Muzyka filmowa - Forum FilmMusic.pl

muzyka filmowa i nie tylko...
Dzisiaj jest pn lip 23, 2018 13:41 pm

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 152 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 15 6 7 8 911 Następna
Autor Wiadomość
Post: śr paź 23, 2013 20:59 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 47269
Cytuj:
Czas na moją opinię. Przesłuchałem na razie raz, ale już pewne rzeczy mogę powiedzieć na temat tej muzyki. I, pewnie ku radości Adama, chciałbym się skoncentrować na zaletach tego score'u, bo on ich pozbawiony wcale nie jest, a wady po prostu wymienić i tylko powiedzieć coś na temat tych, o których na razie nikt nie wspomniał.

Po pierwsze, temat. Jeden z najlepszych tematów Briana Tylera w karierze, który wbrew niektórym opiniom pojawia się dość często, tylko jest chowany. To jest ten typ ilustracji na Goldsmitha, który Tyler stosuje od początku kariery - mamy jeden temat, który wałkujemy często - najwyżej, tak jak tutaj, dwa - i czasem go kryjemy. Jak powiedział mi w Poznaniu Townson, metoda Jerry'ego sprowadzała się do prostego pytania - "jeśli to się w żaden sposób nie odnosi do tematu, to co tu robi?". Tematyka Tylera, prosta z założenia, choć tym razem frazy są trochę dłuższe i dużo bardziej dopieszczone niż nawet w Eagle Eye, które tak lubię. Tyler, niczym Jerry, tnie te frazy i zamiast po prostu walić tematem ciągle, wrzuca poszczególne frazy tu i ówdzie, tak, że nie zawsze zorientujecie się, że tak, to jest część tematu głównego. I to jest fajne. Sam temat jest cholernie skoczny i melodyjny.

Tak w ogóle można gdzieś w 60-70% zdefiniować ten chyba najbardziej melodyjny score akcji w karierze Briana. Z jednej strony mnie to cieszy, bo Tyler, rozwijając te swoje (pod względem aranżacyjnym) kolosy często zapominał kierunek, w którym dokładnie idzie, tak jakby po prostu szedł za narracją bez specjalnego pomyślunku. Nie było to jednak nigdy złe pod względem strukturalnym, ze względu na to, że gość świetnie aranżuje to wszystko, tylko że mój problem sprowadzał się do tego, że Tyler nawala orkiestrą, bardzo ładnie rozpisaną, nakładając na siebie warstwy i po prostu w ten sposób wyglądał jego pomysł. Tutaj stawia mocno na melodykę i to jest fajne. Trochę nawalanek w starym stylu tutaj jest, kiedy Brian idzie mocno perkusyjnie, ale mniej niż np. w Rambo czy pierwszych Expendables. Oparcie się na melodyce jest bardzo fajnym elementem, choć z drugiej strony, ja bardzo osobiście lubię i uważam, że najlepsze fragmenty Tylera w karierze to są fragmenty, w których łączy ten swój rockowy styl z awangardą w stylu "Goldenthala dla ubogich", choć ze względu tylko na to, że Goldenthal jest takim geniuszem, a nie na to, że Tyler jest taki zły.

Skoczność. Przy całej rockowej wrażliwości Tylera, tutaj postawił na jigi, lekko celtyckie zagrania, bardzo pirackie w brzmieniu. I tworzy to całkiem fajny klimat. Oczywiście, przepuszcza to przez rock, ale trudno się dziwić, to taki trochę crossover. Brzmi to fajnie, naprawdę. Praktycznie cały score jest skoczny i to jest inna strona Tylera, taka, którą nie bardzo wcześniej znaliśmy. Dobrze, że odciął się od pumpinu i poszedł w bardziej pirackie brzmienia, choć nie tradycyjne.

Wady: O długości albumu mówili wszyscy. 50-60 minut by wystarczyło. Jednostajność brzmienia też była wspominana, nawet rockowe wstawki nie zawsze pomagają. Natomiast nikt nie wspomniał o jednej rzeczy. O ile blacha zabiłaby brzmienie Briana, o tyle z tym smyczkowym podejściem i skocznością bardzo dobrze by się integrowały flety. Jakby miał ze dwa-trzy poprzeczne flety w orkiestrze świetnie by to dodało przygody i można by świetnie się tym bawić w kontakcie z wiolonczelami i skrzypcami.

3/3,5 zależy od późniejszych przesłuchań.
hmmm, jestem miło zaskoczony :) nie żebym się cieszył tylko dlatego, bo/że Brajan dostał pozytywną opinię - nie o to tu chodzi, bo moja opinia była jaka była dla przykładu (ocena za całośc o cały jeden stopień mniejsza od pawłowej, i taka pozostaje - za całość - bo jak wytnę ze 40 minut, to też daję 3,5/5.) - ale tutaj aż takich pochwał i rzeczowego podejścia się nie spodziewałem ze strony Pawła 8)

Ale ja dalej będę trzymał stronę tego, że wolałbym jednak tutaj, żeby Brajan miał większy budżet i więcej sam przy tym pracował, i byśmy dostali orkiestrowy swashbuckling. Dostaliśmy klimatyczną, dość kameralną muzykę bardzo oddającą epokę. Tak też można było - Brajan z pomagierami poszedł w tę stronę, wykorzystał to że za dużo kasy tu nie mieli na to, i wyszedł z tego obronną ręką, ale mi jednak marzyło się drugie Cutthroat Island :P

A tematu głównego nie uważam za jakiś specjalnie prawie najlepszy ;-)

Aha no i to kolejny raz nauczka dla Pawła, który ostro podsumował kilkadziesiąt dni temu preview tego scoru :P i też dla nas wszystkich nauczka - nie oceniać nigdy nic po klipach :!: , niezależnie od ich jakości czy to dźwięku, czy muzyki samej w sobie.

P.S. - biedny Wawrzyniec ;-) Walczy z sobą bo go ciut wciągnęło i nie może uwierzyć że to w ogóle możliwe :P

P.S. 2 - Templar, Ghosti, czekamy. Przeca dostaliście studio mastera! :P

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: śr paź 23, 2013 21:23 pm 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 26835
Cytuj:
P.S. - biedny Wawrzyniec ;-) Walczy z sobą bo go ciut wciągnęło i nie może uwierzyć :P
A właśnie, że nie ciut, a bardzo go wciągnęło. :P Słucham właśnie drugi raz z rzędu, a od wczoraj już czwarty raz. Na swój sposób coraz bardziej podoba mi się ta muzyka i nie wiem czy nie skłaniałbym się jednak ku temu 3,5/5. To chyba najlepsza ścieżka Briana w tym roku, ale możliwe że to tylko tymczasowe zauroczenie.
Cytuj:
Ale ja dalej będę trzymał stronę tego, że wolałbym jednak tutaj, żeby Brajan miał większy budżet i więcej sam przy tym pracował, i byśmy dostali orkiestrowy swashbuckling. Dostaliśmy klimatyczną, dość kameralną muzykę bardzo oddającą epokę. Tak też można było - Brajan z pomagierami poszedł w tę stronę, wykorzystał to że za dużo kasy tu nie mieli na to, i wyszedł z tego obronną ręką, ale mi jednak marzyło się drugie Cutthroat Island :P
Nie :!: Nie, nie nie :!: Żadnej większej orkiestry, wtedy powstałaby ponad godzinna toporna rąbanka. A tak przez to skromniejsze podejście, całkiem przyjemnie się tego słucha. Co prawda rzeczywiście fleciki i tym podobne instrumenty dodałyby jeszcze większej lekkości, ale i tak jak na Briana jest lekko, skocznie, fajnie.
A gdyby płytę wydało My-My Mystery Records to w ogóle byłby bardzo fajny i ciekawy soundtrack. :wink:

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Post: śr paź 23, 2013 21:27 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 47269
Cytuj:
Cytuj:
P.S. - biedny Wawrzyniec ;-) Walczy z sobą bo go ciut wciągnęło i nie może uwierzyć :P
A właśnie, że nie ciut, a bardzo go wciągnęło. :P Słucham właśnie drugi raz z rzędu, a od wczoraj już czwarty raz. Na swój sposób coraz bardziej podoba mi się ta muzyka i nie wiem czy nie skłaniałbym się jednak ku temu 3,5/5. To chyba najlepsza ścieżka Briana w tym roku, ale możliwe że to tylko tymczasowe zauroczenie.
Wawrzyniec nailed it i przemówił ludzkim głosem do Brajanka 8)

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: śr paź 23, 2013 22:18 pm 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 26835
Arr! Rzeczywiście sądziłem, że Brian to szczur lądowy, ale teraz słuchając ciągle tej muzyki nie zawahałbym się go zabrać na mój statek i popłynąć do Tortugi i wypić po beczce rumu. Arr! 8)

A tutaj muzyka na żywo:

https://www.youtube.com/watch?v=-9YUtSgcZ18

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Post: śr paź 23, 2013 22:19 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 47269
Cytuj:
było :P i jedyne co z tego wykonu pamiętam to wydurniającego się Tommy'ego :|

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: śr paź 23, 2013 22:35 pm 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 26835
Hm, to dziwne, że wtedy jakoś nie zwróciłem uwagi na temat główny. No nic dziwne, że na razie ja jeden z większych hejterów Briana tak pozytywnie wypowiadam się o tej muzyce i tak wiele czasu jej poświęcam. :? Nie wiem czy dla kogoś to dobra rekomendacja czy nie? Ale urzekła mnie ta muzyka, przy czym dalej twierdzę, że jest tego za dużo i gdyby była pełna orkiestra byłoby gorzej. Co by tak za dużo lukru nie było, w końcu jak hejter, to hejter. :wink:

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Post: śr paź 23, 2013 22:36 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 47269
Cytuj:
Hm, to dziwne, że wtedy jakoś nie zwróciłem uwagi na temat główny.
bo wtedy nawet na to nie spojrzałeś i nie ściemniaj :P

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: czw paź 24, 2013 02:50 am 
Offline
Ridley Scott
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Posty: 8411
Lokalizacja: Spod Warszawy
Zgadzam się z Wawrzyńcem co do zespołu - tylko drewno, ale pełna orkiestra straciłaby klimat.

Można się tego score'u, i trzeba, czepiać i na pewno to jeden z gorszych Brianów ostatnio (przez długość, ale i przez jednostajność brzmienia), ale ma swoje zalety i dlatego to na nich się skoncentrowałem :) . Po prostu, by nie iść na łatwiznę, bo ten score jest łatwy do bicia.

_________________
http://www.filmmusic.pl

http://eyesonfilm.wordpress.com


Na górę
Post: czw paź 24, 2013 16:38 pm 
Online
James Horner
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am
Posty: 16910
Już tam drewna od Tylera bym nie wymagał, ale również się zgodzę, że dobrze się stało, że Brian nie zaprzęgnął tu całego składu orkiestry, bo muzyka straciłaby na charakterze i klimacie i mielibyśmy po prostu kolejnego ciężkostrawnego symfonicznego Tylera.


Na górę
Post: czw paź 24, 2013 16:39 pm 
Offline
Ridley Scott
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Posty: 8411
Lokalizacja: Spod Warszawy
Ale Tyler przecież używa drewna w akcyjniakach, chociażby w MW3 :)

_________________
http://www.filmmusic.pl

http://eyesonfilm.wordpress.com


Na górę
Post: czw paź 24, 2013 16:48 pm 
Online
James Horner
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am
Posty: 16910
Cytuj:
Ale Tyler przecież używa drewna w akcyjniakach, chociażby w MW3 :)
Chyba szczególnie tam, bodajże dwa nieco ponad minutowe utwory :wink:


Na górę
Post: czw paź 24, 2013 16:50 pm 
Offline
Ridley Scott
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Posty: 8411
Lokalizacja: Spod Warszawy
Np. ponad 4-minutowy Paris Siege ;)

_________________
http://www.filmmusic.pl

http://eyesonfilm.wordpress.com


Na górę
Post: pt paź 25, 2013 12:31 pm 
Offline
Ridley Scott
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Posty: 8411
Lokalizacja: Spod Warszawy
Eagle Eye też... To problem starego Tylera, nawalić tyle warstw, że się nie zauważy prawie w ogóle jego instrumentacji...

_________________
http://www.filmmusic.pl

http://eyesonfilm.wordpress.com


Na górę
Post: pt paź 25, 2013 23:18 pm 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 26835
Dać Brianowi cały skład orkiestry to jak dać terroryście kałasznikowa, Panzerfausta plus bombę. Przerażająco często słucham tego score'u, ale wątpię czy by tak było, gdybym dostał prawie 2godzinną ścianę orkiestrowego dźwięku. A tak to mamy taki fajny tawernowo-rumowy klimat. Jak na Tylera, bardzo zacny temat i ogólnie fajny soundtrack. Najlepsza praca Briana Tylera w tym roku i jedno z pozytywniejszych zaskoczeń.

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Post: ndz paź 27, 2013 13:19 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 47269
Ubisoft poszedł za ciosem i wydaje w mp3 jutro też album z szantami i pieśniami, które są w grze (oczywiście nie-brajanowe) i których nie ma na oficjalnym scorze:

Sea Shanty Edition:

Obrazek

01. Randy Dandy Oh - 1:35
02. Maid of Amsterdam - 1:41
03. Leave Her Johnny - 2:12
04. Whisky Johnny O' - 1:21
05. Good Morning Ladies - 1:38
06. Fish in the Sea - 1:27
07. Dead Horse - 1:09
08. Running Down to Cuba - 1:27
09. Trooper and the Maid - 1:57
10. William Taylor - 2:16
11. Patrick Spens - 1:52
12. Fathom the Bowl - 2:13
13. Admiral Benbow - 1:53
14. All for Me Grog - 2:06
15. Buleria - 1:26
16. Verdiales - 1:25

Total time - 27:40

creditsy autorów szantów są następujące:

01. Sean Dagher, Nils Brown, Michiel Schrey
02. Nils Brown, Michiel Schrey, Sean Dagher
03. Sean Dagher, Nils Brown, Michiel Schrey
04. Michiel Schrey, Sean Dagher, Nils Brown
05. Sean Dagher, Nils Brown, Michiel Schrey
06. Michiel Schrey, Sean Dagher, Nils Brown
07. Sean Dagher, Nils Brown, Michiel Schrey
08. Michiel Schrey, Sean Dagher, Nils Brown
09. Charlotte Cumberbirch, Sean Dagher, Nelson Carter, Richard Irwin, David Gossage
10. Sean Dagher, Nils Brown, Michiel Schrey, Charlotte Cumberbirch, Nelson Carter, Richard Irwin, David Gossage
11. Michiel Schrey, Sean Dagher, Richard Irwin, David Gossage
12. Linda Morrison, Sean Dagher, Nelson Carter, Patrick Graham, David Gossage
13. Michiel Schrey, Sean Dagher, Nils Brown, Nelson Carter, Richard Irwin, David Gossage
14. Linda Morrison, Sean Dagher, Nelson Carter, Patrick Graham, David Gossage
15. Marco Marin, Dominic Soulard, Eric Breton
16. Marco Marin, Dominic Soulard, Eric Breton

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 152 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 15 6 7 8 911 Następna

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl