn wrz 27, 2021 19:02 pm

Już te melodramatyczne tony Arrival mi się nie podobały, BR2049 poza stroną wizualną był niewykorzystaną szansą (i muzycznie spartoloną) a teraz dalej idzie w odgrzewanie kotletów (nie mógł sobie Hyperiona nakręcić?)
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 30946
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#263 Post autor: Wawrzyniec » pn wrz 27, 2021 20:33 pm

Nie zgadzam się co do Blade Runnera 2049, gdyż przede wszystkim dla mnie dobry sequel Blade Runnera był rzeczą niemożliwą do zrealizowania, a według mnie z tym bardzo trudnym zadaniem Villeneuve sobie poradził. I też nie uważam muzykę za spartaloną, gdyż mimo wszystko coś z Vangelisa ma i klimat tworzy.
A co do "Diuny" to wiadomo oceniasz na razie bez znajomości filmu i po jednym niedokładnym odsłuchaniu albumu. I jeżeli chodzi o Hyperiona to nawet mieliśmy dyskusję w książkach, gdzie pisałem, że jakoś mnie pierwsza część tak mocno nie porwała, a Ty mnie zachęciłeś do czytania drugiego tomu, pisząc, że ten wątek tego całego Dzierzby wcale nie jest tak ciekawie rozwiązany. :P I tym miałby się Villeneuve zając? :P
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 10364
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#264 Post autor: lis23 » pn wrz 27, 2021 21:22 pm

Nie, nie poradził sobie, jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć w kinie, jakie miałem w swoim życiu ;) Irytująca muzyka też się do tego przyczyniła ;) Jeszcze gdyby to było tylko moje odczucie ale w kinie byliśmy w sześć osób i nikomu się nie podobało. Na moim odbiorze mogło zaważyć jeszcze to, że byłem po dwunastogodzinnej dniówce w pracy ale nie mam odwagi wrócić do tego filmu, może gdyby sam bohater był sympatyczny? Niestety, mnie jako widza w ogóle nie obchodził jego los a Ford był głównie związany lub się topił. Na plus tylko zdjęcia i efekty specjalne ale i tu jest mankament, o ile pamiętam, w mieście ciągle pokazywano tylko ten jego fragment, gdzie mieszkał główny bohater.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 25202
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#265 Post autor: Koper » wt wrz 28, 2021 17:39 pm

Wawrzyniec pisze:
pn wrz 27, 2021 20:33 pm
Nie zgadzam się co do Blade Runnera 2049, gdyż przede wszystkim dla mnie dobry sequel Blade Runnera był rzeczą niemożliwą do zrealizowania
To się zgadzam i to się potwierdziło. Nie udało się nakręcić dobrego sequela. :D
Wawrzyniec pisze:
pn wrz 27, 2021 20:33 pm
, a według mnie z tym bardzo trudnym zadaniem Villeneuve sobie poradził. I też nie uważam muzykę za spartaloną, gdyż mimo wszystko coś z Vangelisa ma i klimat tworzy.
Wepchnięty tu czy tam temacik Vangelisa to jeszcze żaden klimat.
Generalnie w tym filmie tak się skupili na ładnych kadrach i ich kolorystyce, że zapomnieli o całej reszcie.
Wawrzyniec pisze:
pn wrz 27, 2021 20:33 pm
A co do "Diuny" to wiadomo oceniasz na razie bez znajomości filmu i po jednym niedokładnym odsłuchaniu albumu. I jeżeli chodzi o Hyperiona to nawet mieliśmy dyskusję w książkach, gdzie pisałem, że jakoś mnie pierwsza część tak mocno nie porwała, a Ty mnie zachęciłeś do czytania drugiego tomu, pisząc, że ten wątek tego całego Dzierzby wcale nie jest tak ciekawie rozwiązany. :P I tym miałby się Villeneuve zając? :P
Ano tak. Wyciągnąć z tego co dobre, zostawić co złe. A nie odgrzewać kotlety i się chwalić ładnymi ujęciami. Notabene wziąłby jakiś erotyk nakręcił, tam fabuła jest nieistotna, a strona wizualna jak najbardziej. :)
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 30946
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#266 Post autor: Wawrzyniec » wt wrz 28, 2021 20:53 pm

Proszę bardzo może Villeneuve z Hansem stworzyć erotk-wojenny pt. "Drony napalone". :) Tylko ogólnie teraz czasach #MeToo coraz gorzej i ciężej z kręceniem erotyków. A tym bardziej takie wysokobudżetowe rzeczy jak "Nagi instynkt" nie mogłyby powstać.

A co do Hyperiona to właśnie mi się motyw tego Dzierzby wydawał najbardziej ciekawy, a Ty mi pisałeś, że rozwiązanie tego wątku jest takie sobie. Plus przy całym tym futurystycznym świecie, to jednak zbyt wiele motywów było dla mnie zbyt ziemskich. Nawet z tym, że niby wynika, że generał czy kto tam z armii jest pochodzenia palestyńskiego, jakby to miało aż tak wielkie znaczenie w aż tak dalekiej przyszłości.
Plus znowu co do "Diuny" to też nie jest to takie odgrzewanie kotleta, gdyż przecież trudno określić adaptację Lyncha za udaną, podobnie jak ten cały serial. To trochę tak jakby krytykować Petera Jacksona za odgrzewanie kotleta z Władcą Pierścieni, wszak były te animacje Bakshiego.
lis23 pisze:
pn wrz 27, 2021 21:22 pm
Nie, nie poradził sobie, jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć w kinie, jakie miałem w swoim życiu ;) Irytująca muzyka też się do tego przyczyniła ;)
To miłego seansu Diuny życzę. ;)
lis23 pisze:
pn wrz 27, 2021 21:22 pm
Jeszcze gdyby to było tylko moje odczucie ale w kinie byliśmy w sześć osób i nikomu się nie podobało. Na moim odbiorze mogło zaważyć jeszcze to, że byłem po dwunastogodzinnej dniówce w pracy ale nie mam odwagi wrócić do tego filmu, może gdyby sam bohater był sympatyczny? Niestety, mnie jako widza w ogóle nie obchodził jego los a Ford był głównie związany lub się topił. Na plus tylko zdjęcia i efekty specjalne ale i tu jest mankament, o ile pamiętam, w mieście ciągle pokazywano tylko ten jego fragment, gdzie mieszkał główny bohater.
Oj, to jednak rzeczywiście ta 12godzinna dniówka się odbiła, gdyż akurat było wiele więcej ujęć miast i Ford jednak nie był ciągle związany i ciągle się nie topił. A co do sympatycznego bohatera, to cóż ja musiałem oglądać całą sequel trilogy Star Wars, gdzie nie ma ani jednego sympatycznego bohatera i jakoś żyję. :P

Ale nie ma tutaj co offtopić Blade Runnerem, chociaż wiadomo nastrojowo Diuna jest podobna.

Plus też nie przesadzajcie, gdyż ładne zdjęcia też są ważne w filmie, a już szczególnie science-fiction.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 25202
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#267 Post autor: Koper » śr wrz 29, 2021 09:24 am

Wawrzyniec pisze:
wt wrz 28, 2021 20:53 pm
Proszę bardzo może Villeneuve z Hansem stworzyć erotk-wojenny pt. "Drony napalone". :) Tylko ogólnie teraz czasach #MeToo coraz gorzej i ciężej z kręceniem erotyków. A tym bardziej takie wysokobudżetowe rzeczy jak "Nagi instynkt" nie mogłyby powstać.
Teraz powstają jakieś erotyczne wersje bajki o Kopciuszku dla gospodyń domowych, najlepiej jakby były nakręcone przez kobiety (vide wszelakie Greye czy inne 365 dni). :(
Wawrzyniec pisze:
wt wrz 28, 2021 20:53 pm
A co do Hyperiona to właśnie mi się motyw tego Dzierzby wydawał najbardziej ciekawy, a Ty mi pisałeś, że rozwiązanie tego wątku jest takie sobie. Plus przy całym tym futurystycznym świecie, to jednak zbyt wiele motywów było dla mnie zbyt ziemskich. Nawet z tym, że niby wynika, że generał czy kto tam z armii jest pochodzenia palestyńskiego, jakby to miało aż tak wielkie znaczenie w aż tak dalekiej przyszłości.
Dziś też możesz dotrzeć na drugą stronę globu w kilkanaście godzin, wiadomość tam przesłać w sekundy, w wielkich metropoliach mieszka mix ludzi różnego pochodzenia i religii, a jednak dla wielu wciąż kluczowym jest czy ktoś jest biały, czarny, czy chodzi do synagogi czy meczetu. Zatem może i w dalekiej przyszłości te dziwne fobie nie znikną.
Druga sprawa - jak mówiłem - w ekranizacji twórcy mogą sobie pozwolić po sięgnięcie po najwartościowsze elementy książki i pominięcie tych mniej udanych, mogą dodać coś od siebie, przedstawić własną interpretację pewnych idei... a nie tylko odgrzewać kotlety. :P
Wawrzyniec pisze:
wt wrz 28, 2021 20:53 pm
Plus znowu co do "Diuny" to też nie jest to takie odgrzewanie kotleta, gdyż przecież trudno określić adaptację Lyncha za udaną, podobnie jak ten cały serial. To trochę tak jakby krytykować Petera Jacksona za odgrzewanie kotleta z Władcą Pierścieni, wszak były te animacje Bakshiego.
Ale animacje Bakshiego nie zamknęły całej trylogii, o ile pamiętam.
Poza tym... LOTRa nie lubię. Tam jest więcej patosu niż u Nolana w scenach dialogowych podbijanych muzyką HZ. :D Gdyby nie warsztat Jacksona, pewnie nie szłoby tego oglądać. Przy czym już w III części trochę nie idzie.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 30946
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#268 Post autor: Wawrzyniec » śr wrz 29, 2021 20:21 pm

Współcześnie, aby nakręcić erotyk, albo pornosa, to trzeba zaznaczyć, że to erotyk, porno feministyczne i najlepiej nakręcone przez kobietę. Inaczej to raczej nie przejdzie, a taki Borowczyk, to w ogóle współcześnie miałby przewalone.

A co do adaptacji to np.w takim Hyperionie podobały mi się niektóre pojedyncze motywy bardziej niż cała historia. I w sumie nawet byłem trochę zły, gdyż w opisie i sama książka zaczyna się tym, że ta grupa wyrusza do tego Dzierzby, a potem pod koniec książki dalej do niego nie dotarli.

Cóż Diuna też jest raczej z tych poważnych książek i adaptacji, gdzie jeżeli chodzi o poziom ściśniętych pośladków, to nawet kartki A4 między pośladki nie włożysz.
I mnie to w najmniejszym stopniu nie przeszkadza. Po prostu przy tym całym namnożeniu Marveli, gdzie postacie giną, a potem cudem wracają do życia i gdzie każde zagrożenie rozładowywane jest dowcipem, to lubię sobie obejrzeć coś "poważniejszego i napuszonego". Podobnie jak po całych Gwiezdnych wojnach Disneya fajnie zobaczyć coś, gdzie bohater nie jest niezniszczalny i nie operuje na God-Mode.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 30946
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#269 Post autor: Wawrzyniec » sob paź 02, 2021 14:53 pm

Teraz kiedy już znam No Time To Die i znam soundtrack mogę spokojnie powiedzieć, że z pojedynku dwóch Hansów wolę tego napuszonego, ciężkiego, głośnego i mało melodyjnego z Diuny.
Znaczy podoba mi się muzyka z No Time To Die, ale Diuna ma większy charakter jak dla mnie. Nie wspominając, że jest z diametralnie lepszego filmu.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 25202
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: HANS ZIMMER - DUNE (2021)

#270 Post autor: Koper » sob paź 02, 2021 18:37 pm

Bo Craig-Bondy są przereklamowane. :P
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

ODPOWIEDZ